Witam szanowne grono. Mam bardzo, a wręcz niesamowicie ciekawy przypadek usterki...
Mianowicie 2 miesiące temu zakupiłem nowe salonowe od Polskiego dealera auto 4 napędowe. Samochód ten posiada za dopłatą system kontroli trakcji. Normalnie cud, miód i marzenie kiedy to nagle po wyjechaniu z salonu i przejechaniu 160km zapaliła się mi na stałe lampka sygnalizująca usterkę kontroli trakcji no i system został automatycznie wyłączony. W tym momencie zrobię dużą przerwę, bo minął miesiąc i z 15 razy w serwisie celem usunięcia usterki a raczej wykasowania błędu jak w temacie.. W końcu dłubanina, wymiana włącznika, sprawdzenie instalacji, wykonanie procedury naprawczej i tak już jest 2-gi miesiąc z 25 razy podłączany komputer, jest ślisko a kontrola trakcji jak nie działała tak dalej nie działa... po wykasowaniu błąd pojawia się zawsze po przekręceniu stacyjki nawet jeszcze nie kręcąc rozrusznikiem jednak w różnych odstępach czasowych od wykasowania kolejnego... czasami godzinę po, czasami 3 dni po... Jako, że jestem człowiekiem motoryzacyjnym i jeszcze nie dawno pracowałem w serwisie tylko innej marki miałem podobne przypadki i problemem okazywał się modulator(z komputerem) abs-u, tzn. jakaś wewnętrzna usterka.. macie jakieś pomysły?????
Mianowicie 2 miesiące temu zakupiłem nowe salonowe od Polskiego dealera auto 4 napędowe. Samochód ten posiada za dopłatą system kontroli trakcji. Normalnie cud, miód i marzenie kiedy to nagle po wyjechaniu z salonu i przejechaniu 160km zapaliła się mi na stałe lampka sygnalizująca usterkę kontroli trakcji no i system został automatycznie wyłączony. W tym momencie zrobię dużą przerwę, bo minął miesiąc i z 15 razy w serwisie celem usunięcia usterki a raczej wykasowania błędu jak w temacie.. W końcu dłubanina, wymiana włącznika, sprawdzenie instalacji, wykonanie procedury naprawczej i tak już jest 2-gi miesiąc z 25 razy podłączany komputer, jest ślisko a kontrola trakcji jak nie działała tak dalej nie działa... po wykasowaniu błąd pojawia się zawsze po przekręceniu stacyjki nawet jeszcze nie kręcąc rozrusznikiem jednak w różnych odstępach czasowych od wykasowania kolejnego... czasami godzinę po, czasami 3 dni po... Jako, że jestem człowiekiem motoryzacyjnym i jeszcze nie dawno pracowałem w serwisie tylko innej marki miałem podobne przypadki i problemem okazywał się modulator(z komputerem) abs-u, tzn. jakaś wewnętrzna usterka.. macie jakieś pomysły?????