Witam:)
Posiadam wysłużonego Swifta 1.0 z 96r. problem pojawił gdy temperatura spadła poniżej 0(stopni) włączając zapłon słychać działającą pompkę lecz gdy uruchomimy rozrusznik silnik chwile pokręci silnik zaskoczy na chwile i gaśnie z braku paliwa. Jeżeli ogrzeje trochę gaźnik i resztę jego oprzyrządowania opalarką silnik odpali i można normalnie jeździć później dobrze pali dopóki nie ostygnie. Tylko co zrobić aby auto paliło zawsze i żeby nie trzeba go podgrzewać. jeśli ma to znaczenie od czasu do czasu szwankuje w nim przekaźnik FI ( nie wiem z czego on jest ). Z góry dziękuje za wszelkie odpowiedzi
Posiadam wysłużonego Swifta 1.0 z 96r. problem pojawił gdy temperatura spadła poniżej 0(stopni) włączając zapłon słychać działającą pompkę lecz gdy uruchomimy rozrusznik silnik chwile pokręci silnik zaskoczy na chwile i gaśnie z braku paliwa. Jeżeli ogrzeje trochę gaźnik i resztę jego oprzyrządowania opalarką silnik odpali i można normalnie jeździć później dobrze pali dopóki nie ostygnie. Tylko co zrobić aby auto paliło zawsze i żeby nie trzeba go podgrzewać. jeśli ma to znaczenie od czasu do czasu szwankuje w nim przekaźnik FI ( nie wiem z czego on jest ). Z góry dziękuje za wszelkie odpowiedzi