Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Renault Megane Scenic 1.6 16V - Prąd ładowania a napięcie ładowania

08 Gru 2012 14:07 13530 27
  • Poziom 13  
    Witam,

    Renault Megane Scenic (I ph II, grudzień 1999), silnik K4M. Akumulator dwuletni, z 4-letnią gwarancją, więc zakładam, że jest OK.

    Im jest zimniej, tym większe problemy z odpaleniem auta. Wczoraj już w ogóle nie odpalił. Podładowałem aku w domu prądem 1,5A przez pół godziny i odpalił.

    Sprawdziłem napięcie na akumulatorze podczas pracy silnika: bez obciążenia i z obciążeniem (światła + dmuchawa 4 bieg) jest 14.5V, więc idealnie.
    Sprawdziłem również prąd ładowania. Niestety nie mam bocznika, więc po odpaleniu silnika odłączyłem jedną z klem i włączyłem szeregowo miernik. Prąd ładowania waha się pomiędzy 0.2 a 0.6A, więc jest duużo dużo za mały. I podejrzewam, że własnie przez tak mały prąd ładowania akumulator nie wydala przy bardziej wymagającej pogodzie.

    I teraz pytanie: co jest na rzeczy, jeśli napięcie na akumulatorze podczas pracy silnika jest idealne, a prąd ładowania znikomy?

    Z góry dziękuję za wszelkie sugestie.
  • Pomocny post
    Moderator Samochody
    Bo tak ma być. Skoro napięcie na klemach w trakcie pracy silnika ma 14,5V to szukaj przyczyny gdzie indziej - duże samorozładowanie baterii - > trzeba rozglądać się za nową,
    - coś w aucie pobiera prąd na postoju -> trzeba zmierzyć prąd pobierany z akumulatora przy wyłączonym silniku.
  • Pomocny post
    Poziom 27  
    Niestety dużo jest przypadków (wypytuje użytkowników o tryb korzystania z auta)w tym sezonie chodzi o to że auta są odpalane troszkę w gorszych warunkach więc pobór na rozruchu jest troszke większy dalej natychmiastowe włączenia świateł ,nawiewu,radio,ogrzewanie tylniej szyby to wszystko z krótkim dojazdem do celu i oczywiście przy słabszej kondycji aku z racji wieku skutkuje takimi przypadłościami. Takie moje spostrzeżenie nie wykluczam też usterek typu niechciane pobory prądu.
  • Pomocny post
    Poziom 21  
    Kolego ja na twoim miejscu nie robil bym takich pomiarów nie wolno odłaczac akumulatora ppodczas pracy silnika jak nie chcesz pozegnać sie z regulatorem lub prostownikiem. Tak jak koledzy radzili sprawdź upływ prądu a take sprawdź jak bardzo spada napiecie na rozruszniku podczas kręcenia i podaj do ilu spadnie
  • Poziom 13  
    Hej,

    Dzięki za radę z tym odłączaniem podczas pracy - nie wiedziałem, że może to być niebezpieczne.

    No więc pomiary wykonane:
    - auto po mroźniej nocy, wszystko wyłączone, napięcie na klemach: 12.47V,
    - tuż po włączeniu zapłonu: 12.00V,
    - spadek napięcia przy odpalaniu: do 9.8V (dosłownie na moment, bo po chwili silnik zaskoczył),
    - przy uruchomionym silniku (z ładowaniem): 14.68V

    No i najlepszy motyw: pobór prądu przy wyłączonym zapłonie (bez kluczyka w stacyjce): 1.08A !!!! Co za piorun?!

    No właśnie...radio wyłączone, żadna lampka nie świeci się, drzwi pozamykane a auto ciągnie ponad 1A z akumulatora. Czy ktoś z Was ma pomysł, co może być przyczyną takiego prądu upływu? Alarmu żadnego dodatkowego nie mam - tyle co fabryczny immobilizer - no ale on chyba 1A w spoczynku nie bierze?

    Boasoft.
  • Pomocny post
    Poziom 23  
    A radio jest fabryczne ? Jeżeli nie to wyciągnij je i sprawdź ponownie. Jak długo trzymałeś podłączony miernik / po podłączeniu aku potrzeba troszkę czasu aby uzbroił się alarm itp.
  • Poziom 39  
    Może jaka lampka w bagażniku albo schowku...
  • Poziom 13  
    HEj,

    Ehh..zimno mróz, człowiek spieszy się. Polazłem raz jeszcze. Przez minutę po wyłączeniu zapłonu świeci się podsufitówka - stąd ten 1A za szybko zmierzony...po minucie spada do 0.2A, a po kolejnej - do 0.02A.
    Nie ma więc praktycznie w ogóle poboru prądu po 2 minutach od zamknięcia samochodu.

    Powracamy więc do punktu wyjścia - mizernej jakości akumulator, co nie trzyma pojemności?
  • Poziom 13  
    Dodam, że akumulator to CENTRA CA530 (Link) kupiony równo 2 lata temu z gwarancją 36 miesięcy...

    Dodano po 1 [minuty]:

    Ale co radio? 0.02A to tyle co nic, powiedziałbym - nic niepokojącego.
  • Poziom 39  
    Przecież 0,02 A to idealnie jest w dolnej granicy normy.
    Nic nie kombinuj, skoro aku przy tak dużym napięciu ładowania przyjmuje tylko niecały amper prądu to znaczy że jest szmelc.
    A po drugie to skończcie te głupie porady że nie wolno odłączać klemy od aku gdy silnik pracuje, to zależy od konstrukcji alternatora (dokładnie chodzi o napięcie odniesienia), są takie alternatory gdzie takie zachowanie skutkuje bardzo wysokim wzrostem napięcia, ale większość w Europie ma pomiar wewnętrzny i takie odłączenie niczym nie grozi.
    Moderowany przez Pawel wawa:



    Kolego, nawet takich rzeczy nie pisz na forum. Nie jedną elektronikę naprawiałem po takim postępowaniu. Nie wspomnę o samych alternatorach i wymianie większości załączonych w danej chwili żarówek.

  • Poziom 10  
    Boasoft napisał:
    0.02A to tyle co nic, powiedziałbym - nic niepokojącego.


    0,02A jest poborem dopuszczalnym więc albo masz za duży akumulator chodzi mi o ampero- godziny kupiony do tego auta i alternator nie zdoła go naładować lub w zimę robisz małe odcinki trasy
  • Poziom 39  
    rabbit1 napisał:
    Boasoft napisał:
    0.02A to tyle co nic, powiedziałbym - nic niepokojącego.


    0,02A jest poborem dopuszczalnym więc albo masz za duży akumulator chodzi mi o ampero- godziny kupiony do tego auta i alternator nie zdoła go naładować lub w zimę robisz małe odcinki trasy


    Człowieku, nie ośmieszaj się. Gdyby był zbyt duży aku to "chlałby" prąd aż miło.
    Czasy niewydajnych prądnic już minęły.
  • Poziom 10  
    Aleksander_01 napisał:
    Człowieku, nie ośmieszaj się. Gdyby był zbyt duży aku to "chlałby" prąd aż miło.
    Czasy niewydajnych prądnic już minęły.


    to sobie weź wyciąg alternator z auta i zobaczysz że jest na nim pisane ile maksymalnie A/H podaje,co do chlania tak jak ty piszesz to prądu zawsze bierze tyle samo tylko jak on ma być sprawny skoro jest teoretycznie za duży i niedoładowany.pomyśl logicznie.

    Moderowany przez robokop:

    Bzdura. Ostrzeżenie - 3.1.11. Publikowanie wpisów nie zawierających merytorycznej treści, zawierających szkodliwe porady, porady nie będące próbą rozwiązania problemu oraz publikowanie identycznych wpisów następujących po sobie lub powtarzających informacje ujęte w toku dyskusji.

  • Poziom 43  
    rabbit1 napisał:
    zobaczysz że jest na nim pisane ile maksymalnie A/H podaje

    Panie ,,elektryk,, pokaż mi taki alternator, na którym wytwarzany prąd podany jest w Ah. Sprawa następna- alternator może naładować bez problemu i 500 Ah akumulator, poczytaj sobie o wydatku i bilansie prądowym w aucie to może coś zrozumiesz.
  • Poziom 21  
    Kolego Aleksander ty nie pisz glupot może mi powiesz jeszcze ze palić z kabli samochód dawcy ma pracować ? Nie wolno odłączać klem OK w wiekszości przypadków nic się nie uszkodzi przez krótka chwile ale popracuje dłużej lub niech mu np załaczą się jakieś prądozerne odbiorniki i regulator i prostownik idzie na śmieci. Kolego teoria i praktyka to 2 różne rzeczy. Nie uważam sie za najmadrzejszego ale na codzień pracuje przy regeneracji alternatorow i rozruszników i nie raz trafiają się alternatory bo ktoś chciał wymienić aku przy pracującym silniku wiec nie pisz ze nic nie może się stać bo jesteś w błedzie

    Dodano po 11 [minuty]:

    A dla autora postu sprawdż jeszcze gestośc elektrolitu i zobacz czy na wszystkich celach jest równa oraz czy elektrolit nie jest mętny jesli w jakiejś celi gęstość bedzię rozniła się znacząco od innych wskazywało by to na uszkodzona cele. W pierwszym poscie piszesz ze Ci nie odpalil od razu w kolejnym ze po nocy odpalił wiec moga to byc objawy pęknietej celi w akumulatorze która może raz na jakiś czas nie łączyć i w tej własnie celi może być przerwa. Oraz możesz przy odkreconych korkach obciążyc akumulator sporym prądem i obserwuj czy elektrolit nie gotuje się w którejś celi to tez objawy pęknietej celi
  • Moderator Samochody
    RafalGT2 napisał:
    na codzień pracuje przy regeneracji alternatorow i rozruszników

    To chyba w recepcji tego serwisu "akumulatorów i rozruszników". Nie odłącza się klemy przy pracującym silniku z jednego tylko powodu - bo napięcie generowane przez alternator może zacząć rosnąć z braku stabilnego napięcia odniesienia i tłumika przepięć w postaci pojemności akumulatora i ubije elektronikę auta. Mostki i regulatory palą się ze zgoła innych powodów. Jeszcze jeden post w tym tonie, skierowany do innego użytkownika, spowoduje nałożenie na kolegę kary regulaminowej.
  • Poziom 43  
    Boasoft napisał:
    Prąd ładowania waha się pomiędzy 0.2 a 0.6A

    Boasoft napisał:
    bez obciążenia i z obciążeniem (światła + dmuchawa 4 bieg) jest 14.5V, więc idealnie

    Wymień alternator -55Ah.
  • Poziom 14  
    kolega chyba miał na mysli akumulator. Dla pewności można by było przeszczepić inny sprawny akumulator (z racji ceny nowych) i zobaczyć czy będzie ok.
  • Poziom 13  
    Gęstości nie sprawdzę, bo to aku bezobsługowy i zdaje się, że rozgrzebanie go nie będzie takie łatwe...

    Na jakiej podstawie uważasz, że alternator do bani? Co w nim mogło paść? Gdyby był uszkodzony, to odbiorniki elektryczne powinny pobierać prąd z aku, w sensie chyba go rozładowywać, czyż nie? Może wystarczyłoby mu (alternatorowi) zrobić jakąś regenerację?

    Przeszczepić, czyli pożyczyć od kogoś na tydzień i sprawdzić, czy będzie palił bez problemów w ciągu tego tygodnia?

    A czy test obciążeniowy akumulatora wykazałby coś? Zdaje się że każdy lepszy samochodowy elektryk powinien mieć takie ustrojstwo - pytanie czy coś ono mi pokaże?
  • Poziom 14  
    Może test obciążeniowy by coś wykazał a może i nie, jak kolega wyżej pisał może być uszkodzona cele która raz jest ok a raz nie. Dokładnie jak opisałeś z tym pożyczeniem aku. A gwarancje na aku rzadko są uznawane, lecz wcale Cie nie odwołuje od reklamacji, wręcz przeciwnie, jeśli się okaże uszkodzony aku ( moim zdaniem 95% że tak) to walcz o swoje.
  • Poziom 10  
    Hej,

    Ja kiedyś miałem bardzo podobny przypadek z prądem upływu - okazało się, że dioda w prostowniku alternatora była uszkodzona i zwierała - przez to potrafiło wyładować akumulator w kilka godzin. Jak już wiesz, że masz upływ 1.0A to zrób tes wyłaczając po kolei bezpieczniki i zobaczysz, gdzie Ci ucieka. Czasem jest to problem, że jakiś element jest faktycznuie uszkodzony, czasem problem leży w izolacji przewodów (wilgoć). Tak czy inaczej test z bezpiecznikami pozwoli Ci pójść w jakimś kierunku. Później jak zlokalizujesz grupę odbiorników (bo czasem na jednym bezpieczniku masz ich kilka) to możesz już się zająć śledzeniem izolacji kostek, izolacji przewodów, zwarć w samych odbiornikach (silniki) itp itp.
  • Poziom 13  
    To nie prąd upływu:

    Boasoft napisał:
    HEj,

    Ehh..zimno mróz, człowiek spieszy się. Polazłem raz jeszcze. Przez minutę po wyłączeniu zapłonu świeci się podsufitówka - stąd ten 1A za szybko zmierzony...po minucie spada do 0.2A, a po kolejnej - do 0.02A.
    Nie ma więc praktycznie w ogóle poboru prądu po 2 minutach od zamknięcia samochodu.

    Powracamy więc do punktu wyjścia - mizernej jakości akumulator, co nie trzyma pojemności?
  • Poziom 43  
    Aleksander_01 napisał:
    Nic nie kombinuj, skoro aku przy tak dużym napięciu ładowania przyjmuje tylko niecały amper prądu to znaczy że jest szmelc.

    Kolego jeżeli akumulator jest naładowany to może "przyjmować niecały amper prądu"
    Uszkodzenie celi jest prawdopodobne. Proponowane rozwiązania - pożyczenie akumulatora na próbę i/lub test obciążeniowy własnego powinny wyjaśnić gdzie tkwi problem.
    Boasoft napisał:
    Akumulator dwuletni, z 4-letnią gwarancją, więc zakładam, że jest OK.

    Żle zakładasz, to co napisałeś może tylko sugerować że prawdopodobieństwo padnięcia po dwóch latach prawidłowego użytkowania jest niewielkie.
  • Poziom 35  
    Zakładamy ze poboru nie ma. 0,02A
    Napięcie ładowania 14,4V
    Natomiast prąd ładowania 0,5A moze byc tylko wtedy kiedy bateria jest pusta, naładowana do pełna lub uszkodzony alternator.

    Radze sprawdzic prąd ładowania amperomierzem kleszczowym.
    Druga sprawa, aku. Najprostrzy domowy sposób na sprawdzenie to podłaczyc voltomierz, unieruchomic silnik poprzez wypiecie bezpiecznika lub czujnika wału. Krecic silnikiem i patrzec na napięcie. Jak bedzie spadac gwałtownie, aku do wymiany.
  • Poziom 10  
    OK. Skoro wina aku to warto sprawdzić jego rezystancje. Jeśli nie masz przyrzadu to domowym sposobem tylko tak, że jak się "zużył" to przy ładowaniu będzie słychać jakby się w nim gotowało. I druga sprawa na amperomierzu w prostowniku przy rozładowanym będzie szybko prąd spadał. Czyli pojemność zdechła :)
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Nie ma co debatować, oczywistym jest, że autor ma akumulator do wymiany.
  • Poziom 13  
    Czas na zamknięcie tematu. No nic, na razie raz na miesiąc go ładuję w domu przez noc i daje radę. Jak już całkiem zdechnie to po prostu go wymienię, ale już raczej nie na Centrę ;-).

    Dziękuję wszystkim za pomoc!