Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Alternator. Jak sprawdzić czy działa? Akumulator padł po dwóch tygodniach.

05 Lut 2005 20:18 7721 21
  • Poziom 10  
    Dwa tygodnie temu kupilem akumulator centry 44 Ah. Jest to akumulator bezobsługowy. Czy to możliwe aby padł po dwuch tygodniach użytkowania? Chyba to troszkę za szybko. Wiem że jest niska temperatura ale wydaje mi się że przy sprawnym alternatorze takie coś nie powinno mieć miejsca. Jak sprawdzić czy alternator dział. A jeżeli okazało by się że nie działa to jak go podratować żeby nie wymieniać?
  • Poziom 28  
    Przedewszystkim weź miernik i podłącz równolegle do akumulatora. Potem zapal silnik i na wolnych obrotach odczytaj wartość wskazania. Następnie włącz światła i też odczytaj wskazanie. Potej dodaj gazu i sprawdź ile tym razem pokaże. Jak będziesz już miał wyniki to pochwal się na forum.

    Jeśli akku okazałby się wadliwy nie warto go podratowywać lepiej wymienić, wkońcu za sprawny płaciłeś a gwarancja i rękojma zobowiązują :)
  • Poziom 14  
    alternator powinien być wpełni sprawny przy wymianie nowego akumulatora poniewarz ma bardzo duży wpływ na jego żywotność a przy takim podratowaniu może okazać się zgubne dla akumulatora nowego
  • Poziom 24  
    Warto jeszcze sprawdzić jaki pobór prądu ma samochód.
  • Poziom 10  
    Oto wyniki pomiarów:
    sam akumulator - 12,5 V
    na obrotach jałowych nie obciążony - 14,3 V
    z włączonymi światłami mijania na obr jałowych - 13,3 V
    na podwyższonych obrotach do około 2000 - 13,5 V

    Czy to jest ok?
  • Poziom 14  
    pżyłórz woltomierz do akomulatora na przy zgaszonym silniku powinno pozazywać 12V a przy zapalonym jakieś 14V tzn że ładuje jak nadal jest 12V to morze być wina alternatora odratować: sprawdź szczotki na komutatorze,bardziej prawdopodobnie padł regulator to taka mała kosteczka przykręcona przy alternatorze kosztuje grosze w porównaniu z całym alternatorem
  • Poziom 24  
    Mogło by być troszkę lepsze ładowanie ale nie jest źle.
    Teraz weź amperomierz i włącz sie szeregowo w instalację i sprawdź jaki pobór ma samochód w takim stanie w jakim pozostawiasz go na noc.
  • Poziom 10  
    No to już chyba wsio jasne, tylko potwierdźcie proszę:
    - przy podłączonym radio pobór wynosi 0,19 A
    - gdy jest odłączone pobr wynosi 0,01 A

    To 0,01 A idzie najprawdopodobniej na diodę któa pełni rolę straszaka. Mam odcięcie prądu przed stacyjką. Gdy przełącznik jest w położeniu I wtedy świeci się dioda, gdy w położeniu II gaśnie dioda, a prąd idzie na stacyjkę.

    Czy na samą diodę może iść 0,01 A, czy szukać dalej?
  • Poziom 24  
    Przy włączonym czy przy podłączonym radiu jest taki pobór. To zasadnicza różnica. Jesli tylko przy podłaczonym radiu (nie włączonym) taki pobór prądu to o wiele za dużo.
  • Poziom 10  
    Taki pobór jest tylko przy podłączonym radio bez panela. Gdy jest włączone nie wiem bi nie sprawdzałem. Ale parametry które podałem są tylko przy podłączonym radio a nie włączonym
  • Poziom 24  
    To niestety za dużo spróbuj odpinać radio na noc i zobaczysz czy dłużej trzyma albo czy rano lepiej kręci. Albo sprawdź czy radio jest dobrze podłączone (masz jakiś dodatkowy wzmacniacz do radia??).
  • Poziom 10  
    To proste cyfrowe radyjko z magnetofonem. Zadnego wzmacniacza. Jak się zdejmie panel to mruga na nim diodka. Radio to ma dziwną funkcję, mianowicie jak nie uda się odpalić za drugim, trzecim razem to zaczyna przeraźliwie piszczeć w głośnikach. W tedy należy je na chwilę odłączyć i wszystko wraca do normy. Wnerwia mnie ten sprzęt klasy "0" ale na razie nie mam pieniędzy na lepszy
  • Poziom 28  
    Chłopy pobór prądu 200mA to znaczny. Policzmy zatem. Akku ma 44Ah więc taki pobór rozładuje akku po 44Ah/0,2A = 220h Biorąc pod uwagę mrozy i spadek pojemności nawet do 40% nominalnej to i tak nadal są 88h co daje nam 3,5 dnia :!: Nie powinno być to tak aż uciążliwe. Myślę, że albo bilans mocy jest ujemny ( moc dawana przez alternator nie wystarcza na zapotrzebowanie autka i resztę zabiera z akku albo akku wadliwe) Podpiął bym amperomierz i zobaczył czy podczas pracy silnika prąd płynie do akku doładowując go czy cały czas rozładowuje. Jednakże w takim przypadku jadąc na włączonych światłach akku by się rozładował i samochód w rowie stanął. Na 90% akku do niczego. Naładuj go potem daj mu w ciepłym odstać całą noc a następnie podepnij żarówkę o znanej mocy i zobacz w jakim czasie się rozładuje, podaj to na forum.
  • Poziom 10  
    Mogę podpiąć amperomierz szeregowo, ale czy wytrzyma moment rozruchu? Bo później to już luz, ale boję się o rozruch czy go nie spali
  • Poziom 28  
    Kurcze wcześniej nie doczytałem dokładnie z tym poborem, już posta poprawiłem, jednak amperomierz włącz dopiero po rozruchu, bo rozruch to mało który wytrzyma.
  • Poziom 10  
    Już wiem że ten numer z odpięciem akumulatora podczas pracy silnika nie wyjdzie bo natychmiast zgaśnie. Wiem bo próbowałem. Niektórzy piszą że to jaknajbardzie normalne a odłączanie akumulatora podczas pracy silnika może być zdubne, co Ty na to?
  • Poziom 18  
    Nic nie napisałeś co to za autko, bo jeżeli jest to 126P i na nieszczęście ma prądnice a nie akumulator to sprawa jest jasna. W tym układzie pokrycie zapotrzebowania na prąd przy włączonych światłach, występuje dopiero >2000 obr/min, co w jeździe miejskiej jest trudne do spełnienia i akumulator co jakiś czas wymaga doładowania. Musiałbyś jeździć na niższych biegach i większych obrotach. W przypadku alternatora jest dużo lepiej bo już >1200 obr/min akumulator jest doładowywany.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Napisz co to za auto. I w jaki sposób jeździsz. bo jeśli robisz kursy typu: dom - praca - dom, które mają długość kilku km i do tego w mieście. To aku miał prawo paść. Nowe akumulatory leżą w sklepach dość długo i rzadko się zdarza aby były w pełni naładowane. Należy je dołądować w aucie. Co dzieje się w czasie normalnej eksploatacji i jest nieodczuwalne. ale jeżeli większość jazd odbywa się w mieście, to w tej chwili masz: miasto + światła + zima. Zrób jakąś trasę.
  • Poziom 24  
    MarcinMxa napisał:
    Mogę podpiąć amperomierz szeregowo, ale czy wytrzyma moment rozruchu? Bo później to już luz, ale boję się o rozruch czy go nie spali

    Wepnij amperomierz i zmostkuj jego styki. Gdy odpalisz samochód rozłącz mostek i będziesz miał amperomierz wpięty bez ściągania klemy na pracującym silniku.
  • Poziom 10  
    Autko o którym mowa to Opel Corsa 1,2 i z 91 roku. Kolega ma rację, moje kursy to zazwyczaj 3 - 6 km i to w mieście. W żadnej trasie nie byłem, ponieważ mam go od 9 stycznia i nie miałem takowej okazji.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    No to wyssałeś cały prąd z akumulatora. Raz na jakiś czas autko trzeba troszkę przegonić. Zapobiegawczo radzę sprawdzić naciąg paska i stan szczotek a alternatorze.
  • Poziom 10  
    Dziękuję wszystkim za pomoc.
    Po tej akcji z rozładowaniem akumulatora, wziąłem go do domu i naładowałem ponownie. Następnie zmieniłem radyjko i problem ustąpił. Żadnych problemów. Jednak to to dziadowskie radio było wszystkiemu winne. Latem to nie ma znaczenia, widać zimą jest to ważne.

    Jeszcze raz dzięki.