Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

VW T4 czy Transit - Auto do 15 tyś?

pikontd 28 Lut 2013 00:48 10890 36
  • #31
    sterciu
    Poziom 10  
    tatanka napisał:
    Kup alb VW na pompowtryskach ( T4 2,5 ) lub jakieś inne auto bez elektroniki, z pompą na linkę.


    Prosze nie piszcie bzdur , T4 nie miało nigdy silnikow na pompowtryskach , pompowtryski były dopiero w T5.

    Ogólnie T4 jezdzi sie bardziej jak osobówką , to auto bardziej sie nadaje jednak na auto rodzinne niz towarowe.

    Ducato/Boxer/Jumper.... niestety korozja je strasznie lubi , juz T4 mniej koroduje jak trojaczki , zawsze się zastanawiałem jak w tych autach (mowa o bliznikach) po deszczu zawsze w progach jest woda , mialem kilka sztuk , od 1994 po 2006 rok i w każdym to samo zauwazyłem takze to chyba jakaś wada fabryczna ich wszystkich. Więc to co najczesciej znika w tych autach czyli progi jak mają nie korodowac jak po kazdym deszczu woda w nich jest i to nawet jak auto stoi a nie jezdzi. Jeszcze w trakcie jazdy mozna byłoby przyjąc, ze gdzies chlapiaca woda dostaje się przez mase nie zaslepionych otworow od strony podwozia do progów , ale nie podczas postoju auta. A to są budy samonośne ktore praktycznie ich wzmocnieniem to są progi , jak skorodują i się za mocno takie ducato przeładuje to zaraz się przełamuje za kabiną co nieraz mozna zauwazyc na przejezdzących egzemplarzach.
  • #32
    krocze
    Poziom 25  
    Woda do progów dostaje się w autach szczególnie powypadkowych, może takie kupowałeś? Gdy spojrzysz co wychodzi w przednich nadkolach małymi otworami, to zobaczysz o czym mówię. Idą tamtędy odprowadzacze wody. Nieprecyzyjny blacharz zapomina lub pomija ponowne ich złączenie, stąd woda w progach. W Jumperze z 2006, którym jeździłem jakiś czas nie było wody w progach...
  • #33
    sterciu
    Poziom 10  
    Nie , to jest wada fabryczna , woda dostaje sie poprzez łączenia połaci dachu zwykle. Najgorszy moment jest gdy zostanie zdemontowana listwa (czy też lepiej to nazwać "nakładką") na dachu która jest na rancie łączenia dachu. Jest ono tak nieszczelne , że jak nie ma listwy to wręcz kapie i do profili które usztywniają dach i ścieka nimi do progów jak i potrafi kapać do przestrzeni ładunkowej. Przez 17 lat eksploatowania tych aut , i to kilku egzemplarzy poznałem je w miare dobrze bo wszystko robiłem sam przy nich praktycznie , łacznie z przeprowadzaniem własnoręcznie remontu blacharskiego w dwóch . Wystarczy wejść pod auto i zobaczyć tez jak ma zaślepione otwory konserwacyjne w progach , srebrzaną tasmą aluminiową, która pod jakimś czasie odkleja się i otwory są na wierzchu , ryflowana podłoga również w niektórych miejscach na łaczeniu z progiem nie pomaga w utrzymaniu szczelnosci. Mało kto zwraca uwage na to , ale wystarczy po deszczu takim bardziej intensywnym podnieść auto z jednej strony lewarkiem aby się przechyliło , na 1000% będzie z drugiej strony z progu z otworów leciała woda , kiedyś zaobserwowałem to w aucie które miesiąc wczesniej bylo odebrane nowe z salonu , przy zmianie kól z letnich na zimowe jak podniosło się auto to z drugiej strony ciurkiem woda zaczeła lecieć z otworow ściekowych z progów. Pozniej zwracałem uwage we wszystkich egzemplarzach jakie miałem na to, a że mnie denerwują takie rzeczy to byłem bardzo dociekliwy jak ona się tam dostaje. Zastanawialem sie jak ona się tam moze dostawać i po wielu obserwacjach , raz nawet rozebraniu całej przestrzeni ładunkowej z bocznych obic zauważyłem jak podczas deszczu woda z okolic dachu sobie ścieka w dół w kilku miejscach po połaci bocznej blotnika od wewnątrz paki. I to sprawdzłem na aucie które napewno bite nie było , chyba że nie zmiesciło sie pod wiaduktem na lawecie jak do salonu jechało i wtedy naprawa szybka przed oddaniem pierwszemu klientowi była, bo jest taki cień mozliwosci też zawsze... Niemniej jednak cena tych aut jest stosunkowo niska więc w/g mnie są to auta godne polecenia ,jak się o nie będzie dbało to mogą kupe tysięcy kilometrów przejechać bezawaryjnie. Jednak trzeba się liczyc z tym że blacharka to ich słaby punkt i w starszych egzemplarzach jeżeli jeszcze nie miał robionych progów to niebawem będzie trzeba je zrobić. Często wypełnienia łączenia blach pękają i też tamtędy w nich dostaje się woda. Ogólnie te auta są tak produkowane aby długo nie jeżdziły , wkońcu to auta użytkowe są , a fabryka musi sprzedawać nowe cały czas.

    Jedyna rada to starać się aby czasem zakonserwować progi wewnątrz srodkami typu do profili zamknietych , to na jakiś czas przedłuzy to że korozja nie chwyci tak szybko , albo stary sprawdzony sposob , wlanie oleju w progi zmieszanego z towotem ale to niezbyt ekologiczny sposób jest... Tylko kto w takich autach , autach do pracy o takim czyms mysli jak konserwacja progów.

    Podsumowując... ceny tych aut nie są wysokie więc jak za tą cene to można szukać coś w dobrym stanie i napewno się znajdzie. Ja prócz blacharki to byłem zadowolony z tych aut , są to niedoceniane przez wielu samochody. Trzeba wziąść tez pod uwage fakt ze to buda samonośna w tych modelach jest która dośc mocno pracuje zwłaszcza jak jest to w tym największym nadwoziu blaszanym.
  • #34
    krocze
    Poziom 25  
    Jeżeli to wada produkcyjna, to przecież można to reklamować u Dealera? Po co płacić za błędy producenta..., no i pozostaje kwestia, dlaczego u mnie nie było wody w progach i u znajomego, który teraz jeździ rocznikiem 2003 też nie ma.
  • #35
    sterciu
    Poziom 10  
    A sprawdzaliście czy aby napewno po deszczu nie ma wody w nich ?? Bo szczerze w to wątpie, raczej nikt na to nie zwraca uwagi, a zwlszcza jak auto jest jeszcze całe nie skorodowane nigdzie. U mnie wyszło to przez przypadek jak auto zostało podniesione jedną stroną to z drugiego progu woda ciekła. Jak stał równo to nie ciekło , ale sam fakt że po przechyleniu auta zaczeła woda wyciekać świadczy że do nich się jakoś dostawała. Skoro u mnie we wszystkich egzemplarzach to występowało to raczej nie jest to odosobniony przypadek. Auto było 4-krotnie z tym problemem w aso i stwierdzili ostatecznie ze auto żadnych wad nie posiada.

    No ale nie ma co tu pisać o tym bo to nie temat o korozji modeli Fiat/PSA... Niestety nie da się ukryć że blachy maja słabe i juz...
  • #36
    krocze
    Poziom 25  
    Od kiedy woda pojawiła mi się w progach Samuraja po każdym deszczu (ok 7 lat temu), od wtedy zawsze woskuję progi od wewnątrz i sprawdzam dwa razy w roku ich zawartość (endoskop z LCD).
    Fajnie, że nakreśliłeś ten problem, bo na pewno pomoże innym przed zakupem.
  • #37
    pikontd
    Poziom 9  
    Panowie wybór padł na ducato z 2000 r 2.8 D. Dzięki wszystkim za opinie i podpowiedzi, które pomogły mi podjąć decyzje. Temat zamknięty