Witam
Posiadam od niedawna mondeo mk3 diesel 2.0 tdci . Dzisiaj w drodze powrotnej z pracy auto w jednej chwili zaczeło tracić moc, i gasnąć. Na poboczu auto próbowałem uruchomić- po chwili kręcenia go udawało się, jednak po paru sekundach znowu gasło. Auto pojechało na parking na lawecie. I tutaj mam pytanie, czy możliwa jest sytuacja żeby wytraciła się parafina czy ewentualnie ze lewą ropę zalałem??? Dodam że ostatnio wróciłem z trasy 1700km, w te mrozy czasami był problem po nocy z odpaleniem auta. Natomiast auto zalałem do pełna na orlenie jakies 500km przed miejscem docelowym , 48-50 L spaliłem wszystko było w porządku i na końcówce baku takie zaskoczenie. Co sądzicie?? zatkany filtr paliwa , wytracenie parafiny czy jakaś inna przyczyna ?? tego samego dnia również zmieniłem mu akumulator na nowy boscha... ale czy to może mieć jakiś związek ?? Problem z komputerem po wymianie akumulatora ??/
Posiadam od niedawna mondeo mk3 diesel 2.0 tdci . Dzisiaj w drodze powrotnej z pracy auto w jednej chwili zaczeło tracić moc, i gasnąć. Na poboczu auto próbowałem uruchomić- po chwili kręcenia go udawało się, jednak po paru sekundach znowu gasło. Auto pojechało na parking na lawecie. I tutaj mam pytanie, czy możliwa jest sytuacja żeby wytraciła się parafina czy ewentualnie ze lewą ropę zalałem??? Dodam że ostatnio wróciłem z trasy 1700km, w te mrozy czasami był problem po nocy z odpaleniem auta. Natomiast auto zalałem do pełna na orlenie jakies 500km przed miejscem docelowym , 48-50 L spaliłem wszystko było w porządku i na końcówce baku takie zaskoczenie. Co sądzicie?? zatkany filtr paliwa , wytracenie parafiny czy jakaś inna przyczyna ?? tego samego dnia również zmieniłem mu akumulator na nowy boscha... ale czy to może mieć jakiś związek ?? Problem z komputerem po wymianie akumulatora ??/