Ja odradzam! Miałem i na początku super bayer, ale... Trzeba mieć porządne wycieraczki, ponieważ, najmniejsze uszkodzenie piór (nie zauważalne dla oka) powoduje "rozmazywanie" wody na szybie i to z kolei niemal UNIEMOŻLIWIA "patrzenie na świat" przez tą szybę (mowa o przedniej). Nie pamiętam już, ale chyba z 10 kmpl. różnych firm piór wymieniałem, żeby w końcu "widzieć". Jest to niemal niemożliwe do zmycia (próbowałem, bo miałem już dość tej "wygody") i męczyłem się dość długo z tym... Szyba w moim aucie była w idealnym stanie, więc nie ma mowy o dyskusji na jej temat... Owszem na początku byłem zafascynowany - dziś stanowczo odradzam! To nie dla samochodów , z resztą sam poczytaj:
http://www.motofakty.pl/artykul/hydrofobizacja-szyb.html
a ja mam nałożone i jak widzę że działa słabiej to sobie sam w warunkach garażowych nakładam i znowu śmiga. a wycieraczki mam słabej jakości i takich rzeczy jak Ty piszesz nie widziałem u siebie.
Zastosowałem nanopowłokę na wizjerze od kasku motocyklowego - super ułatwia jazdę w deszczu.
Następnie rozsmarowałem to po przedniej szybie - też się sprawdza.
Ja natomiast potwierdzam problemy opisane przez kol. zeimp z działaniem wycieraczek po zastosowaniu tego typu powłoki. Przy niewielkim deszczu można nie używać w ogóle wycieraczek ale przy obfitych opadach za piórem wycieraczki powstają tysiące drobnych kropelek - w nocy nie da się jechać.
U mnie nanopowłoka sprawdza się, faktycznie mniej nanosi się brudu na przednią szybę, ale może to kwestia tego, że jeżdżę ciężarówką. A w punkcie Nordglassa, tam, gdzie pokryto mi przednią szybę nanopowłoką, zapewniali mnie, że najlepiej ona działa wtedy, gdy jest większy opór powietrza. I faktycznie tak jest.
Najgorszy efekt był świeżo po nałożeniu - każde wyszczerbienie na piórze wycieraczki, czy rysa na szybie powodowały powstawanie w tym miejscu "szlaczka" z kropelek wody. Wycieraczki rozmazywały wodę po szybie, jakby była tłusta, natomiast do pewnej intensywności deszczu dało się jechać w ogóle bez wycieraczek. Najgorzej było przy wolnej jeździe i intensywnej ulewie. Także działać to na pewno działa, utrzymuje swoje działanie dość długo (nawet kilka miesięcy) ale szyba nie może być porysowana, a pióra wycieraczek muszą być w idealnym stanie i mocno przylegać do szyby. Generalnie ani nie odradzam ani nie polecam - jak ktoś chce może spróbować, mnie to nie odpowiadało, plus jest taki, że zwłaszcza zimą, szyba się tak nie brudzi i nie robi biała tam gdzie nie sięgają wycieraczki.