Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

koza wymiennik ciepła bojler nie działa ogrzewanie

11 Gru 2012 21:35 12393 34
  • Poziom 7  
    witam,
    wiem, że pewnie to wzbudzi śmiechy i chichy, ale muszę się poradzić forumowiczów, bo już nie wiemy, co robić. ani ja, ani mąż nie jesteśmy hydraulikami i potrzebujemy waszej pomocy.
    otóż hydraulik zamontował nam kozę 17 kw z płaszczem wodnym, wymiennik ciepła+pompy na 30kw, zbiornik wyrównawczy 1o litrów i bojler 100-litrowy. niestety dziś po 1,5 tygodnia palenia w piecu instalacje trafił szlag. gaz z pieca dwufunkcyjnego był zakręcony. gaz udało nam się podłączyć, żeby czymś w domu nagrzać, ale woda z pieca dwufunkcyjnego pozostała zimna.
    ogrzewamy mieszkanie 90m plus woda z bojlera do kąpieli. od początków grzejniki grzały słabo, 1/3 była względnie ciepła od góry, reszta zimna, mamy dwie pompy, obydwie są gorące. żeby uzyskać 40 stopni wody musieliśmy nagrzać w pomieszczeniach na 20 stopni. najwyższa temperatura w pokoju z kozą wynosiła 21 stopni, kaloryfery słabo grzały więc obok było 17 stopni!!!
    dziś pompy zaczęły huczeć lub wymiennik, po czym przestały chodzić i woda w instalacji zaczęła się gotować, w pomieszczeniach mimo hajcowania na piecu nie dało się nagrzać, było 18 stopni tam gdzie piec, obok w pokojach po 14!!!! mamy niemowlę w domu i jesteśmy zdesperowani, wydaliśmy pieniądze, a to wszystko nie działa. proszę o poradę co z tym zrobić, damy przeczytać to hydraulikowi.
    wymiennik ustawiony jest pionowo, wyżej niż bojler ale na równi ze zbiorniczkiem wyrównawczym, bojler jest poniżej. nie wiem czy pompa albo wymiennik nie spaliły się, ale nie było jakiegoś smrodu.
    proszę wybaczyć, że piszę tak niefachowo, ale jestem kobietą i nie znam się na tym. będę się starał odpowiadać Wam tak, jak umiem.
  • Poziom 10  
    Chętnie pomogę.Jednak wrzuć tutaj jakiś rysunek Twojej instalacji bo opis jest nieco zawiły i trudno jest coś mądrego na ten temat napisać!
  • Poziom 32  
    A czy jak ogrzewacie gazem to wszystkie pomieszczenia są odpowiednio nagrzane? Po co do domu 90m wymmiennik 30kw? Porób zdjęcia podłączenia kozy do instalacji i wymiennika.
  • Poziom 7  
    koza wymiennik ciepła bojler nie działa ogrzewanie

    Dodano po 53 [sekundy]:

    koza wymiennik ciepła bojler nie działa ogrzewanie

    Dodano po 1 [minuty]:

    koza wymiennik ciepła bojler nie działa ogrzewanie

    Dodano po 1 [minuty]:

    koza wymiennik ciepła bojler nie działa ogrzewanie

    Dodano po 1 [minuty]:

    koza wymiennik ciepła bojler nie działa ogrzewanie

    Dodano po 4 [minuty]:

    witam
    więc tak:
    koza jest w salonie, w przedpokoju widać boler, za ścianą na prawo od bojlera jest piec i pompy i wymiennik i zbiorniczek wyrównawczy. wyżej niż bojler jakieś 5 cm - niż góra bojlera. rurki, które wychodzą od zbiorniczka wyrównującego z góry idą równolegle na tej samej wysokości i dochodzą do pomp i wymiennika - widać na zdjęciu.
    wodę i piec nauczyłam się już przełączać na gaz, żeby było ciepło.
    gazem bez problemy w ciągu 10-minut nagrzewają się wszystkie grzejniki całe i są gorące, na kozie do 1/3 i są zaledwie trochę ciepłe na górze

    Dodano po 1 [minuty]:

    przepraszam
    z góry zbiorniczka jest odpływ
    z tej dziury w ścianie idą rurki do pomp i wymiennika
    przepraszam, że piszę niefachowo, kobietki tak mają
  • Poziom 32  
    1 Zmienić rury od kozy do wymiennika płytowego
    2 Założyć termometry przy wymienniku płytowym (razem 4 na zasilaniach i powrotach)
    3 Otworzyć naczynie wzbiorcze bo nie widzę fajki
    4 zmienić instalatora.
  • Poziom 22  
    To co widać na zdjęciach, to jakaś profanacja!!! Zmień tego partacza , bo inaczej go nie można nazwać, na fachowca. Tam prawie wszystko trzeba poprawić. Pex do kozy? On nie ma pojęcia o robocie, jeżeli nie wie jak to niech się za to nie zabiera. Masa błędów wykonawczych. Wezwij innego instalatora a koszty niech poniesie ten co to spaprał. Nie mam już czasu muszę jechać do znajomego. Wrócę tu jeszcze.
  • Poziom 36  
    Napisz ile kosztuje takie spieprzenie instalacji przez partacza.
    Potem weź jakiegoś instalatora, który rozbierze Ci tą całą papraninę i zrobi porządną instalację.
  • Poziom 13  
    Tego człowieka który to robił nie należy juz nigdy wpuszczać do mieszkania.
    Trzeba szybko znaleźć fachowca z doświadczeniem który tą instalacje rozbierze i zrobi na nowo z właściwych rur i we właściwy sposób.
  • Poziom 12  
    Ok. Instalacja jest wykonana jak jest. Będą reklamacje, nerwy, kolejne koszty... miną kolejne dni, ale mróz jest coraz bardziej dotkliwy, a jak znam życie przyjdzie jeszcze wielu "fachowców", którzy będą jeszcze bardziej narzekać na tą chałturę... co nie znaczy, że uczciwie i rzetelnie temat wyprowadzą... bo mogą albo zbyt słono policzyć za pilną pomoc w potrzebie... albo będą chcieli wymienić wszystko za kolejne X tyś. [to moje ostatnie doświadczenia m.in. z autoryzowanym serwisem Termet z Wrocławia, a wystarczyło wyczyścić filtr wody i instalacja działa b.dobrze)]

    Lepiej Panowie zastanówcie się czy taką instalację doraźnie da się w bezpieczny sposób uruchomić. Co może być przyczyną takiego zachowania instalacji? Jak usunąć problem? Jakiego uczciwego instalatora z Bielska-Białej polecicie?
  • Poziom 7  
    witam,
    dokładnie, niestety mieliśmy już 3 fachowców, którzy za X tysięcy obiecywali, że może to zadziała, a może nie... i każdy mówi, co innego, a człowiek nie wie...mam maleństwo w domu, gaz olbrzymie koszta, dużo już wydaliśmy na tą instalację, fundusze się kończą, tak jak pisze mikroflora potrzebujemy prawdziwego fachowca z Bielska-Białej lub okolic.
    dziś hydraulik stwierdził, że wszystko działa, ale nie pozwoliłam włączyć instalacji, bo po ostatnim zagotowaniu bałam się o siebie i dziecko, mąż był w pracy.
    proszę konkretnie napisać laikowi, czyli mnie i mezowi, co należy z tym zrobić, jak działać na tej instalacji, jak ją przynajmniej na tą zimę poprawić, żeby to bezpiecznie chodziło, bo nawet boję się teraz włączać piec gazowy i bardzo proszę o namiary na kogoś naprawdę dobrego z naszych okolic Bielksa-Białej. mamy poważne zmartwienie.
    podpisuję się rękami i nogami pod tym, co pisze mikroflora i dziękuję za pomoc.

    Dodano po 14 [minuty]:

    napiszę jeszcze, co się dokładnie stało, może to pomoże w diagnozie
    układ otwarty kominek i osprzęt, układ zamknięty piec gazowy
    po 1,5 tygodnia użytkowania pompy i wymiennik zaczęły huczeć, woda w rurkach zaczęła się przelewać, nie można było w ogóle nagrzać. wcześniej też słabo się nagrzewało, górna granica temperatury w pokoju z kozą -21 stopni, w innych pomieszczeniach przy ostrym hajcowaniu 18. (powinno być przynajmniej 24 moim zdaniem- tak jest u mojej mamy i temperatura trzyma).
    u nas nie trzyma temperatura, kaloryfery nagrzewają się do 1/3, są letnie, obok gorąca to nawet nie stało. po ustaniu pracy pomp po około 5-ciu minutach zagotowała się woda w układzie. ze zbiornika wyrównawczego zeszła czarna woda. żeby woda w bojlerze podgrzała do 40 stopni musieliśmy 5 godzin hajcować ostro w kozie i mieć w tym pokoju gdzie koza 20,5 stopnia na termometrze, z tym, że jak piszę, temperatura bardzo szybko spadała.
    hydraulik stwierdził, że zapowietrzyło się, w zbiorniku nie było wody i zagotowała się.
    wzięłam instrukcję do pieca dwufunkcyjnego, zawory co trzeba zakręciłam, ma ciepłą wodę i gaz, ale jesteśmy cali w nerwach.
    jak pisze fundusze nam się kończą, małe dziecko na piersi, namiary na kogoś naprawde dobrego brak i załamka, a mrozy idą, dziś na byc -18. cała piwnica i hola drewna i po co to? hydraulik ma przyjść przepinać odwrotnie wymiennik, taki ma pomysł.
    proszę o wytłumaczeni, krok po kroku mnie, laikowi, co ma z tym zrobić. lub o polecenie kogoś, kto mi nie zaoferuje pomocy za kilka tysięcy, kilka tysięcy poszło już na to.
    dziękuję i pozdrawiam :)
  • Poziom 36  
    Ta instalacja aby była bezpieczna należy ją całkowicie rozebrać.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 7  
    witam
    w pierwszych dniach grzania pomieszczenie gdzie jest koza nagrzało się do 21 stopni w zasadzie bez większych problemów, wiec było ok, a w pokoju obok było 18 stopni. nie nagrzewały się grzejniki - letnie do 1/3 od góry. z każdym dniem było gorzej i ostatnie dni pokój, gdzie koza było 18, pokój obok 14, reszta pomieszczeń 12 stopni - bo tam nawet kaloryfery nie grzały. koza nie jest ocieplana niczym, z boku i z tyłu ma płaszcz wodny i ścianki z wodą nie są ciepłe. rura i przód gorące bardzo. czuć wyraźne ciepło od kozy rzecz jasna.
    przy grzaniu gazem kaloryfery nagrzewają się w 5 minut, po 20 minutach stałego grzania jest ciepło. temperatur niestety nie podam, nie wiem. rurka wylotu wody z koza gorąca.
    sfotografować podłączenia chyba nie dam rady, jest tam za wąsko, ale spróbuję.
    wkleję też powiększone zdjęcia

    Dodano po 1 [minuty]:

    pompy: na grzejniki 3 bieg najwyższy, bojler na 1. na biegach 1 i 2 grzejniki pozostawały zimne.

    Dodano po 21 [minuty]:

    koza wymiennik ciepła bojler nie działa ogrzewanie

    Dodano po 54 [sekundy]:

    koza wymiennik ciepła bojler nie działa ogrzewanie

    Dodano po 58 [sekundy]:

    koza wymiennik ciepła bojler nie działa ogrzewanie

    Dodano po 52 [sekundy]:

    koza wymiennik ciepła bojler nie działa ogrzewanie

    Dodano po 46 [sekundy]:

    koza wymiennik ciepła bojler nie działa ogrzewanie

    Dodano po 47 [sekundy]:

    koza wymiennik ciepła bojler nie działa ogrzewanie

    Dodano po 45 [sekundy]:

    koza wymiennik ciepła bojler nie działa ogrzewanie

    Dodano po 50 [sekundy]:

    koza wymiennik ciepła bojler nie działa ogrzewanie

    Dodano po 45 [sekundy]:

    koza wymiennik ciepła bojler nie działa ogrzewanie

    Dodano po 2 [minuty]:

    zdjęcia w kolejności przedstawiają instalację od pieca gazowego do zbiorniczka wyrównawczego. bojler jest po drugiej stronie od pomp za ścianą, poniżej ich, koza w salonie. widać na pierwszych fotografiach. niestety obok pieca jest tak wszystko wąsko poupinane, że nie dam rady zrobić zdjęć tej plątaniny.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 7  
    dziś nie rozpalę kozy, jestem sama i szczerze mówiąc boję się.
    rurki na zdjęciu z pompami prowadzą do bolera, jedna na górę bojlera, jedna na dół bojlera. jutro ma być znów hydraulik, wtedy mogę sprawdzić temp. rurek ręką. jednak różnica jest ogromna, prosiłam o to ostatnio hydraulika i przyznał, że jest zbyt duża różnica, żeby taka strata w urkach robiła się przez wymiennik ciepła.
    mam jeszcze jedno zapytanie, przy dotykaniu rurek odkryłam coś innego - rura miedziana wychodzi z pieca gazowego i jest podłączona do pompy, pompa ta jest bardzo gorąca i rura też. czy wyłączyć piec? hydraulik mówił, że można gazem grzać, ale mam wątpliwości. gorący jest też wymiennik, do którego prowadzi pompa. wyłączyłam już piec, bo się boję. ale na noc na chwilę muszę włączyć.
  • Poziom 32  
    Te dwie rurki pewnie idą do bojlera. Instalacja po stronie kozy jest zapewne zapowietrzona bo jest tam jakiś odpowietrznik ale ręczny. Oprócz tego naczynie które ma być otwarte jest zamknięte i nie ma odpowietrzenia co poskutkowało wywaleniem wody przez przewał. Moja rada tak jak pisałem wcześniej; otworzyć naczynie i zamontować odpowietrznik automatyczny na rurze przed pompą.
    Wziąć nowego instalatora i przerobić układ od kozy do wymiennika.
  • Poziom 7  
    tam, gdzie zaznaczyłam jasne plamy jest instalacja bardzo gorąca - szedł piec gazowy, już wyłączyłam. wydaje mi się to niebezpieczne, proszę o radę.

    koza wymiennik ciepła bojler nie działa ogrzewanie

    Dodano po 2 [minuty]:

    koza wymiennik ciepła bojler nie działa ogrzewanie
  • Poziom 32  
    Chyba brak zaworu i ładuje kocioł gazowy w stronę wymiennika.
    Poproszę jeszcze o zdjęcia rurek za kozą tam gdzie są wpięte.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 7  
    koza wymiennik ciepła bojler nie działa ogrzewanie

    Dodano po 9 [minuty]:

    jak widać do tego jeszcze coś chlapie za kozą

    koza wymiennik ciepła bojler nie działa ogrzewanie

    Dodano po 4 [minuty]:

    dziękuję za uspokojenie w sprawie grzania, już włączyłam piec
    jeśli chodzi o zbiornik wyrównawczy, to rurka, która jest na górze - widać na zdjęciu jest otwarta i tamtędy wypłynęła woda po tym zagotowaniu więc nie wiem, czy jest to naczynie otwarte, czy jeszcze trzeba je otwierać jakoś inaczej?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 7  
    proszę w takim razie podać jakie mają być zawory, ewentualnie link jak to ma wyglądać, bo jestem z tego zielona. a wydaje mi sie że w czasie palenia były zakręcone - chodzi o zawory od kozy? dokręcane były jeszcze, bo coś z nich kipi :/
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 7  
    dziękuję bardzo, jutro to wszystko dam do przeczytania hydraulikowi.
  • Poziom 32  
    No dobra teraz po kolei. Od kozy mają iść rury miedź 22 lub stal 1" bez żadnego zaworu. Następnie trojak do naczynia wzbiorczego. W naczyniu przewał ma być podłączony z boku tam gdzie jest teraz korek a u góry ma być wkręcona fajka lub kawałek rury nie zakorkowanej. Dalej trojak z odpowietrznikiem automatycznym, filtr, pompa, trojak na bojler, termometr na zasilaniu i powrocie, dopiero wymiennik płytowy. za wymiennikiem też termometry, filtr pompa i dalej w kierunku instalacji.
  • Poziom 13  
    jagnajagna napisał:
    dziękuję bardzo, jutro to wszystko dam do przeczytania hydraulikowi.


    Napiszę moje zdanie jeszcze raz. Chyba zabrzmi brutalnie.


    HYDRAULIK-INSTALATOR TAKIE RZECZY WIE, NIE MUSI CZYTAĆ NA FORUM.

    Gamonia który ci zrobił to gó..o nie wpuszczaj do domu.

    W obecnej sytuacji równie dobrze możesz powiesić nad piecem granat na sznurku.
  • Poziom 7  
    witam
    nie mam innego instalatora, ten robi to w ramach gwarancji. ostatnie pieniądze wydaliśmy właśnie na kozę i instalację. Panowie macie rację, ale jest grudzień, święta, spece co byli to chcieli 1200-1500 za robociznę + nowe materiały. jeśli ten tego nie zrobi tak jak trzeba - a uważa, że wie najlepiej, to mu podziękujemy.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 32  
    Instalator "jagnajagna" chyba nie wie co ma zrobić bo jagnajagna się nie odzywa. Może nie jest za późno?
  • Poziom 7  
    nie martwcie się, żyjemy :)
    więc tak: kilka rzeczy pozmieniał: filtr, jeszcze trzeci trójnik, obniżył instalację - pompy i wymiennik, zmienił podłączenia do zbiornika wyrównawczego. na razie jest bez zmian prawie sytuacja w grzejnikach i bojerze, bojler do 40 stopni się nagrzewa tylko nie w 5 godzin, a w 20 minut - tylko tu jest poprawa. grzejniki cieplejsze, ale do 1/3 od góry, jeden do połowy. puścił ciepło albo na bojler albo na grzejniki więc stąd ta lekka poprawa.
    pocieszająca myśl jest taka, że jutro przychodzi do nas instalator po znajomości, który obejrzy to i może weźmie się za to po jakiś mniejszych kosztach...
    wymiennik wciąż nie oddaje ciepła jak powinien, jest duża różnica, na piecu 60 stopni, oddaje 16-17. jakaś paranoja... jak 3 tygodnie temu podłączał, to też zapowiadało się dobrze, po jedynie dniu już było gorzej, a po 9 dniach katastrofa. oczywiście będę pisać, co dalej.
    pozdrawiam serdecznie!