Witam,
Na wstępie jeżeli robię coś źle bardzo przepraszam, ewentualnie proszę o wyrozumiałość oraz stosowne uwagi. Jeżeli temat jest w złym dziale proszę o przeniesienie.
Przejdźmy do sedna,
Mam vectrę z silnikiem x25xe, niestety ostatnio miałem zwarcie w instalacji na jednym z głównych zasilań doprowadzających napięcie na ECU, ale może po kolei.
Na skrzyżowaniu na lewym pasie, przepalił mi się bezpiecznik od komputera duży 20A, sprawdziłem optycznie czy wszystko jest ok wstawiłem następny z tym że 40A bo 20 nie miałem, przejechałem jakieś 150-200, zjechałem i znowu wyleciał. Przejrzałem wiązkę ponownie, poruszałem, znikło zwarcie, założyłem następny z tym że już 60A, tylko taki mi pozostał, odpaliłem po 5-10 sekundach auto zgasło, niestety tym razem bezpiecznik był cały.
Wiem że nie powinienem wkładać większych bezpieczników, także proszę nie pisać że to moja wina, zdaje sobie z tego sprawę, proszę o radę jak usunąć problem a nie o wywody czy dobrze zrobiłem czy źle.
Wracając do sedna, po dokładnym przyjrzeniu się znalazłem zwarcie, było w dość mało dostępnym miejscu na głównej wiązce idącej z ECU, zwarcie powstało na pinie 54 idącym bezpośrednio do ECU. Zwarcie bezpośrednio do masy, na blok silnika.
Wyciągnąłem całą wiązkę, przejrzałem ją dokładnie, było to jedynie zwarcie punktowe tylko na tym kablu, na szczęście wiązka nie uległa uszkodzeniu, zabezpieczyłem miejsce zwarcia.
W pierwszej kolejności wymieniłem ECU bo wydawało się najbardziej prawdopodobne że tu będzie problem niestety nic to nie zmieniło.
Wymieniłem cewkę również brak rezultatu.
Sprawdziłem napięcia na kostce cewki, na 4 pinie 12V, podczas kręcenia na 1,2 i 3 pinie dochodzi do spadków do 7V czyli wychodzi na to że Ecu jakieś sygnały przepuszcza na cewkę. Niestety nie dysponuje oscyloskopem i bardziej szczegółowo nie mogę sprawdzić sygnałów. Sprawdziłem iskę na świecy niestety wychodzi na to że jej nie ma.
Zmierzyłem rezystancję cewki, rezystancję są zgodne z wytycznymi a autodaty, na wejsicu jak i na wyjsciu.
Później zauważyłem że nie wysterowuje przekaźnika k44, podanie na sztywno napięcia również nie przyniosło efektu. Sprawdziłem przekaźniki k43 i k44, są sprawne, k 43 steruje prawidłowo. Niestety nie mam dostępu do kości listwy wtryskowej.
Zmierzyłem dzisiaj dodatkowo wartości na czujniku obrotów wału, według autodaty pomiędzy pierwszym a drugim pinem powinna być rezystancja 500-800 ohm, u mnie natomiast było 470 (miernik uniwersalny, -5 stopni na dworzu), czy ktoś się orientuje czy taka różnica jest w stanie spowodować odcięcie z ECU czy raczej jest to w granicach tolerancji?
Jeżeli ktoś ma jakieś pomysły, byłbym bardzo wdzięczny za pomoc, bo przyznam że nie wiem już w czym może tkwić problem.
załączam schemat aby nie trzeba było szukać.
Z góry dziękuję za wszystkie sensowne odpowiedzi, raczej nie jestem zainteresowany odpłatną formą pomocy.
Pozdrawiam
Jarek
Na wstępie jeżeli robię coś źle bardzo przepraszam, ewentualnie proszę o wyrozumiałość oraz stosowne uwagi. Jeżeli temat jest w złym dziale proszę o przeniesienie.
Przejdźmy do sedna,
Mam vectrę z silnikiem x25xe, niestety ostatnio miałem zwarcie w instalacji na jednym z głównych zasilań doprowadzających napięcie na ECU, ale może po kolei.
Na skrzyżowaniu na lewym pasie, przepalił mi się bezpiecznik od komputera duży 20A, sprawdziłem optycznie czy wszystko jest ok wstawiłem następny z tym że 40A bo 20 nie miałem, przejechałem jakieś 150-200, zjechałem i znowu wyleciał. Przejrzałem wiązkę ponownie, poruszałem, znikło zwarcie, założyłem następny z tym że już 60A, tylko taki mi pozostał, odpaliłem po 5-10 sekundach auto zgasło, niestety tym razem bezpiecznik był cały.
Wiem że nie powinienem wkładać większych bezpieczników, także proszę nie pisać że to moja wina, zdaje sobie z tego sprawę, proszę o radę jak usunąć problem a nie o wywody czy dobrze zrobiłem czy źle.
Wracając do sedna, po dokładnym przyjrzeniu się znalazłem zwarcie, było w dość mało dostępnym miejscu na głównej wiązce idącej z ECU, zwarcie powstało na pinie 54 idącym bezpośrednio do ECU. Zwarcie bezpośrednio do masy, na blok silnika.
Wyciągnąłem całą wiązkę, przejrzałem ją dokładnie, było to jedynie zwarcie punktowe tylko na tym kablu, na szczęście wiązka nie uległa uszkodzeniu, zabezpieczyłem miejsce zwarcia.
W pierwszej kolejności wymieniłem ECU bo wydawało się najbardziej prawdopodobne że tu będzie problem niestety nic to nie zmieniło.
Wymieniłem cewkę również brak rezultatu.
Sprawdziłem napięcia na kostce cewki, na 4 pinie 12V, podczas kręcenia na 1,2 i 3 pinie dochodzi do spadków do 7V czyli wychodzi na to że Ecu jakieś sygnały przepuszcza na cewkę. Niestety nie dysponuje oscyloskopem i bardziej szczegółowo nie mogę sprawdzić sygnałów. Sprawdziłem iskę na świecy niestety wychodzi na to że jej nie ma.
Zmierzyłem rezystancję cewki, rezystancję są zgodne z wytycznymi a autodaty, na wejsicu jak i na wyjsciu.
Później zauważyłem że nie wysterowuje przekaźnika k44, podanie na sztywno napięcia również nie przyniosło efektu. Sprawdziłem przekaźniki k43 i k44, są sprawne, k 43 steruje prawidłowo. Niestety nie mam dostępu do kości listwy wtryskowej.
Zmierzyłem dzisiaj dodatkowo wartości na czujniku obrotów wału, według autodaty pomiędzy pierwszym a drugim pinem powinna być rezystancja 500-800 ohm, u mnie natomiast było 470 (miernik uniwersalny, -5 stopni na dworzu), czy ktoś się orientuje czy taka różnica jest w stanie spowodować odcięcie z ECU czy raczej jest to w granicach tolerancji?
Jeżeli ktoś ma jakieś pomysły, byłbym bardzo wdzięczny za pomoc, bo przyznam że nie wiem już w czym może tkwić problem.
załączam schemat aby nie trzeba było szukać.
Z góry dziękuję za wszystkie sensowne odpowiedzi, raczej nie jestem zainteresowany odpłatną formą pomocy.
Pozdrawiam
Jarek