Witam.
Mam problem z wyżej wymienioną Fiaciną ;/
Z autkiem wszystko było dobrze No może poza tym że za pierwszy razem bez gazu nie odpalał ale to raczej sprawa akumulatora pod rozruchem palił za raz.
Problem pojawił się po raz pierwszy gdy zostawiłem autko pod prostownikiem na jakieś 3-4 godzinki, rozrusznik kręcił ładnie ale autko nie zaskakiwało jak by czegoś nie dostawał po wielu próbach wziąłem go na hol i zapalił za raz. Był spokój aż do czasu kiedy postanowiłem zmienić płyn w chłodnicy i jak zmieniałem podpiłem go pod prostownik na godzinkę, po wymianie i odpięciu prostownika autko znów zaniemogło, jednak nie miałem jak go wsiąść na hol i zostawiłem go w sobotę wieczorem na niedziele bez grzebania w poniedziałek po jakiś 48h od wystąpienia usterki poszedłem do niego i odpalił bez żadnego ale, dziś zmieniałem oponki na zimowe i po zmianie odpaliłem i wyjechałem sprawdzić jak trzymają, przejechałem 400m zgasiłem go odpalił po 10 min bez problemu, potem zrobiłem 4 km i gdy hamowałem żeby zjechać na podwórko zdechł, po chwili odpalił i znów zdechł, zepchnąłem na podwórko poczekałem z 5 min i odpalił jednak za chwilę znów zdechł tak jak poprzednimi razy, kręci dobrze obroty skaczą poza skale i kręcą się do okoła a on nie zaskakuj.
Do tej pory myślałem że może dostaje jakiś dziki prąd z prostownika i dlatego nie pali ale po dzisiejszej akcji zgłupiałem. Rozłączałem aku łączyłem klemy etc nic nie pomaga. Sam stawiam na alarm że coś odcina ale nie wiem jak się do tego zabrać co sprawdzić, gdy nie pali pompka paliwa nie pracuje po przekręceniu kluczyka "code" znika czujka od alarmu też ale po chwili kręcenia zapala się z powrotem.
Ma ktoś jakieś pomysły? Nie wiem jaki to alarm ale jak by jakiś fabryczny lub dobrze podłączony skoro na czujkę oryginalną w liczniku. Jest dioda sygnalizacyjna na pusze od stacyjki i kierownicy, centralka podłączona do alarmu, pod maską nad akumulatorem jest czarna pucha z której wydobywa się dzwięk alarmu, pilot czarny z czerwoną diodą duży przycisk okrągły od włącz/wyłącz i jajowaty mały po którego naciskaniu dioda na pilocie nie miga i nic się nie dzieje.
Bardzo proszę o jakieś sugestie etc bo nie mam pomysłu na niego.
Pozdrawiam Newo!
Mam problem z wyżej wymienioną Fiaciną ;/
Z autkiem wszystko było dobrze No może poza tym że za pierwszy razem bez gazu nie odpalał ale to raczej sprawa akumulatora pod rozruchem palił za raz.
Problem pojawił się po raz pierwszy gdy zostawiłem autko pod prostownikiem na jakieś 3-4 godzinki, rozrusznik kręcił ładnie ale autko nie zaskakiwało jak by czegoś nie dostawał po wielu próbach wziąłem go na hol i zapalił za raz. Był spokój aż do czasu kiedy postanowiłem zmienić płyn w chłodnicy i jak zmieniałem podpiłem go pod prostownik na godzinkę, po wymianie i odpięciu prostownika autko znów zaniemogło, jednak nie miałem jak go wsiąść na hol i zostawiłem go w sobotę wieczorem na niedziele bez grzebania w poniedziałek po jakiś 48h od wystąpienia usterki poszedłem do niego i odpalił bez żadnego ale, dziś zmieniałem oponki na zimowe i po zmianie odpaliłem i wyjechałem sprawdzić jak trzymają, przejechałem 400m zgasiłem go odpalił po 10 min bez problemu, potem zrobiłem 4 km i gdy hamowałem żeby zjechać na podwórko zdechł, po chwili odpalił i znów zdechł, zepchnąłem na podwórko poczekałem z 5 min i odpalił jednak za chwilę znów zdechł tak jak poprzednimi razy, kręci dobrze obroty skaczą poza skale i kręcą się do okoła a on nie zaskakuj.
Do tej pory myślałem że może dostaje jakiś dziki prąd z prostownika i dlatego nie pali ale po dzisiejszej akcji zgłupiałem. Rozłączałem aku łączyłem klemy etc nic nie pomaga. Sam stawiam na alarm że coś odcina ale nie wiem jak się do tego zabrać co sprawdzić, gdy nie pali pompka paliwa nie pracuje po przekręceniu kluczyka "code" znika czujka od alarmu też ale po chwili kręcenia zapala się z powrotem.
Ma ktoś jakieś pomysły? Nie wiem jaki to alarm ale jak by jakiś fabryczny lub dobrze podłączony skoro na czujkę oryginalną w liczniku. Jest dioda sygnalizacyjna na pusze od stacyjki i kierownicy, centralka podłączona do alarmu, pod maską nad akumulatorem jest czarna pucha z której wydobywa się dzwięk alarmu, pilot czarny z czerwoną diodą duży przycisk okrągły od włącz/wyłącz i jajowaty mały po którego naciskaniu dioda na pilocie nie miga i nic się nie dzieje.
Bardzo proszę o jakieś sugestie etc bo nie mam pomysłu na niego.
Pozdrawiam Newo!