Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dlaczego Unitra kopiowała i korzystała z czyichś podzespołów?

17 Gru 2012 22:31 42060 161
  • #31
    Cowboy zagrabie
    Poziom 26  
    elektryku5 napisał:
    Zamiast robić krajowe tranzystory i układy, to sprowadza się podróbki z Chin, czy tam nie wiadomo skąd...

    Ajak byś poszedł do sklepu z tranystorami i były dwa identyczne , jeden za 1,20madein cHRL a drugi za 6,50zł made in CEMI, to który byś kupił?
    A pracował byś w fabryce tranzystorów za miskę ryżu 12h na dobę??
    Niestety niektórych rzeczy nie da się przeskoczyć.....
  • Relpol przekaźniki
  • #32
    elektryku5
    Poziom 38  
    Jakbym wiedział że podróba, to bym nie kupił, ale skąd to wiedzieć? Nie zawsze jest pewność, a tranzystorki staram się kupować jakieś markowe, np przy budowie wzmacniacza kupowałem KD Tesli, bo jeszcze można im zaufać, za to podróby 3055 mają strukturę o wiele za małą, to samo z wieloma innymi tranzystorami, jak np BD912, niby ST ale jednak nie i komu tu wierzyć?

    Kiedyś tego problemu nie było, widać właśnie po starych podzespołach, bo jeśli takie uda się zdobyć, to zazwyczaj działają bez zarzutu.
  • Relpol przekaźniki
  • #33
    goraj krzysztof
    Poziom 29  
    Biednego nie stać na taniochę, kilka razy się o tym boleśnie przekonałem i staram się unikać badziewia.Chińske rzeczy dobrej jakości nie są wcale takie tanie.
  • #34
    Artur k.
    Admin grupy audio
    elektryku5 napisał:
    Szkoda też że minęły czasy niezniszczalnego sprzętu, Diora potrafiła wyprodukować sprzęt działający do dzisiaj, a co jest teraz to niektórzy wiedzą

    Taaa, tylko Diora umiała taki sprzęt zrobić... żadna inna firma już nie. Tam same głąby pracowały. Wyobraź sobie, że świat nie kończy się na Diorze, są jeszcze producenci np. z Japonii, którzy 30 lat temu również produkowali sprzęt i również do dziś działa.

    elektryku5 napisał:
    Świat idzie w coraz gorszym kierunku, zamiast tworzyć soft, który potrafi mądrze wykorzystać zasoby komputera, to tworzy się soft zużywający tyle zasobów, że nowy komputer potrzebny jest dość często, zamiast postępu mamy co mamy, pogoń za pieniądzem...

    Narzekać łatwo, ale telefon z ekranem dotykowym chciałoby się mieć, na komputerze chciałoby się oglądać filmy na Blue Ray, czy grać w najnowsze gry z coraz lepszymi efektami. Telewizorem HD też byś pewnie nie pogardził.
    20 lat temu nie było takich rzeczy, zaś program pisała jedna osoba. Dziś potrzeby są znacznie wyższe i jedna osoba nie jest w stanie napisać programu, dlatego podejście do tematu jest inne - każdy zajmuje się swoją działką. Jeden ma stworzyć interfejs użytkownika, inny jądro, a jeszcze inny ma zrobić tak, żeby to wszystko umiało się dogadać ze sprzętem.
    To niestety wymaga zasobów sprzętowych. Inaczej się nie da.
  • #35
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #36
    Cowboy zagrabie
    Poziom 26  
    No cóż Polska zacofana, a amerykanie jeszcze 12 lat temu do zliczania głosów w wyborach prezydenckich używali dziurkowanych tekturek.......
  • #37
    Artur k.
    Admin grupy audio
    raf092 napisał:
    Jednak zdziwiłem się kiedy ostatni element zestawu- odtwarzacz CD Fonica, który został zalany przez zazdrosnego osobnika okazał się mieć w środku wszystkie chipy Sony, czytnik także był produkcji japońskiej firmy Sony,

    A jaki model?
    Zazdrościć raczej nie ma czego...
  • #38
    oj
    Poziom 42  
    adje napisał:
    W Warszawie jest do dzisiaj Radwar


    W Warszawie był Radwar - i już nie istnieje teraz to Bumar Elektronika S.A

    A Echo, Tukany, Tropy, Zew - to Warel produkował
  • #39
    adje
    Poziom 14  
    oj napisał:

    W Warszawie był Radwar - i już nie istnieje teraz to Bumar Elektronika S.A
    A Echo, Tukany, Tropy, Zew - to Warel produkował


    Zgadza się Radwar istnieje po złodziejskim ofsecie ale od kilku lat pod nową nazwą wojskowego koncernu jakim jest Bumar. Już nie rozpisywałem się w tych szczegółach, bo i tak spłodziłem dużo tego tekstu.
    Masz rację, że radiotelefony produkował - sygnował sąsiadujący z Radwarem Warel ale jak powyżej nie rozwijałem szczegółów, bo są tacy co uważali, że te zakłady ze sobą ściśle współpracowały i wspomagający udział podobno w produktach Warelu miał również Radwar. Produkcja Warelu to zresztą osobny rozdział i też również bardzo interesujący. Teraz chyba też już nie istnieje.

    Pozdrawiam
  • #40
    Cowboy zagrabie
    Poziom 26  
    A tak mi coś iskrzy między dendrytami a synapsami że Polacy mieli swój udział w projektowaniu pierwszych komputerów Atari, ma ktoś szerszą wiedzę na ten temat??
  • #41
    adje
    Poziom 14  
    elektryku5 napisał:
    ..........program pisała jedna osoba. Dziś potrzeby są znacznie wyższe i jedna osoba nie jest w stanie napisać programu, dlatego podejście do tematu jest inne - ...........................
    To niestety wymaga zasobów sprzętowych. Inaczej się nie da.


    Oczywiście, że się da ale to wymaga dogłębnej wiedzy, czasu i przemyślenia.

    Dam prosty przykład z 1990 r.
    Pracowałem wtedy na nowoczesnym kompie z zegarem 4 MHz i dyskiem wpierw 10 GB, a dopiero około 92 r. zmieniono mi komp na zegar 10 MHz i HD = 20 GB.

    Używałem kompa do wszystkiego, co potrzeba w rozwiniętym biurze ale ten kom pracował na rzecz obsługi sekwencyjnej bazy danych ludzi w ilości do ok. 60 tys. z kartami pracy z 7 lat, szczegółowymi danymi osobowymi o min 100 poz. i transferami wielowalutowymi zarobków dla wydruków bankowych w rozbiciu na wiele banków i wiele przedsiębiorstw.
    Program pisało w języku maszynowym dwóch ludzi stale unowocześniając już od 1988 r. Po kompilacji sam program liczył niecałe 300 kB. Był tak napisany, że zbiory można było otwierać Dbase np IV, który dopiero spotkałem jako nowość w Hanowerze na CeBicie w lutym 1989 r. i wtedy był objęty embargiem.

    Dla celów archiwalnych wziąłem ten program z danymi dla wycinkowo ok. 4 tys. ludzi. Ten program wszytko liczył wtedy dla tej ilości 46 minut i na tamtym kompie. Kilka lat temu zadałem sobie trudu i to zadanie wykonywałem tym programem na dwurdzeniowym AMD z zegarem 2x 2 600 MHz. Liczył 42 minuty.
    Wydruki po takim liczeniu w 5 egzemplarzach drukowaliśmy na składce około doby drukarką NL lub FX 1050 minimum dobę bez żadnej przerwy i nie było problemów. Potem zmieniono nam drukarkę na nowocześniejszą i zaczęły się problemy. Te nowe wytrzymywały średnio 20 dni wydruków, a max 2 miesiące. Zaczęlismy być magazynem drukarek wędrujących do serwisów.
    Jakiś czas temu pokazałem ten program dobremu programiscie i stwierdził, że nie jest pewien czy ten program liczyłby mniej od 2 GB, bo teraz pracuje się modułami opracowanymi dla danego języka i się łączy w całość. Praktycznie zaniknęli specjaliści od języka maszynowego. To są unikalni fachowcy. Z dodatkowymi programami obsługowymi ta kompletna całość mogłaby się z trudem zmieścić na dysku 1 TB gdy tamto na pendrive 8 GB. Wydruk zaś około 50 tys stron nawet na laserze byłby też w praktyce wielodobowym problemem. Niby więc nowocześnie ale dalej siermiężnie.
    Tak właśnie jest w wielu dziedzinach, bo z braku dogłębnie przygotowanych fachowców są przyuczeni wyrobnicy z tytułami ale o ograniczonych możliwościach percepcyjnych i czasowych do dokształcania. Goni się za maksymalnymi zarobkami, by wciąż móc coś nowego kupić, a w tej gonitwie zapomina się o własnym rozwoju.

    Sam się zastanawiam, że przecież kiedyś nie było internetu, kserografów i ogólno dostępnych telefonów, a ludzie potrafili zdobywać szybkie informacje, bardziej efektywnie pracować i tworzyć. Dlaczego ?

    W dobie kompów 8 bitowych na początku 80-tych lat przygotowywałem bazę magazynową dla szybkiej rotacji wielu tysięcy sprzętu różnego rodzaju i na podział: nowy, do naprawy, w naprawie, w serwisie, do badań, odrzucony, do kasacji, do wydania, do sprzedaży i z zawiadomieniem uprzedzającym do zwrotu.
    Po wielu przemyśleniach zadziałał wtedy z powodzeniem program na prymitywnych kompach, łącznie z odnajdywaniem w magazynie. Lepiej, bo kilka miesięcy temu spotkałem się ze swoim kontynuatorem w tej dziedzinie, to stwierdził, że do dzisiaj nic w tym programie nie zmieniał i nawet w numeracji wtedy rozpoczętej. Ma satysfakcję, że np tylko jednego typu wiertarek przeszło już w tym programie ponad 26 tys sztuk. A samych wiertarek było już rejestrowanych kilkaset typów. To nie była tylko moja zasługa tylko efekt zbioru przemyśleń różnych ludzi i to na różnych stanowiskach. Moją rolą było tylko wdrożenie ich przemyśleń w życie i organizację działań.

    Nie rozumiem też tych ludzi, którzy nie mogą oderwać się od komórki. To świadczy tylko, ze nie potrafią pracować i nie potrafią się zorganizować. Jeśli non stop rozmawiają przez komórkę, to w większości czasu nie pracują tylko przegadują życie pozornie tylko wymieniając informację. Internet też jest zbiorem informacji ułatwiającym ich zdobycie ale równocześnie wielu kłamliwych z założenia info i w związku z tym przyspieszenie informacyjne jest częściowo pozorne, bo trzeba sporo czasu stracić na sprawdzanie rzetelności tej internetowej wiedzy.

    Oczywiście komfort życia podniósł się w każdym względzie ale czasem też tylko pozorny i obłożony gadżetami. Dowodem tego jest prosta praktyka. W latach 70-tych temp. ogrzewania ustawiałem dla pokoju na 18 st, a dla łazienki 19 st. w 80-tych już o stopień wyżej. Znów o stopień w latach 90-tych. Teraz już ustawiam dla pokoju najczęściej na 22 st, a dla łazienki 24-25 st. Wtedy były często w zimie mrozy nawet powyżej 30 st, a teraz rzadko osiągają przez kilka dni 20 st mrozu, a prywatne samochody do poruszania się, były w mniejszości. Ustawiam i zastanawiam się nad wydelikaceniem tych ludzi i nie dziwię się, że stale coś łykają i na coś chorują.
  • #42
    Artur k.
    Admin grupy audio
    adje napisał:
    Oczywiście, że się da ale to wymaga dogłębnej wiedzy, czasu i przemyślenia.

    I tak i nie, wszystko jest bardziej skomplikowane. Poznanie budowy i zasady działania jednemu człowiekowi zajmie mnóstwo czasu i wymaga ogromnej wiedzy. Dlatego nikt tak nie robi.
    Buduje się klocki (każdy swój), a potem te klocki składa w całość i w ten sposób mamy gotowe urządzenie/program. Przy okazji mamy też możliwość wymiany klocka na inny i w ten sposób mamy możliwość modernizacji.
    Takim klockowym urządzeniem jest właśnie komputer. Zbudowanie od podstaw współczesnego komputera przez jedną osobę byłoby praktycznie niemożliwe.

    adje napisał:
    Dam prosty przykład z 1990 r.
    Pracowałem wtedy na nowoczesnym kompie z zegarem 4 MHz i dyskiem wpierw 10 GB, a dopiero około 92 r. zmieniono mi komp na zegar 10 MHz i HD = 20 GB.

    W 1990 roku dyski 10 i 20GB? Powinno być chyba MB. :)
  • #43
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #44
    adje
    Poziom 14  
    Artur k. napisał:

    W 1990 roku dyski 10 i 20GB? Powinno być chyba MB. :)


    Masz rację w 100%. Przepraszam za przekłamanie wynikające chyba z pory pisania i obecną fascynacją gigabajtami, a wtedy były to tylko MB. Dzieki za sprostowanie ewidentnie popełnionego błedu.
  • #45
    elektryku5
    Poziom 38  
    Artur k. napisał:
    elektryku5 napisał:
    Szkoda też że minęły czasy niezniszczalnego sprzętu, Diora potrafiła wyprodukować sprzęt działający do dzisiaj, a co jest teraz to niektórzy wiedzą

    Taaa, tylko Diora umiała taki sprzęt zrobić... żadna inna firma już nie. Tam same głąby pracowały. Wyobraź sobie, że świat nie kończy się na Diorze, są jeszcze producenci np. z Japonii, którzy 30 lat temu również produkowali sprzęt i również do dziś działa.

    elektryku5 napisał:
    Świat idzie w coraz gorszym kierunku, zamiast tworzyć soft, który potrafi mądrze wykorzystać zasoby komputera, to tworzy się soft zużywający tyle zasobów, że nowy komputer potrzebny jest dość często, zamiast postępu mamy co mamy, pogoń za pieniądzem...

    Narzekać łatwo, ale telefon z ekranem dotykowym chciałoby się mieć, na komputerze chciałoby się oglądać filmy na Blue Ray, czy grać w najnowsze gry z coraz lepszymi efektami. Telewizorem HD też byś pewnie nie pogardził.
    20 lat temu nie było takich rzeczy, zaś program pisała jedna osoba. Dziś potrzeby są znacznie wyższe i jedna osoba nie jest w stanie napisać programu, dlatego podejście do tematu jest inne - każdy zajmuje się swoją działką. Jeden ma stworzyć interfejs użytkownika, inny jądro, a jeszcze inny ma zrobić tak, żeby to wszystko umiało się dogadać ze sprzętem.
    To niestety wymaga zasobów sprzętowych. Inaczej się nie da.




    Co do pierwszej części to odpowiem tak, jest w tym trochę racji, ale weźmy też cenioną niegdyś zagraniczną firmę, powiem tylko że Diorę wiele łatwiej naprawiać, a jak coś padnie (końcówki itd) to można bez problemu dostać, a w Technicsie siedzą takie układy, że szkoda mi było kasy na naprawę wzmacniacza, za to japoński sprzęt z dawnych lat potrafi pięknie zagrać i jest funkcjonalny.
    Żeby nie było, posiadam elementy wieży obu firm i wzmacniacz Diory (WS442) po wywaleniu konturu i barwy już się do czegoś nadaje.
    Czyli tak Diorę łatwiej naprawić, za to dźwięk (niestety chyba w wielu wypadkach) może być gorszy niż w japońskim odpowiedniku.






    Do drugiej części, no dotykowy telefon to dość często spotykane zjawisko, sam również używam i jedyna wada to brak możliwości obsługi bez patrzenia na ekran i w wielu przypadkach brak działania w rękawiczkach, co do telewizora, to owszem pogardziłbym, bo i tak nic tam nie ma, wręcz wolę w tym czasie posłuchać muzyki czy porobić coś na komputerze/pomajsterkować.
    Z wymienionych to tylko napędzik Blue Ray by się przydał do robienia backupów, ale cena jest wyższa niż wtedy gdy wchodziły nagrywarki DVD, bo wtedy dałem za nową Benq coś koło 135zł, no i same płytki, różnica w cenie też jest...
    Do gier też mnie nie ciągnie, mimo tego że dobre kilka tytułów ruszyło by na moim komputerze, ale szkoda czasu bo można w tym czasie zrobić coś pożyteczniejszego, jak np wymyślić jakieś urządzonko DIY i przejść do budowy prototypu, sprawia to ogromną satysfakcję, czasem zdarzy się nawet, tak iż urządzenie się do czegoś przyda, to już jest całkiem fajnie.



    Takie jest teraz społeczeństwo, istotne tylko gry/telefon/telewizor i nic innego nie ma, typowo konsumpcyjny świat. Tylko co to za życie, przesiedzi człowiek cały swój czas przed komputerem/telewizorem...
  • #46
    ssb.mixer
    Poziom 17  
    adje napisał:
    Tyle tylko, że są to kłamstwa. Nie przypadkowo za czasów Gierka byliśmy 6 światową gospodarką z długiem tylko 10 mld, który mogliśmy przy tym poziomie nowoczesnych opracowań i inwestycji spłacić bez problemów własnymi, poszukiwanymi na świecie produktami. By jednak to nie nastąpiło wymyślono w ramach doktryny o braku demokracji, embargo na zakupy naszych produktów i specjalizował się w tym Regan.



    Niezła propaganda. Prócz nieścisłości i przeinaczeń widać sporo narodowego nadęcia i bufonady. Za dużo się komunistycznej propagandy nasłuchałeś, a od tej 6-tej gospodarki na świecie to bólu brzucha (od śmiechu) można dostać.

    Dodano po 5 [minuty]:

    elektryku5 napisał:

    No i było CEMI, zapytam tak- mamy w Polsce jakąś polską fabrykę półprzewodników?
    Zamiast robić krajowe tranzystory i układy, to sprowadza się podróbki z Chin, czy tam nie wiadomo skąd...


    Polska to kraj rolniczy, w którym nawet nie produkuje się samochodów, a co dopiero tranzystory. W PRLu budowano namiastki tychże ale opóźnione o 30 lat względem czołowych firm na świecie.
    Z resztą to nie jest tak, że chop-siup i masz fabrykę tranzystorów. W Polsce nie ma technologii, nie ma fabryk, nie ma ludzi, nie ma wielu niezbędnych rzeczy do budowy fabryki tranzystorów. I najważniejsze nie ma pieniędzy na to: Kulczyk polski miliarder nie bawi się w tranzystory tylko buduje autostrady i centra handlowe to tylko to przynosi w Polsce zysk. Nawet jeśli kupisz technologię, kupisz ludzi którzy się na tym znają, wybudujesz fabrykę to i tak nigdy nie wyjdziesz na swoje, bo koszty produkcji w Polsce są za duże.


    Moderowany przez gulson:

    3.1.9. Zabronione jest rozpowszechnianie treści ironizujących, prześmiewczych lub złośliwych, stanowiących przejaw braku szacunku do innych Użytkowników lub osób trzecich.

  • #47
    Artur k.
    Admin grupy audio
    elektryku5 napisał:
    Co do pierwszej części to odpowiem tak, jest w tym trochę racji, ale weźmy też cenioną niegdyś zagraniczną firmę, powiem tylko że Diorę wiele łatwiej naprawiać, a jak coś padnie (końcówki itd) to można bez problemu dostać, a w Technicsie siedzą takie układy, że szkoda mi było kasy na naprawę wzmacniacza

    Tak myślałem - znasz tylko Diorę i Technisca, a i to niektóre modele jak widzę, bo tego było pełno swego czasu w Pevex-ach.
    Zapewniam Cię, że na Technicsie świat się nie kończy i zapewniam Cię, że w sumie niewiele jest wzmacniaczy tej marki, których naprawiać się nie opłaca. Zresztą nie tylko japońskich nie opłaca się naprawiać. Twojej kochanej Diory też nie opłaca się naprawiać - patrz wieże SSL-500 i nowsze. Podobnie najnowsza seria Radmora - 55XX. Taka wówczas była moda, wszechobecne hybrydy.
  • #48
    elektryku5
    Poziom 38  
    Znam wiele firm, ale tylko z tych 2 są segmenty mojej wieży i powiedzieć mogę coś po dłuższym czasie używania, a z tą taniością naprawy miałem na myśli konstrukcje tranzystorowe jak WS442 i WS354, ten drugi nie licząc potencjometru musiałem tylko raz naprawiać, bo po podpięciu wzbudzonego przedwzmacniacza końcóweczka padła, ale naprawa wyniosła może nawet mniej niż 10zł i działa bez problemu, Technics w sumie też nie padł z swojej winy, bo dostał piorunem, już prawie go naprawiłem ale układy AN (jeden od zabezpieczenia -droższy oraz jeden sterownik wzmacniacza) troszkę kosztowały i czekam na wenę by je kupić, bo jakimś cudem SVI przeżyło.



    Można pisać różne rzeczy, ale jednak dało kiedyś radę wyprodukować w Polsce nie najgorszy sprzęt, którego wiele egzemplarzy nadal jest w użytku, wiadomo że nie koniecznie był to sprzęt najwyższych lotów, ale jednak mimo niełatwej sytuacji coś się produkowało z niezłym skutkiem, a teraz nic się nie opłaca... No bo za miskę ryżu raczej nikt w Polsce pracował nie będzie, a w przeciwnym razie sprzęt byłby "za drogi".
  • #49
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Cowboy zagrabie napisał:
    A tak mi coś iskrzy między dendrytami a synapsami że Polacy mieli swój udział w projektowaniu pierwszych komputerów Atari, ma ktoś szerszą wiedzę na ten temat??

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Jack_Tramiel
  • #50
    ssb.mixer
    Poziom 17  
    jankolo napisał:
    Cowboy zagrabie napisał:
    A tak mi coś iskrzy między dendrytami a synapsami że Polacy mieli swój udział w projektowaniu pierwszych komputerów Atari, ma ktoś szerszą wiedzę na ten temat??

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Jack_Tramiel



    To nie Polacy mieli swój udział w projektowaniu Atari. A wyżej wspomniany to Żyd pochodzący z Łodzi, który wyemigrował do USA.
    Polacy cierpią na kompleksy niższości i za każdym razem podkreślają wielokrotnie polskość jednostek które coś zrobiły. Ale to nie Polacy coś zrobili -- tylko te osoby.
  • #51
    Artur k.
    Admin grupy audio
    elektryku5 napisał:
    Technics w sumie też nie padł z swojej winy, bo dostał piorunem, już prawie go naprawiłem ale układy AN (jeden od zabezpieczenia -droższy oraz jeden sterownik wzmacniacza) troszkę kosztowały

    A jaki model? Miałem w rękach dziesiątki Technicsów i jakoś nie kojarzę takiego, który miałby sterownik końcówki AN coś tam, zwłaszcza że końcówka mocy jest na SVI.
    Ponadto te układy raczej nie padają od uderzenia pioruna.

    elektryku5 napisał:
    kiedyś radę wyprodukować w Polsce nie najgorszy sprzęt, którego wiele egzemplarzy nadal jest w użytku, wiadomo że nie koniecznie był to sprzęt najwyższych lotów

    No właśnie - jaka cena, taka jakość, co zresztą sam stwierdziłeś - Diorę naprawisz za 10zł...
    Tylko czemu takie genialne marki splajtowały? Pewnie właśnie temu, że jak zrobili coś nowocześniejszego, to było droższe niż znacznie lepsze "zachodnie".
    Ja pamiętam w latach 90 cenę WS-504. Co do wartości to nie przypomnę sobie (jeszcze w milionach złotych), ale pamiętam, że za te pieniądze, wizualnie, funkcjonalnie i brzmieniowo lepszy był Technics, czy Sony.
    Wybór oczywisty.
  • #52
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 39  
    Artur k. napisał:
    jaki model? Miałem w rękach dziesiątki Technicsów i jakoś nie kojarzę takiego, który miałby sterownik końcówki AN coś tam, zwłaszcza że końcówka mocy jest na SVI.

    To z miałeś je w rękach nie znaczy jak widać wiele... Przykład SU-V570, stopień wejściowy i napięciowy na AN 7062, dalej dyskretny driver i stopień mocy na SVI...
    Technics i sony to obiekty marzeń wykreowane w pewexie, a tak naprawdę były to bardzo przeciętne firmy jeśli chodzi o sprzęt audio, zwykła masówka z blaszanymi radiatorami , które bez wentylatora nie zagrałyby nawet 5 minut...
    Oczywiście technologicznie i niezawodnościowo były w ciągłym rozwoju, a unitra przez 15 lat bazowała( z nielicznymi wyjątkami) na jednym schemacie stopnia mocy z bootstrapem...
  • #53
    mmm777
    Poziom 29  
    Cytat:
    A pracował byś w fabryce tranzystorów za miskę ryżu 12h na dobę??

    Ofiara propagandy....
    Inny cytat:
    Cytat:
    Jak szacują eksperci, koszty pracy są na Dalekim Wschodzie już są tylko o 10-15 proc. niższe niż u nas.


    Oczywiście, chodzi tu o uprzemysłowione rejony Chin...
    Więc, kto pracuje za miskę ryżu?

    Polska została skutecznie odprzemysłowiona. A ostatniemu wzrostowi PKB w PL nie towarzyszył wzrost zużycia energii. Dziwne, bo przy produkcji rzeczy powinien wzrosnąć...
  • #54
    kaem
    Poziom 26  
    Deindustrializacja Polski po 1989 roku (z drugą falą po 2000 roku) to główny problem społeczno-ekonomiczny kraju. Wszystkie inne problemy to tylko pochodna tego problemu.
  • #55
    Artur k.
    Admin grupy audio
    andrzej lukaszewicz napisał:
    Przykład SU-V570, stopień wejściowy i napięciowy na AN 7062, dalej dyskretny driver i stopień mocy na SVI...

    I owszem, ale to w żadnym wypadku nie jest sterownik końcówki mocy, jak napisał elektryku5. To jest po prostu wzmacniacz napięciowy (przedwzmacniacz). Stopień końcowy w tym wzmacniaczu jest na SVI3205, a ten jest kompletnym wzmacniaczem mocy - nie wymaga żadnego dodatkowego sterowania.
    Typowy sterownik końcówki mocy to np. TDA7250, a tego typu rozwiązań w Technicsach nie uświadczysz.
    Oni tam kombinują z tą swoją klasą AA i dlatego takie patenty. Normalnie zamiast AN7062 wystarczyłby zwykły wzmacniacz operacyjny. Patrz np. SU-V90D (ten jest na tranzystorach i jako "voltage amp" pracuje operacyjny uPC4570 i dalej M5219 zamiast klasycznej pary różnicowej).
  • #56
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 39  
    Kolega elektryku5 napisał "sterownik wzmacniacza", a nie końcówki mocy...
    Artur k. napisał:
    Normalnie zamiast AN7062 wystarczyłby zwykły wzmacniacz operacyjny

    Nie do końca się z tym zgodzę, bo to nieco inna konstrukcja, a w tej konfiguracji układ musi wytrzymać conajmniej połowę zasilania stopnia mocy i dlatego ten AN ma całkowite dop. napięcie pracy 90V ( +74, -16). Znajdź taki opamp, do audio dzisiaj..., a szczególnie w tamtych czasach. Ale zbaczamy już z tematu...
  • #57
    Artur k.
    Admin grupy audio
    Dlatego napisałem "normalnie", zwróć uwagę, że wyjaśniłem czemu - kombinacje z klasą AA. Podałem także przykład (w mojej ocenie znacznie lepszego) wzmacniacza, gdzie to samo (klasę AA) rozwiązano w inny sposób i da się to w 100% naprawić i zastąpić czymś innym.
    Wiadomo, że nie ma takiego OP, bo ten układ nie ma zamienników. Matshushita sobie coś wymyśliła i montowali tylko w swoich wyrobach. Nie przewidzieli chyba tylko tego, że zaprzestaną produkcji i nie będzie możliwości naprawy.
    Tak samo zresztą jak i hybrydy SVI. Nigdzie tego nie uświadczysz, natomiast hybrydy Sanyo są w setkach sprzętu (choć na dzień dzisiejszy również trudno dostępne, ale przynajmniej podróby można całkiem niezłe trafić).
    Inna sprawa, że te układy ulegają uszkodzeniu niezmiernie rzadko. Zwykle taki wzmacniacz "leci", jak się na nim dyskoteki urządza, no ale to nie jest sprzęt do tego celu.
  • #58
    adje
    Poziom 14  
    ssb.mixer napisał:
    To nie Polacy mieli swój udział w projektowaniu Atari. A wyżej wspomniany to Żyd pochodzący z Łodzi, który wyemigrował do USA.
    Polacy cierpią na kompleksy niższości i za każdym razem podkreślają wielokrotnie polskość jednostek które coś zrobiły. Ale to nie Polacy coś zrobili -- tylko te osoby.


    Biedny Ty człeczku jesteś z tak ograniczonym sposobem myślenia i interpretacji. Trzmiel zawsze podkreślał swoje polskie pochodzenie, a na dodatek w jednym z wywiadów stwierdził, że został oszukany przez Żydów, co jest w interpretacji Talmudu niedopuszczalną zbrodnią. Nie będę cytował innych wypowiedzi Żydów polskiego pochodzenia, a wpisanych do światowej czołówki, którzy często podkreślali swoje polskie korzenie, bo to nie jest przedmiotem tutejszej tematyki.

    Udowadniasz też, że nawet nie umiesz ze zrozumieniem czytać ogólnie dostępnych dokumentów (bo to 6 miejsce w okresie Gierka nikt nie podważył w światowych dokumentach i to wtedy publikowanych przez zachodnie agencje). Teraz chwalimy się zajmując pozycję w przedziale 54 i 57 pozycji - też wg tych samych zachodnich źródeł, na które powołuje się obecny rząd, uważając to za wybitny sukces. Nie będę przez grzeczność komentował dalej, by nie wykazywać w tej krótkiej tyradzie "ssb.mixer"-a typowo antypolskiego bełkotu w stylu najprymitywniejszych myckowych, mających największe zasługi w upadlaniu Polaków i rozkradaniu polskiego przemysłu nazywanego kłamliwie prywatyzacją.

    Twój tekścik jest dowodowym wytworem współczesnej indoktrynacji i to w najprostszej formie, o czym pozwoliłem sobie wspomnieć we wcześniejszej informacji. Na taką formę antypolskiej i kłamliwej wypowiedzi nigdy nie pozwoliłby sobie żaden Żyd np o Amerykanach i to mimo, że bezczelnie wykorzystując ich naiwność, doprowadzili USA do bankructwa.

    Moderowany przez gulson:

    3.1.9. Zabronione jest rozpowszechnianie treści ironizujących, prześmiewczych lub złośliwych, stanowiących przejaw braku szacunku do innych Użytkowników lub osób trzecich.

  • #59
    elektryku5
    Poziom 38  
    Widocznie AN7062 to nie taki zwykły OP, po wstawieniu pary różnicowej owszem wzmacniacz grał, ale walił miliwoltami na wyjściu i to jeszcze pływającymi...
    Dodatkowo spalił się też układ scalony od zabezpieczeń (nie pamiętam modelu, też AN) i niestety kosztuje nawet dużo więcej niż tamten AN od wzmacniacza, w sumie to nie dyskusja na ten temat, ale widać chociaż że naprawa też troszkę kosztuje...

    PS Nie wiem jakim cudem SVI się nie sfajczył, ale AN7062 był pęknięty, a ten od zabezpieczeń trzymał załączony przekaźnik, czyli też padł, troszkę głupio, bo gdyby poszło wszystko to wykorzystałbym tylko trafo i przedwzmacniacz, do tego własna końcówka.
    Wzmacniacz to Technics SU-V65a.

    No i jak wspomniano blaszkowy radiator, gdybym chciał wpakować tam jakąś fajną tranzystorową końcówkę, to nie spasuje, bo dopasowany jest akurat pod hybrydę.
    No nic, może kiedyś to naprawię, tylko nie wiem czy warto...
  • #60
    ssb.mixer
    Poziom 17  
    adje napisał:


    Biedny Ty człeczku jesteś z tak ograniczonym sposobem myślenia i interpretacji. Trzmiel zawsze podkreślał swoje polskie pochodzenie, a na dodatek w jednym z wywiadów stwierdził, że został oszukany przez Żydów, co jest w interpretacji Talmudu niedopuszczalną zbrodnią..


    O to ciekawe, czy mógłbyś podać źródło w którym Trzmiel tak powiedział?


    adje napisał:


    Nie będę przez grzeczność komentował dalej, by nie wykazywać w tej krótkiej tyradzie "ssb.mixer"-a typowo antypolskiego bełkotu w stylu najprymitywniejszych myckowych, mających największe zasługi w upadlaniu Polaków i rozkradaniu polskiego przemysłu nazywanego kłamliwie prywatyzacją.


    O, kolega jest z gatunku tych moherowo-rydzykowo katolickich oszołomów. Podoba mi się ta retoryka, Goebbels byłby z Ciebie dumny!

    Dodano po 1 [minuty]:

    andrzej lukaszewicz napisał:
    Znajdź taki opamp, do audio dzisiaj..., a szczególnie w tamtych czasach. Ale zbaczamy już z tematu...


    Dawny APEX a dzisiejszy Cirrus takie robi. Fakt, są strasznie drogie 100 USD za jeden operacyjny.

    Moderowany przez jankolo:

    3.1.9. Zabronione jest rozpowszechnianie treści ironizujących, prześmiewczych lub złośliwych, stanowiących przejaw braku szacunku do innych Użytkowników lub osób trzecich. Otrzymujesz ostrzeżenie.