Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Zasilacz impulsowy DVE - DSO-721CH-12U uszkodzony

K 14 Dec 2012 16:52 2124 0
  • #1
    K
    Level 15  
    Witam

    Mam problem z zasilaczem wymienionym w tytule. Otóż kolega przyniósł mi do sprawdzenia lodówkę Red Bulla i okazało się, że padnięty jest zasilacz impulsowy. Na innym zasilaczu 12V lodówka działa. Po włączeniu do sieci, zasilacz brzęczał, na stronie wtórnej napięcia nie było, a na pierwotnej napięcie na kondensatorach za prostownikiem było prawidłowe. Radiator z tranzystorami kluczującym bardzo szybko się nagrzewał. Mając w ręku tylko miernik, posprawdzałem elementy do których miałem dostęp i odkryłem, że padnięte są tranzystory kluczujące MJE13007-2 o raz dioda schottkiego SBL3040PT. Zamówiłem więc odpowiednio tranzystory MJE13007A (różnicy w kartach katalogowych poza napięciem przebicia nie znalazłem) oraz diodę schottkiego MBR4060 (trochę większy prąd i napięcie robocze). Po wymianie tych elementów włączyłem zasilacz i poszedł ogień z diod prostowniczych mostka Graetza - spalone zostały 2 diody i główny bezpiecznik.



    Moje pytanie więc tyczy się tego, co jest przyczyną, że teraz zasilacz nawet nie chce brzęczeć a od razu pali diody i bezpiecznik? Wpierw myślałem, że może jest przebicie na radiator z tranzystorów, bo zostawiłem stare podkładki izolacyjne, a na radiator idzie prosto z prostownika "-". Środkowa nóżka tranzystora - kolekor jest połączona z metalowym tyłem tranzystora, ale jak sprawdzam miernikiem nie ma przejścia na radiator w obu tranzystorach. Tak samo w przypadku diody schottkiego - nic na radiatorze nie ma. Inna myśl, to generator umieszczony na małej płytce z mnóstwem elementów smd i układem scalonym, prostopadle wlutowany do głównej płytki może być uszkodzony, przez co tranzystory będą ciągle otwarte, a że transformatorek ma małą rezystancje uzwojeń to robi się jakby zwarcie i wywala bezpiecznik i pali diody. Generatora nie mam jak sprawdzić, ani tego układu scalonego mającego 16 nóżek.

    Jedyne wyjście jakie teraz widzę to wsadzenie w lodówkę jakiegoś innego zasilacza impulsowego o podobnych rozmiarach i mocy np od laptopa, ale to będzie ostateczność. Gdybym miał chociaż schemat to można byłoby coś wywnioskować, a tak to ciężko jest go narysować (brak czasu z uwagi na pracę) - 3 małe transformatorki lub dławiki co mają po kilka uzwojeń pospinanych razem, to samo tyczy się płytki z generatorem gdzie z 1 strony są elementy smd a z drugiej normalne.

    Czekam na odpowiedzi

    k