Witam. Jako że jestem początkującym mechanikiem mam dziwny problem z moim Fiatem.
Wczoraj jak zmieniłem opony na zimowe to chciałem zobaczyć jak się trzymają drogi. I trochę go pogoniłem po drodze i parkingu. Później jak wyłączyłem i chciałem odpalić znów to zaświeciła się kontrolka od ładowania... Nie wiem czemu... Na szczęście udało mi się dojechać do domu. Dziś podłączyłem prostownik pod akumulator i jak się już naładował to po odpaleniu "prawie" zgasła kontrolka.
Lecz po włączeniu świateł na wolnych obrotach się zapala... Jak dodam gazu to momentalnie gaśnie. Co może być tego przyczyną?
Szukałem po necie i było wiele wypowiedzi... A nie chciałbym oddać go do mechanika i żeby mi powiedział że nowy alternator trzeba kupić. Gdy wystarczyło by wymienić szczotki...
Proszę o jakieś rady dla początkującego
Wczoraj jak zmieniłem opony na zimowe to chciałem zobaczyć jak się trzymają drogi. I trochę go pogoniłem po drodze i parkingu. Później jak wyłączyłem i chciałem odpalić znów to zaświeciła się kontrolka od ładowania... Nie wiem czemu... Na szczęście udało mi się dojechać do domu. Dziś podłączyłem prostownik pod akumulator i jak się już naładował to po odpaleniu "prawie" zgasła kontrolka.
Lecz po włączeniu świateł na wolnych obrotach się zapala... Jak dodam gazu to momentalnie gaśnie. Co może być tego przyczyną?
Szukałem po necie i było wiele wypowiedzi... A nie chciałbym oddać go do mechanika i żeby mi powiedział że nowy alternator trzeba kupić. Gdy wystarczyło by wymienić szczotki...
Proszę o jakieś rady dla początkującego