Witam.
Postanowiłem zagłębić się w temat samochodu wujaszka
Pacjent to seat ibiza II fl z wolnossącym silnikiem diesla.
Auto gdy jest zimne nie chce odpalać. Kręci ładnie i żwawo ale nic się nie dzieje. Gdy odepniemy czujnik temperatury auto po chwili odpala.
Gdy silnik jest ciepły odpali z podłączonym czujnikiem temp. ale trzeba pokręcić rozrusznikiem z 1,5 sek (co nie jest wydaje mi się złym wynikiem) a bez czujnika odpala od strzała.
Te zachowanie na ciepłym wydaje mi się że rozumiem- bez czujnika świece żarowe zaczynają grzać i silnik lepiej startuje.
Auto było u jakiegoś "mechanika"- diagnozą była pompa paliwa ale czy w takim razie auto chodziłoby idealnie gdy już odpali ? Po odpaleniu możemy podłączyć czujnik temp. i obroty nie zmieniają się ani trochę a silnik chodzi płynnie w całym zakresie swych obrotów.
Auto nie wysyła żadnych innych oznak. Chodzi ładnie, równo, moc ma, spalanie w normie. Na diagnostyce komputerowej nie wykazało żadnego błędu.
Z góry dziękuje za zainteresowanie tematem
Postanowiłem zagłębić się w temat samochodu wujaszka
Pacjent to seat ibiza II fl z wolnossącym silnikiem diesla.
Auto gdy jest zimne nie chce odpalać. Kręci ładnie i żwawo ale nic się nie dzieje. Gdy odepniemy czujnik temperatury auto po chwili odpala.
Gdy silnik jest ciepły odpali z podłączonym czujnikiem temp. ale trzeba pokręcić rozrusznikiem z 1,5 sek (co nie jest wydaje mi się złym wynikiem) a bez czujnika odpala od strzała.
Te zachowanie na ciepłym wydaje mi się że rozumiem- bez czujnika świece żarowe zaczynają grzać i silnik lepiej startuje.
Auto było u jakiegoś "mechanika"- diagnozą była pompa paliwa ale czy w takim razie auto chodziłoby idealnie gdy już odpali ? Po odpaleniu możemy podłączyć czujnik temp. i obroty nie zmieniają się ani trochę a silnik chodzi płynnie w całym zakresie swych obrotów.
Auto nie wysyła żadnych innych oznak. Chodzi ładnie, równo, moc ma, spalanie w normie. Na diagnostyce komputerowej nie wykazało żadnego błędu.
Z góry dziękuje za zainteresowanie tematem