Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Na kupnie samochodu Volvo C30, Alfa Mito, Hyundai Sonata

kruckers 18 Gru 2012 10:52 2508 12
  • #1 18 Gru 2012 10:52
    kruckers
    Poziom 8  

    Witam
    Przymierzam się do zakupu swojego pierwszego samochodu i prosiłbym forumowiczów o poradę. Mój budżet to ok 28tys. zł. Samochodem będę "robił" nie więcej niż 10tys km rocznie. Ogólnie rodziny na razie nie mam więc nie potrzebuję niczego dużego. Chcę coś stylowego a zarazem sportowego. Samochód niestarszy niż 2006. Oczywiście ekonomia i bezawaryjność mile widziane. Nie zależy mi też na jakiejś super mocy.

    To są moi faworyci:
    Volvo C30 2.0D lub 1.6D
    Alfa Romeo Mito 1.4 95KM
    Hyundai Coupe 1.6 lub 2.0
    i Hyundai Sonata 2.0

    Od razu mówię, że nie znam się na jednostkach napędowych więc prosiłbym też o jakieś informacje, który silnik najlepszy.

    0 12
  • #2 19 Gru 2012 00:44
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 39  

    Masz ogromny rozrzut w tych propozycjach, niewiadomo, czy chcesz coupe, popierdułkę, kompakt, czy przyzwoitą limuzynę. Sonata to relatywnie bardzo duży samochód . Zresztą bardzo dobry, ale z silnikiem 2,0 szału nie będzie, minimum to 2,4. Nie kupuj diesla przy małych przebiegach.

    0
  • #3 25 Gru 2012 11:48
    kruckers
    Poziom 8  

    silnik 2.0 w zupełności zaspokoi moje potrzeby. Druga sprawa samochód chcę sprowadzić z Niemiec więc silniki pow. 2.0 odpadają ze względu na duża akcyzę. Dojazd do pracy 10km w jedną stronę przy spokojnej jezdzie - będzie to miało negatywne skutki dla silnika? Ogromnego rozrzutu nie ma. Pierwsze 3 modele są wielkościowo podobne. Szukam solidnego samochodu dla singla. Sonatę dodałem, bo słyszałem dużo dobrego na temat tego samochodu.

    0
  • #4 25 Gru 2012 15:33
    krocze
    Poziom 25  

    Podaj kwotę, podamy propozycje.

    0
  • #5 25 Gru 2012 15:47
    blazej.1994
    Poziom 24  

    Kolega pisał że budżet to 28 tysięcy

    0
  • #6 25 Gru 2012 18:33
    krocze
    Poziom 25  

    Może to jak dla pojedynka?
    Albo to?
    Lub to?
    ewentualnie to, bo przecież czasami i pojedynek potrzebuje miejsca trochę...





    jest i to

    A z tańszych warto spojrzeć na:

    to

    to też

    i tu ciekawa propozycja z dobrymi opiniami, dupy nei urywa moc silnika, ale do palenia opon kupuje się V6


    Wszystkie auta się psują, więc nie ma co liczyć na bezawaryjność, ale na krótki dystans ( 10000km rocznie) rzeczywiście lepiej kupić benzynę, bo Diesel z filtrem cząstek stałych to koszty..., aczkolwiek spalanie nawet dwa razy mniejsze jest w Dieslu, więc różnica w spalaniu u Ciebie rocznie to ok 3000pln, więc masz na ewentualny remont na kilka lat... Zdania podzielone, ja wolę Diesle na trasę, bo dużo jeżdżę, a w teren benzyny, ale to tylko kwestia upodobań.

    0
  • #7 25 Gru 2012 18:59
    blazej.1994
    Poziom 24  

    Na tak krótkich odcinkach diesel spali mu więcej, po drugie będzie niedogrzany. Częściej będzie wymieniał też akumulator(większy). Nie kalkuluje się.

    0
  • #8 25 Gru 2012 22:09
    krocze
    Poziom 25  

    blazej.1994 napisał:
    1. Na tak krótkich odcinkach diesel spali mu więcej, po drugie 2. będzie niedogrzany. 3. Częściej będzie wymieniał też akumulator(większy). 4. Nie kalkuluje się.



    1. Wyssane z palca bzdury, tym bardziej jeżeli w grę wejdzie jazda po mieście.
    2. 10km przez miasto i 10 przez teren niezabudowany to nie to samo, więc pisanie w ciemno, że Diesel będzie niedogrzany jest zwykłym bajkopisarstwem.
    3. Akumulator w Dieslu bez większego trudy wytrzymuje 4-6 lat, czyli więcej niż niejeden autem jeździ, a proces redukcji zdolności ogniw do reprodukcji jonowej jest niemal jednakowy w obu silnikach, zatem kolejna bzdura.
    4. Różnica w cenie akumulatora między silnikiem benzynowy, a Dieslem o tej samej pojemności w wysokości ok. 50pln nie jest czynnikiem dyskredytującym zakup.

    Jeżeli mamy mówić o prawdziwych wadach Diesla nowoczesnego w sensie ewentualnych napraw, to mówić należy wyłącznie o DPF, wtryskach, turbinie (choć w Benzynach nowych też występuje). Jednakże jeżeli kupi się auto świeżo po remoncie lub prawidłowo użytkowane, to ma się spokój na kilka lat jazdy. Silniki Diesla są trwalsze (za wyjątkiem wyprężonych jednostek małolitrażowych) i mają wyższy moment, stąd też czołgi napędzane ropą wygrały wojnę, a benzynowe poległy...

    Zawsze przed zakupem należy rozpatrzyć za i przeciw na spokojnie, z kalkulatorem w ręku. Jednostki benzynowe nowej generacji też nie są bezawaryjne, a co gorsza w związku z nowa modą mają przebiegi na równi z silnika wysokoprężnymi. Na zachodzie nie kupuje się auta po to żeby stało w garażu jak niektórzy to sobie wyobrażają...

    0
  • #9 25 Gru 2012 22:21
    Angry_Us3r
    Poziom 16  

    Za tę cenę o nielepionym Mito zapomnij.
    Może Grande Punto 1.2 65KM, 1.4 77KM lub 1.4 16v Starjet 95 KM (z pakietem Sport)?

    -ładne stylistycznie
    -tanie w częściach (1.2 siedzi w Pandzie między innymi, stara dobra technologia, ale trochę mało mocy do takiego nadmuchanego B)
    -niskie spalanie (jeśli jesteś przeciwnikiem LPG to nie uderzy Cię to po kieszeni, a w drugą stronę - jeszcze lepiej)
    -duże w środku i dobrze wykonane (porównywane/lepsze z Oplem Corsą D, ta sama płyta podłogowa)
    -FIATów raczej nikt nie kradnie :E

    Drugą propozycją jest Opel Corsa D.

    0
  • #10 25 Gru 2012 22:54
    blazej.1994
    Poziom 24  

    Dzisiejsze diesle nie są już wcale trwalsze.
    Diesle dłużej się nagrzewają. Dużo dłużej!
    Jaki sens ma diesel w mieście? Nie rozumiem tego. Jak dla mnie to nie jest dobre rozwiązanie. Martwić się o turbiny, paliwo itp. W benzynę możesz też włożyć gaz i jeździć bardzo tanio.

    0
  • #11 26 Gru 2012 11:09
    wichurewicz
    Poziom 24  

    krocze napisał:
    1. Wyssane z palca bzdury, tym bardziej jeżeli w grę wejdzie jazda po mieście.
    2. 10km przez miasto i 10 przez teren niezabudowany to nie to samo, więc pisanie w ciemno, że Diesel będzie niedogrzany jest zwykłym bajkopisarstwem.
    3. Akumulator w Dieslu bez większego trudy wytrzymuje 4-6 lat, czyli więcej niż niejeden autem jeździ, a proces redukcji zdolności ogniw do reprodukcji jonowej jest niemal jednakowy w obu silnikach, zatem kolejna bzdura.
    4. Różnica w cenie akumulatora między silnikiem benzynowy, a Dieslem o tej samej pojemności w wysokości ok. 50pln nie jest czynnikiem dyskredytującym zakup.

    1. Wystarczy obserwować wskaźnik temperatury cieczy chłodzącej, jeśli jest. W dieslu trzeba dużo więcej kilometrów/czasu, żeby ustawił się w "roboczej" pozycji.
    2. Tutaj wiemy, że auto będzie użytkowane po mieście. I tak, na krótkich dystansach diesel będzie niedogrzany i będzie palił więcej niż mityczne "pięć".
    3. Ale diesel wymaga dobrego akumulatora z dużym prądem rozruchowym, bo trzeba podgrzać świece, a rozrusznik musi wytworzyć warunki do samozapłonu mieszanki. W benzyniaku wystarczy, że zakręci wałem i wyprodukuje iskrę.
    4. Wydaje mi się, choć pewności nie mam, że chodziło o kalkulację diesla do miasta w ogóle, nie akumulatora. Tak, diesel do miasta się kompletnie nie opłaca, o czym boleśnie przekonują się szczęśliwi właściciele po kolejnej kosztownej naprawie "oszczędnego" silnika.

    krocze napisał:
    Jeżeli mamy mówić o prawdziwych wadach Diesla nowoczesnego w sensie ewentualnych napraw, to mówić należy wyłącznie o DPF, wtryskach, turbinie (choć w Benzynach nowych też występuje). Jednakże jeżeli kupi się auto świeżo po remoncie lub prawidłowo użytkowane, to ma się spokój na kilka lat jazdy.

    W aucie używanym nie ma żadnej gwarancji, że było prawidłowo użytkowane. W tym dziale panuje dziwna moda na stwierdzenie "jak kupisz zadbane to pojeździsz", co można zastosować do każdej marki i modelu.

    krocze napisał:
    Silniki Diesla są trwalsze (za wyjątkiem wyprężonych jednostek małolitrażowych) i mają wyższy moment, stąd też czołgi napędzane ropą wygrały wojnę, a benzynowe poległy...

    Czołgi benzynowe przegrały, bo zabrakło im benzyny oraz z powodu łatwości podpalenia takiego czołgu. Trwałość silników miała mniejsze znaczenie, bo często pojazd ulegał zniszczeniu w warunkach bojowych przed zużyciem silnika.

    0
  • #12 26 Gru 2012 13:11
    krocze
    Poziom 25  

    wichurewicz napisał:

    Czołgi benzynowe przegrały, bo zabrakło im benzyny oraz z powodu łatwości podpalenia takiego czołgu.


    Nieświadomie potwierdziłeś moją tezę odnośnie zakupu aut. Należy czytać teksty z pełnym zrozumieniem, bez zbędnych emocji, wówczas unikamy takich sytuacji jak tutaj...

    0
  • #13 26 Gru 2012 13:16
    wichurewicz
    Poziom 24  

    Nie mam pojęcia, jak ma się czołg z silnikiem benzynowym do zakupu osobowego samochodu na ropę do miasta. Emocji nie stwierdziłem.

    0