Fiat Seicento na zimnym silniku po odpaleniu dodając gazu wchodzi na obroty natomiast po przejechaniu ostatnio ok.500m gaśnie. Odpala bez problemu dopiero jak dodam gazu gaśnie, nie wchodzi na obroty. Nie wiem co robić do warsztatu nie dojadę trzeba holować. Może ktoś miał podobny problem, może to błahostka jeżeli nie będę mógł go usprawnić zmuszony będę go zaholować do warsztatu tylko czy znajdą usterkę, najgorsze w tym że nie wiadomo kiedy zgaśnie. Zdarzenie się powtórzyło pierwszy raz po zgaśnięciu i kilku próbach pojechał i jeździłem 3 dni teraz nie chce.