Witam.
Mam problem z akumulatorem firmy Fireball, 720Ah,niecale 2 lata ale gdzieś mi się zapodział kwitek z gwarancją,otóż;
Ako było zamontowane w Citroenie Xantia 2.0,standardowe odbiorniki prądu a że auto stoi od około pół roku to było odpalane min 1 w tygodniu i chodziło zawsze około pół godziny.Po podłączeniu wzmacniacza Blaupunkta (osobne dodatkowe wyłączniki na radio i wzmacniacz zrobiłem) auto po tygodniu nie miało siły żeby otworzyc drzwi z pilota,aku do ładowania,przed podłączeniem napięcie na zaciskach wynosiło niecałe 12V więc wydymane,jedyny prostownik jaki miałem do dyspozycji to jakis ruski z ładowaniem 6A,2 dni pózniej aku miało 12.8V i do auta (odłączyłem wzmacniacz i radio na stałe żeby wykluczyc zwarcie w w/w),pompa działa,kontrolki palą i przy rozruchu cisza i ciemność...
Aku znów do ładowania,rozebrałem- ilość elektrolitu w normie,elektrolit czysty,po zmierzeniu wyszło ok 10.9V wiec znów do ładowania na kilka dni.
4 dni ładowania,codziennie spr stanu naładowania i elektrolitu a dzis spadł poziom elektrolitu w celi nr 2,3 i 6 (od strony + licząc) do tego jakis syf w tych celach...
Dolalem wody destylowanej,podłączylem pod prostownik i jutro sprawdze...
Ogólnie podczas ładowania pierwsza z cel (od +) wogóle nie gazowała,po tych 4 dniach ładowania napięcie wynosiło 12.55V i spadało o 0.01 z każdą sekundą.
Czy to znaczy że akumulator ma zwarcie na którejs celi?Dodam że nic się nie grzeje...W aucie sprawdzone i przeczyszczone łączenia klem i masy.
Nie bardzo mam skąd wziąść drugi aku żeby wykluczyc wine auta.
Proszę o pomoc i o ewentualne przeniesienie watku jeśli to zły dział.
Pozdrawiam, Błażej
Mam problem z akumulatorem firmy Fireball, 720Ah,niecale 2 lata ale gdzieś mi się zapodział kwitek z gwarancją,otóż;
Ako było zamontowane w Citroenie Xantia 2.0,standardowe odbiorniki prądu a że auto stoi od około pół roku to było odpalane min 1 w tygodniu i chodziło zawsze około pół godziny.Po podłączeniu wzmacniacza Blaupunkta (osobne dodatkowe wyłączniki na radio i wzmacniacz zrobiłem) auto po tygodniu nie miało siły żeby otworzyc drzwi z pilota,aku do ładowania,przed podłączeniem napięcie na zaciskach wynosiło niecałe 12V więc wydymane,jedyny prostownik jaki miałem do dyspozycji to jakis ruski z ładowaniem 6A,2 dni pózniej aku miało 12.8V i do auta (odłączyłem wzmacniacz i radio na stałe żeby wykluczyc zwarcie w w/w),pompa działa,kontrolki palą i przy rozruchu cisza i ciemność...
Aku znów do ładowania,rozebrałem- ilość elektrolitu w normie,elektrolit czysty,po zmierzeniu wyszło ok 10.9V wiec znów do ładowania na kilka dni.
4 dni ładowania,codziennie spr stanu naładowania i elektrolitu a dzis spadł poziom elektrolitu w celi nr 2,3 i 6 (od strony + licząc) do tego jakis syf w tych celach...
Dolalem wody destylowanej,podłączylem pod prostownik i jutro sprawdze...
Ogólnie podczas ładowania pierwsza z cel (od +) wogóle nie gazowała,po tych 4 dniach ładowania napięcie wynosiło 12.55V i spadało o 0.01 z każdą sekundą.
Czy to znaczy że akumulator ma zwarcie na którejs celi?Dodam że nic się nie grzeje...W aucie sprawdzone i przeczyszczone łączenia klem i masy.
Nie bardzo mam skąd wziąść drugi aku żeby wykluczyc wine auta.
Proszę o pomoc i o ewentualne przeniesienie watku jeśli to zły dział.
Pozdrawiam, Błażej