Witam mam pytanko chciałbym kupic samochód do 10000 zł. tani w utrzymaniu który mało pali bede nim jezdził do pracy 50 km.Obecnie mam Opla Vectre B z 1998 pojemność 2.0. Ale nim troszke drogo wychodzi dojazd.Myslałem o peugeot 206 albo 307, fiat punto,
Chcesz tanio to benzyna z gazem, sam koszt paliwa podobnie wyjdzie jak w dieslu a nawet troszkę mniej a zakup auta i eksploatacja w sensie napraw czy wymian zużytych podzespołów wyjdzie sporo taniej. Do tego pamiętaj, że nikt nie kupił diesla żeby robić 10tys rocznie więc przebiegi w silnikach wysokoprężnych na pewno sporo wyższe. Niestety w przypadku silników diesla nowszej generacji każda awaria to wydatek już kwot 4 cyfrowych a w końcu wtryski, pompa, turbina czy dwumasa nie są wieczne, będzie je trzeba w końcu wymienić a lepiej żeby nie trafiło na Ciebie.
Jeżeli vectra jest w dobrym stanie i przyzwoitym przebiegu to załóż gaz, opłaca się uwierz mi, po roku się zwróci. Sam zakładałem 1,5 roku temu do 406 1.8 przy przebiegu 255tyś i chodzi jak brzytwa a jeździ się połowę taniej bądź co bądź dużym i wygodnym autem.
Z aut do 10tys chyba ja osobiście kupił bym renault megane po fl z silnikiem 1.4 albo 1.6 i zagazować. Części śmiesznie tanie, auto proste i samemu można połowę naprawić pod blokiem tylko trzeba uważać na rudą. Auto przyjemne i wygodne, miałem jedną a teraz mam drugą jako dojeżdżacz do pracy mój a peugeota przejęła żona , 1.6 8v silnik pali mi w mieście 8-8,5l i się gazować nie opłaca bo dojeżdżam dziennie 15km w dwie strony tylko i za długo bym czekał na zwrot inwestycji.
Jak chcesz jeździć wyraźnie taniej to moim zdaniem tylko benzyna z gazem bo w dieslu poniżej 5 raczej nie zejdziesz chyba, że będziesz się wlókł a nie jechał. Taka meganka poza miastem przy umiarkowanej jeździe tak do 120 spali z 7,5 - 8L gazu, przy tej cenie to 100km robisz za jakieś 22zł + kapke benzyny na odpalanie ale jak dłuższe trasy będziesz robił to koszt jakieś może z 40-50zł na miesiąc. Tyle zużywa mi peugeot zimą a jeżdżony jest praktycznie tylko po mieście więc częściej gaszony i odpalany.
Nie wiem, może się ktoś inny wypowie ale dla mnie najtańszy w tankowaniu i utrzymaniu jest zagazowana benzyna bo diesel jest tani do pierwszej awarii/zużycia eksploatacyjnego.
Też tak myślę. Kupić auto z najprostszym benzynowym silnikiem o pojemności 1.4, 8v i szybko przy twoich przebiegach się zwróci instalacja gazowa. Tylko trzeba porozmawiać z gazownikami na temat silnika, bo nie wszystkie konstrukcje się do tego nadają. Najlepiej żeby silnik miał hydrauliczną regulację zaworów i miał odporne zawory na podwyższoną temp. przy gazie. Warto się też zastanowić nad kupnem Daci. Na zachodzie to coraz bardziej popularne auto i nikt się nie przejmuje, że to marka o mniejszym prestiżu. Konstrukcja jest prosta i sprawdzona i dzięki temu mało awaryjna. Za bajery się płaci, a diesel nie jest tani w utrzymaniu ze wzgl na zaawansowaną konsrukcję. Czyli drogie wtryski, dwumasowe koło zamachowe,turbina i to jeszcze ze zmienną geometrią, pompa wysokiego ciśnienia, intercooler, akumulator. Chyba, że kupisz np. auto typu vw polo z dieslem starego typu i nie zajeżdżone. Z gazem jednak będziesz miał auto bardziej dynamiczne i obszerniejsze przy tych samych pieniądzach za paliwo. Warunek jednak to mieć dobrego poleconego instalatora i nie żałować na dobrą instalację, a będziesz napewno zadowolony.Nie kupowałbym auta już z gazem, bo można wdepnąć w założoną nie odpowiednio, a takich nie brakuje.Uważam, że kolega dobrze radzi. Czekamy na twoją decyzję
Jeśli chcesz zachować gabaryty dotychczasowego auta, to polecam 406 z silnikiem 1,8 116 KM+ LPG. W trasie pali 6,5-7,5 l benzyny (tyle co Twój super diesel), a na dobrej instalacji LPG powinien palić w trasie 8-9l. Niedrogo wyjdzie też Avensis I generacji 1,8 101 lub 110 KM+LPG.
Jeśli mniejsze auto, to może być Meganka 1,4 16V, Stilo 1,4 16V, Space Star 1,3 16V +LPG.
Unikaj starego diesla, bo nikt ogarniętego Ci nie sprzeda, tylko jak zaczyna sie sypać, to do "żyda" z nim. Benzynę też trzeba ogarnąć, ale typowe rzeczy można zrobić do 1000zł. W Twoim Oplu (jak domniemam 2,0 DTI) pompa wtryskowa + elektronika zaczyna się od 3000, do tego turbo, EGR, świece żarowe, a i tak 6-7 litrów musi wziąć...
Też tak myślę. Kupić auto z najprostszym benzynowym silnikiem o pojemności 1.4, 8v i szybko przy twoich przebiegach się zwróci instalacja gazowa. Tylko trzeba porozmawiać z gazownikami na temat silnika, bo nie wszystkie konstrukcje się do tego nadają. Najlepiej żeby silnik miał hydrauliczną regulację zaworów i miał odporne zawory na podwyższoną temp. przy gazie. Warto się też zastanowić nad kupnem Daci. Na zachodzie to coraz bardziej popularne auto i nikt się nie przejmuje, że to marka o mniejszym prestiżu. Konstrukcja jest prosta i sprawdzona i dzięki temu mało awaryjna. Za bajery się płaci, a diesel nie jest tani w utrzymaniu ze wzgl na zaawansowaną konsrukcję. Czyli drogie wtryski, dwumasowe koło zamachowe,turbina i to jeszcze ze zmienną geometrią, pompa wysokiego ciśnienia, intercooler, akumulator. Chyba, że kupisz np. auto typu vw polo z dieslem starego typu i nie zajeżdżone. Z gazem jednak będziesz miał auto bardziej dynamiczne i obszerniejsze przy tych samych pieniądzach za paliwo. Warunek jednak to mieć dobrego poleconego instalatora i nie żałować na dobrą instalację, a będziesz napewno zadowolony.Nie kupowałbym auta już z gazem, bo można wdepnąć w założoną nie odpowiednio, a takich nie brakuje.Uważam, że kolega dobrze radzi. Czekamy na twoją decyzję
Auto 1.4 8v mało spali, a niby ile? 1.4 pali tyle samo co 1.6 i nie znacznie mniej niż 2.0, a wyprzedzić można traktor. Chyba, że to japoński silnik, który swoje potrafi. Czekam na odpowiedzi, który 1.4 8v spali mniej niż 7 litrów gazu/100km.
Dodano po 28 [minuty]:
Sorry, myślałem, że kolega ma 2.0 diesela, więc ja proponuję przyjrzeć się Skodzie Octavii 1.6 8v lub 1.9 SDI najprostszy silnik diesela. Octavia I ma zwykłe zawieszenie, nie żaden aluminiowy badziew; części tanie i mimo swej mocy 75KM obydwie wersje silnikowe mają naprawdę dobre osiągi, tyle że Octavia 1.6 pali 6-7l PB, a 1,9 SDI 4,5-5,5 ON/100km i w tym silniku niezbyt ma co się zepsuć. Jest jeszcze Octavia 1.6 średnio 105KM pali mniej, a ma lepsze odejście niż BMW 316, pewnie nawet viki 2.0 wymięknie do 100.
Polecam Skodę, mały silnik, pali mało, a auto duże, wygodne i fajnie wygląda. Trzeba też wspomnieć o dobrym ocynku.
Nawet jeżeli uzyskasz takie spalanie jadąc jak emeryt to wyjdzie to tak samo jak spalając 10L gazu a żeby uzyskać taki wynik to trzeba dobrze zapieprzać.
Citroen Xsara 1.4 HDi lub 2.0HDi, ewentualnie najprostszy 1.9SD. W tej cenie dostaniesz rocznik ok 2002-2004. Tanie w utrzymaniu, dobrze wyciszone, dobrze ocynkowane i wygodne auto. Na trasie bez problemu 5 litrów Diesla przy szybszej jeździe. Ewentualnie Lancia Lybra 1.9JTD (piękne wyposażenie, a części tanie od Fiata, jedynie zawieszenie od Alfy trochę kosztowne). Jestem przeciwnikiem gazowania (jeden taki był co gazował i nieciekawie na tym wyszedł...). Jest wiele wad gazowania, jak choćby szybsza korozja układu wydechowego. To co masz włożyć w gaz schowaj i w przyszłości wyremontujesz sobie auto na kolejne kilka lat.
Nowoczesny diesel jest tani do pierwszej naprawy a raczej wymiany którejś z ważnych części w eksploatacji.
krocze napisał:
To co masz włożyć w gaz schowaj i w przyszłości wyremontujesz sobie auto na kolejne kilka lat.
Powiedziałbym, że to co byś wydał na gaz to wydasz więcej na auto z dobrym dieslem. Benzyna + lpg będzie kosztować tyle co diesel a i tak benzyna będzie miała połowę przebiegu tego ropniaka. Sorry...
krocze napisał:
Jest wiele wad gazowania, jak choćby szybsza korozja układu wydechowego.
Ja znam wiele wad diesla, naprawa każdej kosztuje raczej ponad 1000zł i jest nieunikniona
jezeli chcesz tanio jezdzić ale "kosztem komfortu" rozważ:
fiat punto II 1,2 8V
daewoo lanos 1,5 lub 1,6
chevrolet kalos lub aveo (ten sam samochod ale inna nazwa) 1,2 72km lub 1,4 83km
najlepszy byłby aveo- ma prosty silnik (regulacja zaworów jak w maluchu- sruba i nakrętka) i bardzo dobrze sprawuje sie na lpg punto tez jest dobry ale ma regulcje zaworow na plytki lanos to oddzielna sprawa- calkowity brak "prestiżu ale bardzo tania konstrukcja i "kazdy kowal to naprawi) taka maszynka do jezdzenia
Ja bym proponował renault clio 2 z silnikiem 1.4diesel ma naprawdę kopa mało pali części dostępne i nie drogie i najważniejsze ze nie ma co się psuć.
Rada taka jedna co na pewno się opłaci to auto z jak najmniejszym przebiegiem.
Powiedz więcej czego wymagasz czy to ma być auto rodzinne, czy też chcesz jeździć nim na wakacje idt?
Nowoczesny diesel jest tani do pierwszej naprawy a raczej wymiany którejś z ważnych części w eksploatacji.
Ty chcesz nowoczesnego diesla za 10kPLN kupić? Buhahahaa...
W tej sumce to tylko technologicznie stare diesle - ale to raczej zaleta niż wada bo właśnie w nowoczesnych dieslach ma się co psuć. Jak masz pompę, tudzież pompowtrysk to jeszcze nie ma tragedii. Z tym, że takie bryki mają już nalatane po 300 - 500kkm (pomimo, iż każdy ma na liczniku 194kkm )
Oszczędnie to
- VW LUPO 1,2L - poniżej 4l/100km ON
- Pikociento z LPG :o)
p.s. sprawdź sobie tą Vectrę - miałem takie cudo 6lat temu i spokojnie schodziłem poniżej 6l/100km.
Nowoczesny diesel koleżko ignorancie to np. HDI, DCI, JTD i wyobraź sobie, że można za 10tyś kupić auto z takim silnikiem. Nie porównuj tutaj TDI bo VW jest lata za francuzami i włochami i może po własnych doświadczeniach z polecanym bolidem stwierdzasz, że to nowoczesny diesel nie jest i tu Ci przytaknę.