Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Układ wyzwalany dźwiękiem

20 Gru 2012 12:05 1452 10
  • Poziom 8  
    Składam urządzenie według poniższego schematu i pojawiło się kilka problemów.
    1. Czy dobór mikrofonu stanowi istotną kwestię czy zwykły 2,2 czy 4,5 V wystarczy?
    2. Czy opłaca się tworzyć zasilanie z baterii (ze względu na cenę)?
    3. W opisie układu jest napisane, że cewka przekaźnika nie może pobierać prądu większego niż 200mA, należy więc odpowiednio dobrać jej rezystancję do wartości napięcia zasilającego. Nie wiem czy dobrze rozumiem to zdanie, dlatego proszę o wyjaśnienie.
    4. Na symulacjach komputerowych przy zastąpieniu mikrofonu sygnałem sinusoidalnym (różne warianty od 1-12V), układ nie działa poprawnie. Na wejściach sterujących NE555 napięcia oscylują w granicach 1-3V. Wydaje mi się, że błąd tkwi w działaniu programu, jednak w związku z tym nie za bardzo wiem jak na sucho sprawdzić poprawność schematu.

    Z góry dziękuję za odpowiedzi.

    Układ wyzwalany dźwiękiem
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 23  
    ad 1. zwykły mikrofon elektretowy (taki jak w najtańszych mikrofonach do PC)
    ad 2. najlepiej z zasilacza stabilizowanego. lub zaprojektować zasilacz już na płytce bo i tak doprowadzasz tam 220V. Przy zasilaniu bateryjnym układ szybko będzie zżerał baterię bo 200 mA to sporo dla baterii.
    ad 3. tranzystor wyjściowy ne555 pewnie ma max prąd do 200 mA i dlatego to ograniczenie. Dla zasilania 12 V minimalna rezystancja cewki to 60 ohm ale daj więcej.
    ad 4. a jakim programem symulujesz i jaką częstotliwość ma Twój sygnał sinusoidalny którym testujesz układ?
  • Poziom 17  
    1.MIKROFON z racji opornika 22k powinien byc pojemnosciowy ale z ciekawosci sam bym sprawdzil czy zadziala na dynamicznym (mikrofonem dynamicznym jest tez kazdy glosnik)
    Innego podzialu mikrofonow co do napiec nie znam. Chyba ze masz na mysi jalis modku mikrofonowy albo jalis parametr mikrofonu
    2.ZASILANIE oplacalnosc niewiele ma tu znaczenie. Jak badam uklad i moge zastosowac baterie to robie to poniewaz zajmuje malo miejsca na stole nie wprowadza dodatkowych problemow jakie moze wprowadzic zasilacz a pozniej porownuje prace ukladu na zasilaczu.
    Zasilanie z bateri (zapewne 9V) moze troszke zmienic poziomy napiec i progi zwiazane z natezeniem dzwieku ktore uruchomia przekaznik ale powinno dzialac.
    PRZEKAZNIK. Ciebie interesuje przekaznik przelaczany napieciem 12V jesli taki masz to wszystko jest ok nie masz czym sie martwic. Powinien on zadzialac nawet przy napieciu 9V. Jesli masz przekaznik na 5V musisz szeregowo dodac opornik, wartosc tego opornika zalezy tez od pradu jaki potrzebuje przekaznik do zadzialania.
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 8  
    Symuluję różnie, Microcap albo Multisim (częstotliwości z zakresu sygnału mowy mniej więcej). Co do błędu symulacji okazało się, że dla takiego układu program działa tak wolno, że napięcie "pojawia się" przez 20sek :) i stąd te rozbieżnośći. Po ustabilizowaniu wszystko jest ok.
    Co do przekaźnika w domu mam tylko ten: http://www.sklep.cyfronika.com.pl/pl/p/JQX-11...S4-Przekaznik-przelaczny-8A230V-2-styki/17171

    Tylko nie rozumiem dlaczego wartość opornika ma zależeć od prądu styków przekaźnika?
  • Poziom 23  
    Nie od prądu styków przekaźnika, tylko od prądu potrzebnego do zadziałania cewki przekaźnika. Masz przekaźnik na 5 V. Zasilanie całego układu to 12V czyli musisz dodać szeregowo opornik z cewką przekaźnika aby obniżyć napięcie na cewce a jednocześnie tak dobrać ten opornik aby nie ograniczył prądu zadziałania przekaźnika poniżej minimum. Zmierz omomierzem jaka jest rezystancja cewki przekaźnika i wtedy rezystor który będziesz musiał włączyć szeregowo z cewką przekaźnika powinien mieć wartość 1,4 * R_cewki_przekaźnika. Musisz jeszcze obliczyć czy przy tym dodatkowym oporze prąd będzie wystarczający.
  • Poziom 17  
    I=U/R
    U=12
    I=prąd jaki chcesz uzyskac, napisales ze ponizej 200mA
    R=suma rezystancji cewki przekaznika oraz szeregowego rezystora
  • Poziom 8  
    Złożyłem układ na płytce montażowej na razie bez przekaźnika, zasilanie 10V (taki zasilacz miałem pod ręką). Pojawił się problem w postaci napięcia na wejściu TRIGGER timera. W ciszy przy przysłoniętym fotorezystorze wynosi 0.9V przy głośnej muzyce, klaskaniu podnosi się max do 1V. Będę próbował znaleźć przyczynę, ale póki co pojawiło się pytanie. Czemu tranzystor BC556 ma kolektor skierowany do masy?
  • Poziom 43  
    Układ ma błędy, baza T1 nie ma polaryzacji stałoprądowej, przydał by się dzielnik, ustalający na bazie ok 2V.

    Nie jest to przyczyna dlaczego napięcie na TRIGGER jest niskie, albo któryś tranzystor jest zły (T3,T4), albo są błędy w montażu.
    Cytat:

    Czemu tranzystor BC556 ma kolektor skierowany do masy?
    Dlatego że to tranzystor PNP.
  • Poziom 17  
    I może właśnie o to chodzi aby nie miał polaryzacji stałoprądowej może to nie przypadek. Zadaję sobie pytanie kiedy ten układ z tak włączonym kondensatorem C1 by zadziałał.
    Na pewno w chwili włączenia (w stanie nieustalonym) układu, kondensator C1 będzie się ładował, ten prąd musi przepłynąć przez bazę tranzystora. Ale co dalej po naładowaniu C1. Pewnie nic ... prąd może tylko wpłynąć do tranzystora od strony bazy.

    Na pewno trzeba dodać rezystor z jednej strony trzeba go włączyć pomiędzy bazę T1 i C1 a z drugiej strony do plusa zasilania jego wartość na oko powinna mieć 1Mohm lub nawet więcej. Wówczas cały czas by wpływał do bazy T1 niewielki prąd ale musi być na tyle mały aby po wzmocnieniu przez T1 prąd emitera nie wywołał zbyt dużego spadku napięcia na R2. Analizując tak w końcu się dojdzie do wniosku że trzeba i dołożyć jeszcze jeden tranzystor pomiędzy C1 i T1 do masy.
    Dobór jego (obu ich wartości) wartości pozostawiam do eksperymentów.
  • Poziom 43  
    bartosz.tarnowski napisał:
    I może właśnie o to chodzi aby nie miał polaryzacji stałoprądowej może to nie przypadek.

    W takim układzie pracuje T3 i tam jest to zrobione prawidłowo i zapewne celowo, układ na T1 i T2 to niedorobiony wzmacniacz z potencjometrycznym zasilaniem bazy i jedyne sensowne połączenie, to dokończyć go, dodając dzielnik polaryzujący bazę T1. Jak zauważyłeś, to układ jednokrotnego działania, w praktyce mógł by "trochę działać", dzięki prądom upływu rozładowującym kondensator, ale i tak sygnał wejściowy musiał by być bardzo duży, żeby coś przeszło przez ten "wzmacniacz".
  • Poziom 17  
    Wydaje mi się że gdyby T1 działał właściwie to T2 by też zadziałał w momencie pełnego otworzenia się T1 (pod wpływem sygnału z mikrofonu)