Witam wszystkich serdecznie!
Kupiłem w lipcu samochód audi a6 c4 2.0 z gazem. Po przejechaniu nim 350 km od właściciela wydawało się , że wszystko z żuczkiem wporządku..Nic bardziej mylnego.Po około tygodniu zaczęły się pierwsze objawy tego do czego niebawem dojdę (zanim pojadę do serwisu chciałbym wartościowych rad , aby nie paść ofiarą niekompetentnych często Panów mechaników - co dla wielu jestbchyba zrozumiałe).A więc na początku silnik pracował ładnie i równo , jednak po krótkim czasie zaczęły falować obroty na benzynie (na gazie było jeszcze ok) , aż zaczął mieć problem z odpaleniem - trzeba było długo kręcić , trzymając nogę na gazie - na gaz po odpaleniu reagował dopiero po chwili , wskazówka napięcia na desce zjeżdżała do 12 v a nawet lekko niżej - po dodaniu gazu znów uderzała do góry , aż problem po rozgrzaniu silnika ustępował.Niestety to nie koniec - kiedy już cieszyłem się odpaloną maszyną , jadąc ulicą w 40 stopniowym upale z niedziałającą klimą , samochód (na gazie) zszedł nagle z obrotów i zgasł. Musiałem przełączyć na benzynę i z obniżonymi i falującymi obrotami dojeżdżałem na miejsce .Po jakimś czasie obroty wracały do normy i można było znów przełączyć na nieco tańszy napędzacz.Teraz sprawa wygląda następująco.Odpalając gaśnie szybko schodząc z obrotów , wskaźnik energii ucieka , po dobrym rozgrzaniu działa przez chwilę , po czym zaczyna wariować (gasnąć - bądź nie m a to już zależy od nastroju) , teraz coś nowego - dławi go na gazie , na benzynie lekko szarpie (to również nie jest stała przypadłość) , i czasem śmierdzi benzyną lub gazem. Bardzo was proszę - ja wiem , że najlepiej sprzedać , pozbyć się , jednak z sentymentu chciałbym spróbować coś z tym zrobić.Czy macie jakieś pomysły?
Nie jestem mechanikiem , elektrykiem samochodowym i starałem się to opisać najlepiej jak umiałem.Jeśli chodzi o diagnozowanie komputerowe - dla jasności - nie robiłem jeszcze , choć wybieram się w styczniu. Ratujcie rodacy!
Kupiłem w lipcu samochód audi a6 c4 2.0 z gazem. Po przejechaniu nim 350 km od właściciela wydawało się , że wszystko z żuczkiem wporządku..Nic bardziej mylnego.Po około tygodniu zaczęły się pierwsze objawy tego do czego niebawem dojdę (zanim pojadę do serwisu chciałbym wartościowych rad , aby nie paść ofiarą niekompetentnych często Panów mechaników - co dla wielu jestbchyba zrozumiałe).A więc na początku silnik pracował ładnie i równo , jednak po krótkim czasie zaczęły falować obroty na benzynie (na gazie było jeszcze ok) , aż zaczął mieć problem z odpaleniem - trzeba było długo kręcić , trzymając nogę na gazie - na gaz po odpaleniu reagował dopiero po chwili , wskazówka napięcia na desce zjeżdżała do 12 v a nawet lekko niżej - po dodaniu gazu znów uderzała do góry , aż problem po rozgrzaniu silnika ustępował.Niestety to nie koniec - kiedy już cieszyłem się odpaloną maszyną , jadąc ulicą w 40 stopniowym upale z niedziałającą klimą , samochód (na gazie) zszedł nagle z obrotów i zgasł. Musiałem przełączyć na benzynę i z obniżonymi i falującymi obrotami dojeżdżałem na miejsce .Po jakimś czasie obroty wracały do normy i można było znów przełączyć na nieco tańszy napędzacz.Teraz sprawa wygląda następująco.Odpalając gaśnie szybko schodząc z obrotów , wskaźnik energii ucieka , po dobrym rozgrzaniu działa przez chwilę , po czym zaczyna wariować (gasnąć - bądź nie m a to już zależy od nastroju) , teraz coś nowego - dławi go na gazie , na benzynie lekko szarpie (to również nie jest stała przypadłość) , i czasem śmierdzi benzyną lub gazem. Bardzo was proszę - ja wiem , że najlepiej sprzedać , pozbyć się , jednak z sentymentu chciałbym spróbować coś z tym zrobić.Czy macie jakieś pomysły?