Witam wszystkich.
Naczytałem się na forach i nie znalazłem odpowiedzi na mój problem. Może i u nie których są podobne obiawy ale jak już ktoś naprawił to wpisy się urywają. Nie mogę utrzymać wolnych obrotów na benzynie, na gazie chodzi idealnie. Odpalam go i pochodzi parę sekund trzyma obroty na 1 tyś i gaśnie potrafi mieszać obrotami tak jak by na jeden gar nie palił przydusza go i gaśnie. Muszę wciskać pedał żeby nie zgasł, a jak go puszczę to pofaluje go i za dusza. Sprawdzany był czujnik temp w termostacie i jest ok. Nie łapie lewego powietrza wszystko uszczelnione, krokowy wymieniony na nowy, wtryskiwacz podmieniony na inny tak jak i regulator ciśnienia, czujnik położenia wału przeczyszczony, czujnik zasysanego powietrza też wymieniony, czujnik położenia przepustnicy też wymieniłem. Zawory ustawione, świece nowe, przewody też ok, pompa miała przypchany filtr to ją przeczyściłem tak jak i bak, bo miałem troche wody w nim. Filtr powietrza wymieniony, filtr paliwa też nie dawno. elektrozawór i filtr par paliwa też zmieniony. Czy ktoś może podpowiedzieć o co mu chodzi. Mam w okolicy paru mechaników ale z ich pośpiechem to ja nie mam czasu, auto na on stop w obiegu. Teraz jak były mrozy poniżej 5C to odpala bez problemu ale popyrpa i go zadusza. Odpala ponownie znowu to samo jak by mu czegoś brakowało. Na wiosnę był pod kompem i nic nie wykazało. Myślałem, że to pompa paliwa ale idealnie wkręca się na obroty. Podczas jazdy go przymula i muszę trochę falować gazem. Czy miał ktoś podobnie i znalazł usterkę? Z góry dzięki za podpowiedzi.
Dodano po 12 [minuty]:
Czy możliwe, że to coś z masą? Jeszcze jak zdejmę nadkole z lewej strony jest jakiś czujnik na grubym czerwonym kablu czy ktoś wie do czego on służy. Jak robiłem konserwacje to go wysmarowałem bitem.
Naczytałem się na forach i nie znalazłem odpowiedzi na mój problem. Może i u nie których są podobne obiawy ale jak już ktoś naprawił to wpisy się urywają. Nie mogę utrzymać wolnych obrotów na benzynie, na gazie chodzi idealnie. Odpalam go i pochodzi parę sekund trzyma obroty na 1 tyś i gaśnie potrafi mieszać obrotami tak jak by na jeden gar nie palił przydusza go i gaśnie. Muszę wciskać pedał żeby nie zgasł, a jak go puszczę to pofaluje go i za dusza. Sprawdzany był czujnik temp w termostacie i jest ok. Nie łapie lewego powietrza wszystko uszczelnione, krokowy wymieniony na nowy, wtryskiwacz podmieniony na inny tak jak i regulator ciśnienia, czujnik położenia wału przeczyszczony, czujnik zasysanego powietrza też wymieniony, czujnik położenia przepustnicy też wymieniłem. Zawory ustawione, świece nowe, przewody też ok, pompa miała przypchany filtr to ją przeczyściłem tak jak i bak, bo miałem troche wody w nim. Filtr powietrza wymieniony, filtr paliwa też nie dawno. elektrozawór i filtr par paliwa też zmieniony. Czy ktoś może podpowiedzieć o co mu chodzi. Mam w okolicy paru mechaników ale z ich pośpiechem to ja nie mam czasu, auto na on stop w obiegu. Teraz jak były mrozy poniżej 5C to odpala bez problemu ale popyrpa i go zadusza. Odpala ponownie znowu to samo jak by mu czegoś brakowało. Na wiosnę był pod kompem i nic nie wykazało. Myślałem, że to pompa paliwa ale idealnie wkręca się na obroty. Podczas jazdy go przymula i muszę trochę falować gazem. Czy miał ktoś podobnie i znalazł usterkę? Z góry dzięki za podpowiedzi.
Dodano po 12 [minuty]:
Czy możliwe, że to coś z masą? Jeszcze jak zdejmę nadkole z lewej strony jest jakiś czujnik na grubym czerwonym kablu czy ktoś wie do czego on służy. Jak robiłem konserwacje to go wysmarowałem bitem.