Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Chrysler Voyager 2.5 crd 2001r - ciężko uruchomić silnik

Gossil 21 Dec 2012 22:00 3531 8
  • #1
    Gossil
    Level 2  
    Witam.
    Mam dość spory problem z moim Voyagerem.
    Dokładniej chodzi o uruchomienie silnika w niskich temperaturach i nie chodzi o tylko minusowe bo wtedy to już jest naprawdę ciężko ale nawet, gdy na dworze jest blisko zera jest problem.
    Przedstawia się to następująco: przed odpaleniem oczywiście podgrzewam świece ze 2-3 razy i zaczynam kręcić, raz, drugi i trzeci itd.
    Czasem odpali, czasem nie, a najciekawsze jest to, że zaczyna z rury wydechowej już dymić tak jakby jakieś spalanie mieszanki już miało miejsce a mimo to silnik nie chce zaskoczyć.
    Jestem już po regeneracji jednego wtrysku bo przelewał.
    Z resztą podobno jest wszystko ok.
    Może już ktoś przerabiał ten problem i może mi pomóc.
    Będę naprawdę wdzięczny.
  • #2
    Piasek80
    Level 30  
    To jest niestety przypadłość tych silników: nie lubią mrozów. Na Youtube jest masa filmików jak to chechle zimową porą.
    Świece sprawne ?
    Jak z kondycją pozostałych wtrysków ?
  • #3
    Zbychul
    Level 21  
    Skoro jak piszesz coś najpierw zaczyna dymić, to znaczy że ciśnienie na listwie wys.ciśn. jest wystarczające do "otwarcia" wtrysków przez komputer. I w związku z tym szukałbym przyczyny albo z zasilaniem świec żarowych, albo z nimi samymi.
    Zmierz amperomierzem pobór prądu przez każdą z osobna (ok 16-17Amper).

    Świece grzeją nie tylko podczas świecenia kontrolki, ale również później - zależnie od temperatury.
    Chrysler Voyager 2.5 crd 2001r - ciężko uruchomić silnik
    Dlatego nie próbuj tak jak jakiś bałwan na youtube grzać po kilka razy z przerwami ! i do tego kręcić rozrusznikiem max. po 2 sek. Te silniki wcale nie muszą zaskakiwać z "pół obrotu" - te 5 sek spokojnie możesz przytrzymać ważne żeby energicznie kręcił, o ile oczywiście aku jest sprawny.

    Jak coś ustalisz to daj znać.
  • #4
    Gossil
    Level 2  
    Dzięki za zainteresowanie moim problemem. Jeśli chodzi o aku to jest sprawny, bardzo ładnie kręci. Rozrusznik przed zimą miał wymieniony bębnix i z nim też wszystko ok. Zaraz po świętach, tak jak piszecie na pierwszy ogień biorę świece i ich zasilanie. Jak coś ustalę oczywiście dam znać.
  • #5
    Piasek80
    Level 30  
    Gossil wrote:
    bębnix

    bendix ;)
  • #6
    Gossil
    Level 2  
    hehe Zgadza się bendix :)
  • #7
    Gossil
    Level 2  
    No to jest duży problem: wstawiłem samochód do mechanika i niestety nie może wykręcić pierwszej świecy, a nie chce jej urwać ( w sumie ja też nie ), ma ktoś może skuteczny sposób na to?
  • #8
    Piasek80
    Level 30  
    Duża ilość środków penetrujących typu WD-40 czy CX-80 i podobnych. Nie ma innej rady. Oczyścić na ile się da szczelinę miedzy świecą a głowicą i pryskać regularnie przez kilka dni. Dobry klucz nasadowy, rurkowy i delikatnie, z wyczuciem... Jak się urwie - trudno: będzie trzeba rzeźbę odstawić i wydobywać. Nasadowy jest lepszy w takich tematach bo odchodzi nam przeginanie jak to się dzieje w przyp. klucza płaskiego czy oczkowego kiedy ciągniemy za dźwignię i mimowolnie naginamy oś skrętu. Ale nie zawsze da się dojść takowym...
    Tak wyglądają skutki braku regularnego serwisowania auta kiedy przez X lat nikt niczego nie ruszał "bo jeszcze jakoś tam działa". Pamiętaj aby nowe obowiązkowo wkręcić na smar miedziany bądź ceramiczny.
  • #9
    xsantos
    Level 10  
    pozostaje jeszcze opalarka i grzanie bloku