Cześć,
Wczoraj pojawiła mi się przerwa w czasie pracy silnika tak jakby zabrakło na chwilkę paliwa a za jakąś chwilę zgasło auto. Odpaliłem i przejechałem jeszcze kilka km. Dziś podpiąłem kompa i mam p0251-nie występuje. p0216 - obecny... Auto odpaliło skasowałem błędy i patrzyłem co się dzieje. Niby wszystko ok. Jak troszkę pochodził (nie zdążył się nagrzać) zaczął przerywać tak jakby paliwa brakowało i zgasł. Po czym odpala i po chwili gaśnie i błędów żadnych nie sygnalizuje. Sprowokowałem błąd p0251 poprzez odpięcie sterownika pompy no i próba odpalenia auta-kręci nie odpala i wyskakuje p0251. No to wiem że tu komunikacja jest. Podpinam sterownik, auto odpala p0251 -nieobecny i auto chodzi powiedzmy kilkanaście sekund znowu zaczyna tak jakby się dławić i gaśnie. Odpalam i znowu działa chwile ale nie ma błędu. P0216 nie powrócił od momentu skasowania. Czy to wskazuje na czujnik położenia wału (mam oryginał mitsubishi) czy raczej sterownik pompy wtryskowej? Przez ostatni tydzień jedyne niepokojące objawy to lekkie szarpnięcia przy ok 2000 i 3000 obr. po nagrzaniu ale jeździł i nie gasł, do wczoraj... Proszę o pomoc w diagnozie. Pozdrawiam