Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Opel Astra F 1.4,1999rok - Ubywający płyn chłodniczy

malik-84 22 Gru 2012 18:06 10251 11
  • #1 22 Gru 2012 18:06
    malik-84
    Poziom 6  

    Witam Szanownych Forumowiczów,

    Ostatnio zauważyłem znikający płyn ze zbiorniczka wyrównawczego. Po oględzinach moich a później mechanika nie stwierdziliśmy żadnych wycieków/przecieków, mokrych dywaników, płynu w oleju etc. Samochód posiada instalację gazową. Nic nie wskazuje również na spalanie płynu w komorze silnika, nie ma białych spalin, osłabienia silnika etc. Czy ktoś zaproponowałby mi co warto byłoby sprawdzić aby odszukać powód znikania płynu? Pompa wodna nie cieknie, jest niedawno wymieniona (8 tys temu) więc to też wykluczone. Żadnych mokrych plam pod samochodem, komora silnika sucha, reduktor gazu suchy i czysty - jak nowy, chłodnica bez śladów wycieku. Płynu ubywa dosyć szybko i zależne jest to z tego co zauważyłem od intensywności użytkowania np na autostradzie ubywa go szybciej. Dodam, że częściej parują szyby ale to może być efektem złego montażu nowej przedniej szyby, która zastąpiła starą rozbitą przez kamień. Jutro rozbiorę obudowę nagrzewnicy ale jak wcześniej wspomniałem dywaniki sa suche, króćce łączące nagrzewnicę z gumowymi przewodami z silnika są suche. Dodam jeszcze, że czasem zakopcił na biało ale tylko trochę przy odpalaniu i delikatny dymek (prawie nie zauważalny) na zimnym silniku.

    Czy może ktoś poradzić mi co mogę jeszcze sprawdzić lub gdzie ewentualnie może leżeć przyczyna znikającego płynu?
    Będę bardzo wdzięczny za jakąkolwiek poradę lub sugestię, która mnie naprowadzi.

    Pozdrawiam serdecznie
    Wojtek

  • #2 22 Gru 2012 18:11
    Sołtys_Elbląga
    Poziom 31  

    Albo uszczelka, albo nagrzewnica albo węże albo.... Kiedyś podstawiłem karton pod auto mimo, że byłem pewien, że nigdzie nie leci. Odpaliłem auto i po 10 minutach pojawiały się krople wody. Zaglądam pod maskę, węże suche ale na jednym od spodu była malutka dziurka. Lecz w zimę ciężko, chyba, że masz garaż albo inne suche miejsce.

  • #3 22 Gru 2012 18:13
    malik-84
    Poziom 6  

    Sołtys_Elbląga napisał:
    Albo uszczelka, albo nagrzewnica albo węże albo.... Kiedyś podstawiłem karton pod auto mimo, że byłem pewien, że nigdzie nie leci. Odpaliłem auto i po 10 minutach pojawiały się krople wody. Zaglądam pod maskę, węże suche ale na jednym od spodu była malutka dziurka. Lecz w zimę ciężko, chyba, że masz garaż albo inne suche miejsce.


    Spróbuję z tym kartonem jeszcze. Są czasem jakieś małe plamki ale to raczej olej.

  • #4 22 Gru 2012 20:35
    gimak
    Poziom 35  

    Nie kolega nie napisał jakie są węże chodzi o ich twardość (jak jest) na zimnym i gorącym silniku. Wspomniał kolega o gazie, więc na poczatek warto by sprawdzić czy przypadkiem reduktor nie dmucha do układu i to może być powodem wyrzucania płynu przez korek (zaworek) na zbiorniku wyrównawczym przy dużych obrotach silnika,

    Cytat:
    Płynu ubywa dosyć szybko i zależne jest to z tego co zauważyłem od intensywności użytkowania np na autostradzie ubywa go szybciej.

    a wtedy ślady zostają na drodze.

  • #5 23 Gru 2012 11:20
    malik-84
    Poziom 6  

    [quote="gimak"]Wspomniał kolega o gazie, więc na poczatek warto by sprawdzić czy przypadkiem reduktor nie dmucha do układu i to może być powodem wyrzucania płynu przez korek (zaworek) na zbiorniku wyrównawczym przy dużych obrotach silnika

    Cytat:


    jak to mogę sprawdzić?

    pozdrawiam

  • #6 23 Gru 2012 13:08
    gimak
    Poziom 35  

    malik-84 napisał:
    jak to mogę sprawdzić?

    Całkiem prosto, na pracującym na gazie silniku zakręcić gaz na butli i poczekać aż zostanie wypalony gaz w instalacji (silnk zgaśnie, lub przełączy się sam na benzynę) i pojeździć parę dni intensywnie tylko na benzynie. Na początku tego eksperymentu najlepiej byłoby ewentualnie, profilaktycznie odpowietrzyć układ chłodzenia i na zimnym silniku uzupełnić płyn w zbiorniku wyrównawczym do połowy zakresu między max-min. Przez te parę dni sprawdzać poziom płynu, ale też tylko na zimnym silniku (np. po nocnym postoju).
    Jeżeli płynu nie ubywa, to diagnoza jest jest raczej pewna - reduktor, a jeżeli ubywa nadal, to trzeba szukać dalej.
    Do wyrzucania płynu przez korek dochodzi nie tylko z powodu nieszczelności reduktora, ale w zasadzie prawie zawsze przy przedmuchach do układu chłodzenia.
    Sposób na sprawdzenie czy tracimy płyn przez korek na zbiorniku jest też taki, że pod zbiornikiem mocujemy jakiś pojemnik lub zbiornik wsadzamy do worka plastikowego, tak, aby przelewający się z niego płyn gromadził się w pojemniku lub worku, a nie ściekał na drogę. Ja do tego celu stosowałem krytykowaną na forum butelkę.

  • #7 23 Gru 2012 22:17
    wiesiu8888
    Poziom 10  

    Witam co do dmuchania płynu przez reduktor to co da wyłączenie gazu czy zakręcenie zaworu?
    przecież na wężu od reduktora do silnika nie ma zaworu jedynie silnik krokowy który nawet na odłączonym gazie ma prześwit.
    Kolega wspomniał o parujących szybach i tu szukałbym powodu minimalny wyciek z nagrzewnicy na zgaszonym silniku nie cieknie więc dywaniki są suche,podczas pracy silnika płyn się nagrzewa i wytwarza się nie duże ale jednak ciśnienie w układzie płyn wydostaje się na zewnątrz i zostaje odparowany...
    Tylko że w tym przypadku wewnątrz auta czuć słodkawy posmak oparów płynu chłodniczego.
    Miejsce w którym płyn wycieka i odparowuje poznamy po białym nalocie w miejscu nieszczelności nic nie musi kapać:)))

    Pozdrawiam wszystkich:)

  • #8 23 Gru 2012 23:08
    gimak
    Poziom 35  

    wiesiu8888 napisał:
    Witam co do dmuchania płynu przez reduktor to co da wyłączenie gazu czy zakręcenie zaworu?
    przecież na wężu od reduktora do silnika nie ma zaworu jedynie silnik krokowy który nawet na odłączonym gazie ma prześwit.

    Kolega źle to odczytał, tu nie chodzi o dmuchanie płynu przez reduktor, ale dmuchanie gazu (gaz w reduktorze jest pod ciśnieniem) przez nieszczelny reduktor (jeżeli taka sytuacja istnieje) do układu chłodzenia i wyłączenie gazu równoznaczne z zakręceniem zaworu na butli ma gaz pozbawić ciśnienia - przyczyny jego przedostawania się do układu chłodzenia.

  • #9 23 Gru 2012 23:46
    kwok
    Poziom 38  

    Wyciek przez parownik już wyjaśniony.
    Wyciek przez nagrzewnicę - parujące szyby w fazie nagrzewania silnika (powiedzmy 60-80st), para znika jak silnik ma już ustabilizowaną temperaturę i w czasie jazdy już się nie pojawia, po pewnym czasie osad na szybie (coś jak lekka mgła widoczna b.dobrze po ciemku jak zbliża się samochód z przeciwka), jeśli odkręcić korek zbiorniczka na nagrzanym to nie będzie słychać psssyk albo słabe tzn małe ciśnienie w układzie. Ciekawostka taka, że dywany nie są mokre bo wyciek jest na tyle mały że płyn zdąży odparować zanim ścieknie na dywanik.
    Wyciek na wężach - zimny silnik, odkręcasz i zakręcasz korek zbiorniczka, odpalasz i podgrzewasz silnik do powiedzmy 50st. Gasisz i oglądasz wszystkie miejsca łączenia węży itp. Ta metoda pozwala zaobserwować wyciek zanim zdąży wyparować.
    Inna sprawa to sama już rozszerzalność cieczy. Zimą ciecz się kurczy bardziej jak silnik ostygnie i stąd stan w zbiorniczku może się obniżyć a jak się nagrzeje to ilość cieczy wraca do "normalności". Teraz jeśli spadnie ci poniżej min na zimno a ty dolejesz to w stanie norlnymam cieczy będzie za dużo i wyrzuci przez korek. Metoda na sprawdzenie to po prostu nie dolewać tylko sprawdzać. Jeśli poziom na zimnym ustabilizuje się to tak ma być. Jeśli nadal ubywa to jest wyciek.
    "na autostradzie ubywa szybciej" - może chodzi o większą ilość km w czasie.
    Inna sprawa to uszczelka pod głowicą. Bywa że nie dmucha tylko zassie płyn do cylindra i wypluje wydechem. Przy większej nieszczelności z rana zacznie chodzić np na 3 garki - wiem bo tak jeździłem chyba rok aż chodził na 3 garki przez 10km od początku jazdy. Ciekawostka - odkręcasz korek po nocy i jest ciśnienie.
    Napisałem litanię to teraz życzę powodzenia w szukaniu.

  • #10 24 Gru 2012 10:35
    wiesiu8888
    Poziom 10  

    Uszkodzenie uszczelki łatwo sprawdzić:) wykręcamy świece i oglądamy kolor tłoków świecąc latarką , jeśli pobiera płyn to któryś tłok będzie super wymyty jak nowy:)

    Ja tu obstawiam nieszczelność układu

  • #11 24 Gru 2012 20:12
    malik-84
    Poziom 6  

    kwok napisał:

    Wyciek przez nagrzewnicę - parujące szyby w fazie nagrzewania silnika (powiedzmy 60-80st), para znika jak silnik ma już ustabilizowaną temperaturę i w czasie jazdy już się nie pojawia, po pewnym czasie osad na szybie (coś jak lekka mgła widoczna b.dobrze po ciemku jak zbliża się samochód z przeciwka)


    No właśnie identyczny efekt mam teraz i to do takiego stopnia, że szyba wydaje się być na tyle "tłusta" ,że bardzo utrudnia jazdę jeśli nadjeżdża auto z naprzeciwka.
    Co zauważyłem to to, że na każdym łączeniu przewodów gumowych układu chłodzenia np przy trójniku w okolicy reduktora gazu, widoczne są dosyć duże białe naloty, które łatwo można zdrapać. I w niektórych miejscach owe "naloty" widoczne są również na przewodach w postaci małych plamek. Czy w takim razie dobrze by było odkręcić każdy przewód, przeczyścić złącza i ewentualnie wymienić niektóre przewody?
    Postaram się dostać do nagrzewnicy wewnątrz samochodu ale szczerze to nie wiem od czego zacząć. Kiedyś wymieniałem nagrzewnicę w Nissanie Patrolu i wymagało to zdemontowania całej deski.

    pozdrawiam kolegów i życzę spokojnych i radosnych Świąt :)

    Wojtek

  • #12 25 Gru 2012 11:39
    wiesiu8888
    Poziom 10  

    Witam od razu mówiłem o nagrzewnicy:) kupa roboty w GOOGle znajdziesz wskazówki jak się zabrać do tego:) Węzyki stare to się pocą ale warto posprawdzać ,na łączeniach nalot to norma gorzej jeśli gdzieś na wężu będzie wyciek to radzę wymienić:)

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME