Witam. Wiem że było już tego sporo ale... do rzeczy.
Mam bardzo słabe ogrzewanie, układ odpowietrzony (2 razy spuszczany płyn dolnym wężem od chłodnicy, w pojemniku ze 2-3 litry reszta w kanał ale nie dużo) po spuszczeniu płynu zdjąłem górny wężyk ze zbiorniczka wyrównawczego i dmuchałem żeby jeszcze reszta wyleciała. Po napełnieniu, rozgrzaniu, dolaniu (nie na ciepło) i ponownym rozgrzaniu silnika wąż zwrotny z nagrzewnicy lekko ciepły. Przy rozgrzanym silniku 80-90st. po włączeniu nadmuchu na kabinę przez chwilę (z 5 sek.) leci ciepłe powietrze, lecz z dwóch środkowych nawiewów słychać jak by coś tam "fruwało" (czy to może być wykruszona gąbka?)
Od razu napiszę że mam wyjęty termostat od 3 lat ale w zeszłą zimę już przy temperaturze 70 stopni (przysłonięta chłodnica tekturą) w aucie było bardzo ciepło.
Dzięki za sugestie
Pzdr.
Mam bardzo słabe ogrzewanie, układ odpowietrzony (2 razy spuszczany płyn dolnym wężem od chłodnicy, w pojemniku ze 2-3 litry reszta w kanał ale nie dużo) po spuszczeniu płynu zdjąłem górny wężyk ze zbiorniczka wyrównawczego i dmuchałem żeby jeszcze reszta wyleciała. Po napełnieniu, rozgrzaniu, dolaniu (nie na ciepło) i ponownym rozgrzaniu silnika wąż zwrotny z nagrzewnicy lekko ciepły. Przy rozgrzanym silniku 80-90st. po włączeniu nadmuchu na kabinę przez chwilę (z 5 sek.) leci ciepłe powietrze, lecz z dwóch środkowych nawiewów słychać jak by coś tam "fruwało" (czy to może być wykruszona gąbka?)
Od razu napiszę że mam wyjęty termostat od 3 lat ale w zeszłą zimę już przy temperaturze 70 stopni (przysłonięta chłodnica tekturą) w aucie było bardzo ciepło.
Dzięki za sugestie