Witam,
jechałem wczoraj na wigilię i w pewnym momencie wyłączyła się klima, nawiew przestał działać i liczniki stanęły na zerze. Od razu szyba zaparowała, a że dzieciaki jechały z tyłu to nie mogłem za bardzo otwierać okien. Dobrze, ze do rodziny było już 5 km to jakoś doczłapałem powoli przecierając widok gąbką. Silnik działa bez zarzutów, światła, wycieraczki, radio i reszta elektroniki hula jak powinna. Bezpieczniki od nawiewu sprawdzałem i raczej są ok. Teraz nie wiem czy można wracać, 80 km to dużo nie jest, ale zbyt powoli jechać raczej nie będę mógł, by chłodzić odpowiednio silnik powietrzem, jeśli nie śmiga wentylator. Ktoś wie jak sobie poradzić z takim problemem?
jechałem wczoraj na wigilię i w pewnym momencie wyłączyła się klima, nawiew przestał działać i liczniki stanęły na zerze. Od razu szyba zaparowała, a że dzieciaki jechały z tyłu to nie mogłem za bardzo otwierać okien. Dobrze, ze do rodziny było już 5 km to jakoś doczłapałem powoli przecierając widok gąbką. Silnik działa bez zarzutów, światła, wycieraczki, radio i reszta elektroniki hula jak powinna. Bezpieczniki od nawiewu sprawdzałem i raczej są ok. Teraz nie wiem czy można wracać, 80 km to dużo nie jest, ale zbyt powoli jechać raczej nie będę mógł, by chłodzić odpowiednio silnik powietrzem, jeśli nie śmiga wentylator. Ktoś wie jak sobie poradzić z takim problemem?