Witam , mam pewien dylemat .Ostatnio zmierzyłem napięcie ładowania w corsie .
Po nocnym postoju , rano przy temp ok -10 na biegu jałowym napiecie wynosiło miedzy 14,7 a 14,8 .Po ok dwóch minutach pracy spadło do 14,4-14,3 .Przy obciązeniu (światła , nawiew na max , radio ) ok 14,2 .Pomiar powtarzałem przez parę dni przy podobnej temp i zawsze wyniki wychodziły podobnie .
Wynik 14,7 -14,8 przy poczatkowej pracy silnika traktować jako normę związana z niską temp otoczenia czy mysleć już o wymianie regulatora ?
pozdrawiam
Po nocnym postoju , rano przy temp ok -10 na biegu jałowym napiecie wynosiło miedzy 14,7 a 14,8 .Po ok dwóch minutach pracy spadło do 14,4-14,3 .Przy obciązeniu (światła , nawiew na max , radio ) ok 14,2 .Pomiar powtarzałem przez parę dni przy podobnej temp i zawsze wyniki wychodziły podobnie .
Wynik 14,7 -14,8 przy poczatkowej pracy silnika traktować jako normę związana z niską temp otoczenia czy mysleć już o wymianie regulatora ?
pozdrawiam