Witam wszystkich . Chcialem zapytac , poniewaz mam problem ze sprinterkiem 311Cdi , bylem juz u kilku mechanikow i kazdy rozklada rece - mianowicie problem polega na tym , ze jadac na kazdym biegu z dodaną stopniowo spokjna iloscia gazu ,wszystko jest ok po czym dodajac gazu zdecydowanie wiecej ,autko przechodzi w tryb awaryjny (odlacza turbine) lub pod obciazeniem wiekszej gorki, po wylaczeniu auta wszystko wraca do normy.Na kompie po pierwszej diagnozie wyskoczyl czujnik doladowania turbiny -zostal wymieniony na orginalny i nowy .Chodzi o czujnik znajdujacy sie blisko chlodnicy w gornej czesci przewodu.Po kolejnych diagnozach na komputerze wychodzi wszystko ok - brak jakichkolwiek bledow,a problem pojawia sie nadal.Czasami przejade 2000km w trasie i nic sie nie dzieje a czasmi po przejechaniu 50km potrafi sie to zrobic z 20 razy .Niestety bylem na komputerze zaraz po tym jak to sie powtarzalo ale bledow brak w pamieci.Bardzo prosilbym osoby zorientowane w temacie o pomoc co moze byc przyczyna bo jest to denerwujace a na ta chwile nikt nie bardzo moze mi pomoc .Z gory dziekuje serdecznie .Acha z reguly jak sie odlaczy to ma problem jechac powyzej 3000 obrotow , a i do tych 3000 rozpedza sie ciezko - ewidentnie jakby turbina nie pracowala-a odglos pracy silnika jest podobny jakby cos bylo zatkane lub otrzymywal czegos za malo . Po zatym zauwazylem , ze tak z wydechu nie kopci wogole a po wejsciu w tryb awaryjny jakby delkiatnie kopcil , widac to w lusterku w nocy jak ktos jedzie za mna na swiatlach .