Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Elektrownia domowa - porada techniczna odnośnie prądnicy.

rufus111 28 Gru 2012 08:58 3453 17
  • #1 28 Gru 2012 08:58
    rufus111
    Poziom 14  

    Witam wszystkich. Chciałem zrobić sobie małą elektrownie przydomową. Przez moją posesję płynie rzeczka i chciałbym się was poradzić.
    W przeciwieństwie do elektrowni wiatrowej wiem że woda płynie cały czas i teoretycznie nie potrzebuję akumulatorów. Znalazłem na aukcji na przykład taką prądnicę:
    Oferowana prądnica to: PWM132
    Moc znamionowa: 2,5kW
    Napięcie znamionowe: 230/400V
    Obroty znamionowe: 400n/min
    Częstotliwość: 40Hz
    Moje pytanie brzmi, czy przy prędkości 400 obrotów na minutę osiągnę 40Hz i 230/400V ?
    A co będzie jeśli nie osiągnę takich obrotów, albo będzie się zmieniała ?

    0 17
  • #2 28 Gru 2012 09:09
    MD-2
    Poziom 14  

    Musisz zmierzyć natężenie przepływu i spad jaki możesz uzyskać. Wtedy bedziesz mógł oszacować jaką moc uzyskasz i dobiero dobierz moc turbiny.

    1
  • #3 28 Gru 2012 09:52
    Demmo
    Poziom 16  

    Wydaje mi się, że obroty będą się zmieniały zależnie od warunków atmosferycznych (większe opady - szybszy przepływ), więc aby się uniezależnić od tego czynnika wpływającego na częstotliwość, przydałby się jakiś układ pośredniczący zamieniający wejściowe napięcie na DC (prostownik) i dopiero z niego generujący zasilanie o pożądanych parametrach (falownik).
    Standardowo w elektrowniach wodnych stosuje się spiętrzenie (również jako zapas "energii") na zaporze i dopływ rurociągiem do turbin jest regulowany. Nie mając regulacji na tym etapie powinieneś ją wprowadzić krok dalej :)
    Chyba że planujesz zasilać jedynie odbiorniki niewrażliwe na nieokreślone parametry zasilania.

    1
  • #4 28 Gru 2012 11:03
    retrofood
    Moderator

    Ani plany Autora w takiej postaci, ani podpowiedzi, nie są funta kłaków warte. Koledzy, jeśli nie znacie tematu, to nie fantazjujcie!
    Najprostszą prądnicą dla małej elektrowni wodnej, nie wymagającą żadnej stabilizacji ani elektroniki jest... zwykły silnik indukcyjny trójfazowy.

    Jednak kwestie zabudowy cieku wodnego wymagają najpierw uzyskania pozwolenia wodno-prawnego i od tego należy zacząć przygodę z mew.
    Oczywiście, poprzedzając to jeszcze przygotowaniem teoretycznym.

    Polecam http://www.mew.pl/Forums.html

    1
  • #5 28 Gru 2012 11:04
    rufus111
    Poziom 14  

    czyli przed falownikiem albo przed inwektorem musze wyprostować napięcie ( zrobić ze zmiennego napięcia stałe ) ? Czy napięcie wyprostowane przez układ greca będzie się nadawać czy musi być dodatkowo akumulator żeby było idealne ?

    0
  • #6 28 Gru 2012 11:09
    retrofood
    Moderator

    rufus111 napisał:
    czyli przed falownikiem albo przed inwektorem musze wyprostować napięcie ( zrobić ze zmiennego napięcia stałe ) ? Czy napięcie wyprostowane przez układ greca będzie się nadawać czy musi być dodatkowo akumulator żeby było idealne ?


    Przestań i nie pakuj się w koszty.

    0
  • #7 28 Gru 2012 11:23
    rufus111
    Poziom 14  

    napisałeś że małe elektrownie nie muszą mieć stabilizacji itp. Czy zdradziłbyś jakieś szczegóły ?

    0
  • #8 28 Gru 2012 11:39
    retrofood
    Moderator

    rufus111 napisał:
    napisałeś że małe elektrownie nie muszą mieć stabilizacji itp. Czy zdradziłbyś jakieś szczegóły ?


    Gdybyś postudiował to, co kryje się za podanym linkiem, dowiedziałbyś się, że prądnica z silnika indukcyjnego sama się stabilizuje, bo pracuje na sieć sztywną.
    Musisz przeanalizować zagadnienie pracy prądnicowej maszyn indukcyjnych.

    1
  • #9 28 Gru 2012 13:14
    Demmo
    Poziom 16  

    Nie upieram się, że proponowane rozwiązanie jest najlepszym z możliwych, jest natomiast propozycją "uleczenia" bolączek wspomnianej w temacie prądnicy.
    Jeśli da się to zrobić prościej to super :)
    Bardzo fajny link!

    No i pytanie czy serio to będzie praca na sieć sztywną, czy dodatkowa instalacja dla kilku odbiorników.. w sumie nie ma takiej informacji w temacie.

    pozdrawiam

    0
  • #10 28 Gru 2012 13:45
    retrofood
    Moderator

    Demmo napisał:

    No i pytanie czy serio to będzie praca na sieć sztywną, czy dodatkowa instalacja dla kilku odbiorników.. w sumie nie ma takiej informacji w temacie.


    1. Maszyna indukcyjna pobiera energię bierną. Dlatego musi ją skądś wziąć. Z sieci najprościej i najtaniej.
    2. O tym, czy to będzie praca na sieć sztywną, czy nie, zadecyduje Ustawodawca. Na razie istnieje obowiązek odsprzedaży wyprodukowanej energii czynnej, co nie jest takie nieopłacalne, bo "zielone" certyfikaty (energia odnawialna) mają swoją wartość. Po nowym roku ma się to zmienić. Podobno.

    0
  • #11 28 Gru 2012 16:02
    stomat
    Specjalista elektryk

    retrofood napisał:

    Na razie istnieje obowiązek odsprzedaży wyprodukowanej energii czynnej, co nie jest takie nieopłacalne, bo "zielone" certyfikaty (energia odnawialna) mają swoją wartość. Po nowym roku ma się to zmienić. Podobno.

    To bzdura, nie ma żadnego obowiązku, możesz produkować energię na swoje potrzeby. Przy 2,5 kW nie na sensu nawet myśleć o odsprzedaży.

    0
  • #12 28 Gru 2012 16:58
    retrofood
    Moderator

    stomat napisał:
    retrofood napisał:

    Na razie istnieje obowiązek odsprzedaży wyprodukowanej energii czynnej, co nie jest takie nieopłacalne, bo "zielone" certyfikaty (energia odnawialna) mają swoją wartość. Po nowym roku ma się to zmienić. Podobno.

    To bzdura, nie ma żadnego obowiązku, możesz produkować energię na swoje potrzeby. Przy 2,5 kW nie na sensu nawet myśleć o odsprzedaży.


    Nie, to nie bzdura, chociaż nie ma policji tak jak na drogach, nikt tego nie tropi i nie kontroluje. Jasne, że przy 2,5 kW nie jest się partnerem dla dostawców energii. Przy większych mocach natomiast robi się to opłacalne, gdyż za wyprodukowaną energię otrzymuje się więcej, niż płaci się za zużytą. Bo w grę wchodzą "zielone" certyfikaty.
    Poza tym, jest jeszcze jedna kwestia. Wykorzystanie energii na własne potrzeby, to dodatkowe źródło zasilania i w grę wchodzą wszystkie problemy, które znamy ze współpracy agregatu z siecią. Czyli uzgodnienie z energetyką miejsca i sposobu podłączenia, oraz przełączania. I to nawet bardziej skomplikowane.
    Proponuję skorzystać z linku, który wcześniej podałem. Nie będziemy robić offtopu.

    0
  • #13 29 Gru 2012 15:14
    stomat
    Specjalista elektryk

    A kto powiedział że musi to współpracować z siecią? Przy tak małej mocy można wykorzystywać wyprodukowaną energię np. do grzania wody. Wtedy jednak maszyna synchroniczna będzie jak znalazł.

    0
  • #14 29 Gru 2012 18:03
    retrofood
    Moderator

    stomat napisał:
    A kto powiedział że musi to współpracować z siecią? Przy tak małej mocy można wykorzystywać wyprodukowaną energię np. do grzania wody. Wtedy jednak maszyna synchroniczna będzie jak znalazł.


    Jasne! Życzę Ci powodzenia. Masz linka, ktoś się chce pozbyć prądnicy. https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=11711160#11711160

    0
  • #15 30 Gru 2012 10:16
    rufus111
    Poziom 14  

    Zakładając że nie chciałbym sprzedawać energii, tylko mieć dla swoich celów. Po założeniu prądnicy ( 40Hz) tak jak wyżej pisałem np. do turbiny wodnej, aby można było podłączyć np. urządzenie AGD z tego co wyczytałem należy założyć falownik.
    I teraz moje pytanie:
    1) czy prądnica zawsze ma taka samą częstotliwość, czy zmienia się w zależności od obrotów.
    2) czy falownik zmieni mi częstotliwość na żądaną 50Hz
    3) jeśli prądnica będzie dawała mniejsze napięcie, albo za wysokie czy falownik takie napięcie tez ustabilizuje, czy jeszcze coś dodatkowo jest potrzebne.
    I nie rozważam tutaj czy jest to opłacalne czy też nie, ani przepisów obowiązujących w Polsce, tylko samą zasadę działania.

    0
  • #16 30 Gru 2012 12:46
    Demmo
    Poziom 16  

    Widzę, że brniesz dalej w tym kierunku ;) W sumie niezależnie czy energię chcesz odsprzedawać czy nie, to pod wspomnianym linkiem mew.pl/Forums.html raczej będzie więcej speców z tego tematu.

    Co do falownika, to należy wziąć pod uwagę, że urządzenie jako takie zaprojektowane jest z myślą o procesie odwrotnym, tj. masz zasilanie z sieci o znanych parametrach i ustalasz zmienne parametry na wyjściu. Trzeba by się wczytać w pierwszą z brzegu DTR-kę, żeby sprawdzić dopuszczalne parametry wejściowe.

    Patrząc np. na ABB ACS800 (choć to mercedes wśród falowników, więc takiego raczej kupować nikt nie będzie do tego celu), to co do zasilania ma takie oto zastrzeżenia:

    Cytat:

    Input power connection
    Voltage (U1)
    200/208/220/230/240 VAC 3-phase ± 10 % for 230 VAC units
    380/400/415 VAC 3-phase ± 10 % for 400 VAC units
    380/400/415/440/460/480/500 VAC 3-phase ± 10 % for 500 VAC units
    525/550/575/600/660/690 VAC 3-phase ± 10 % for 690 VAC units

    Frequency
    48 to 63 Hz, maximum rate of change 17 %/s

    Imbalance
    Max. ± 3 % of nominal phase to phase input voltage


    Więc widać, że wymagania dość rygorystyczne. A i cała rozbudowana elektronika zupełnie się marnuje przy takim zastosowaniu.
    Na wahania napięcia to może coś w tym stylu: http://www.cyfronika.com.pl/stabilizator.htm ale oczekuje na wejściu raczej stałej częstotliwości.
    Można natomiast poszukać też czegoś w rodzaju UPS online-owy, gdzie wejście zawsze jest zamieniane na DC i potem przetwarzane na napięcie wyjściowe o żądanych parametrach.

    Ogólnie trzeba by pokopać trochę, ewentualnie jakiś sprzęt przerobić. Potrzeba dużo chęci, żeby cokolwiek z tego wyszło ;)

    0
  • #17 30 Gru 2012 13:43
    darek4168
    Poziom 20  

    retrofood napisał:
    Jednak kwestie zabudowy cieku wodnego wymagają najpierw uzyskania pozwolenia wodno-prawnego i od tego należy zacząć przygodę z mew.

    Mowy nie ma aby dostać takie pozwolenie, nie w naszym kraju i nie dla przeciętnego ,,zjadacza chleba", możesz jedynie zrobić to tak że nie będzie to związane z gruntem i w każdej chwili będziesz mógł zabrać z rzeki cały osprzęt. Nie myśl o podłączaniu tego do instalacji domowej, jeżeli będzie grzało tylko wodę, to będzie sukces.

    0
  • #18 04 Sty 2013 22:50
    ryty93
    Poziom 10  

    Problem jest jeszcze z tym ze trzeba wodę spietrzyć tak aby woda nie wylala się za koryto rzeczki, więc mozliwości są ograniczone. Moc jaką mozna uzyskać zależy od spadu, i przeplywu. Moim zdaniem najlepiej taką mikroelektrownią podgrzewać sobie wodę, wtedy nie ma problemu z częstotliwością, a napięcie mozna regulować prądem wzbódzenia. Można alternatywie zastosować silnik indukcyjny wzbódzany kondensatorami ale to bardziej skąplikowane. Jeżeli chodzi o oddawanie energi do sieci moim zdaniem jest to nie opłacalne bo trzeba dostać na to pozwolenie.

    Albo poprawisz pisownię postu, albo pójdzie do kosza. [retrofood]

    -2