Witam
Sprawa ma sie następująco. Zostawiłem w garażu od Września Seicento, gdyż mam dwa samochody i jeden po prostu nie był mi potrzebny. Wypuściłem wodę z chłodnicy. Wczoraj po trzech miesiącach zostałem zmuszony do uruchomienia Sejka "na dziś rano" zatem po pracy zakupiłem przed zamknięciem Petrygo z zamiarem zalania i odpalenia. Testowo przelałem najpierw wodą i co się okazało cieknie gdzieś pod silnikiem, niestety było już ciemno i nie miałem możliwości zobaczenia skąd dokładnie - wiem jedynie że to nie chłodnica i nie węże doprowadzające wodę - woda cieknie spod silnika. Jeśli uda mi się zorganizować jakąś latarkę spróbuję sprecyzować miejsce. Czy na chwilę obecną ktoś może wymienić możliwości? Czy to już szrot?
Sprawa ma sie następująco. Zostawiłem w garażu od Września Seicento, gdyż mam dwa samochody i jeden po prostu nie był mi potrzebny. Wypuściłem wodę z chłodnicy. Wczoraj po trzech miesiącach zostałem zmuszony do uruchomienia Sejka "na dziś rano" zatem po pracy zakupiłem przed zamknięciem Petrygo z zamiarem zalania i odpalenia. Testowo przelałem najpierw wodą i co się okazało cieknie gdzieś pod silnikiem, niestety było już ciemno i nie miałem możliwości zobaczenia skąd dokładnie - wiem jedynie że to nie chłodnica i nie węże doprowadzające wodę - woda cieknie spod silnika. Jeśli uda mi się zorganizować jakąś latarkę spróbuję sprecyzować miejsce. Czy na chwilę obecną ktoś może wymienić możliwości? Czy to już szrot?