Witam,
Zgłaszam się z lamerskim pytaniem ale nie wiem do kogo się z tą kwestią o poradę zwrócić...
Auto niestety co jakiś czas pokazuje humorek a mianowicie:
- nie chce odpalić na zimnym silniku.
Uruchomienie jest możliwe dopiero po dłuższym przekręceniu kluczyka, czuć wtedy zapach paliwa. Przy pierwszym zdarzeniu po dłuższym kręceniu odpalał tak jak by na pojedynczych cylindrach, dopiero po chwili zaczynał pracować normalnie. Przy wizycie w jednym z okolicznych ASO (nie chcę podawać jakie konkretnie, w każdym bądź razie rejon Poznania) - auto cały czas na gwarancji - informacja, że czasami przy szybkim przekręceniu kluczyka nie zaskakuje jakiś przełącznik i faktycznie może wtedy być problem z odpaleniem... Zrobili jakiś ogólny test komputerem i wyszło, że wszystko OK.
Nie zdarza się to jak dotąd często ale oczywiście jak zawsze w najmniej oczekiwanych momentach. Ostatnim razem (mając na uwadze rady ASO - kluczyk przekręcam po dłuższej chwili od włożenia) auto uruchamiał "holownik", który stwierdził, że silnik się zalał i czasami to się zdarza (zwłaszcza jak się na krótko silnik uruchomi i wyłączy). Pokręcił długo, w końcu motor zaskoczył.
Z tego co jeszcze mogę powiedzieć o zaistniałym problemie- najczęściej pojawia się po kilkudniowym postoju, w niższych temperaturach (niekoniecznie ujemnych!).Generalnie więc wszyscy są zadowoleniu tylko ja nie bardzo bo nigdy nie wiem kiedy auto mnie niemile zaskoczy.
W związku z powyższym mam takie pytanie - czy zaistniała sytuacja może mieć związek z moim nieprawidłowym użytkowaniem i w określonych sytuacjach należy ja traktować jako normalną czy też powinienem upierać się aby usterkę dokładnie zdiagnozowano. Po okresie gwarancji nikt już ze mną na pewno nie będzie chciał na ten temat rozmawiać a ja zostanę z problemem sam...
Co do paliwa - tankuję na dobrych stacjach i raczej nie obstawiam aby to była kwestia paliwa - problem zachodził jak dotąd w mniej więcej po spaleniu 2/3 baku a przez ten czas problemów nie było (czy może to być jednak np kwestia skroplenia wody w zbiorniku?).
Nie mam pomysłu co z tym fantem zrobić i czuję się bezradny, proszę o wskazówki co należałoby sprawdzić w jak by nie było świeżym aucie - wiedziałbym czego powinienem oczekiwać w ASO...
Pojazd:
Skoda Fabia II
benzyna (bez gazu!) 1.4 16V (86KM)
produkcja V/2011
przebieg ca.12kkm
Zgłaszam się z lamerskim pytaniem ale nie wiem do kogo się z tą kwestią o poradę zwrócić...
Auto niestety co jakiś czas pokazuje humorek a mianowicie:
- nie chce odpalić na zimnym silniku.
Uruchomienie jest możliwe dopiero po dłuższym przekręceniu kluczyka, czuć wtedy zapach paliwa. Przy pierwszym zdarzeniu po dłuższym kręceniu odpalał tak jak by na pojedynczych cylindrach, dopiero po chwili zaczynał pracować normalnie. Przy wizycie w jednym z okolicznych ASO (nie chcę podawać jakie konkretnie, w każdym bądź razie rejon Poznania) - auto cały czas na gwarancji - informacja, że czasami przy szybkim przekręceniu kluczyka nie zaskakuje jakiś przełącznik i faktycznie może wtedy być problem z odpaleniem... Zrobili jakiś ogólny test komputerem i wyszło, że wszystko OK.
Nie zdarza się to jak dotąd często ale oczywiście jak zawsze w najmniej oczekiwanych momentach. Ostatnim razem (mając na uwadze rady ASO - kluczyk przekręcam po dłuższej chwili od włożenia) auto uruchamiał "holownik", który stwierdził, że silnik się zalał i czasami to się zdarza (zwłaszcza jak się na krótko silnik uruchomi i wyłączy). Pokręcił długo, w końcu motor zaskoczył.
Z tego co jeszcze mogę powiedzieć o zaistniałym problemie- najczęściej pojawia się po kilkudniowym postoju, w niższych temperaturach (niekoniecznie ujemnych!).Generalnie więc wszyscy są zadowoleniu tylko ja nie bardzo bo nigdy nie wiem kiedy auto mnie niemile zaskoczy.
W związku z powyższym mam takie pytanie - czy zaistniała sytuacja może mieć związek z moim nieprawidłowym użytkowaniem i w określonych sytuacjach należy ja traktować jako normalną czy też powinienem upierać się aby usterkę dokładnie zdiagnozowano. Po okresie gwarancji nikt już ze mną na pewno nie będzie chciał na ten temat rozmawiać a ja zostanę z problemem sam...
Co do paliwa - tankuję na dobrych stacjach i raczej nie obstawiam aby to była kwestia paliwa - problem zachodził jak dotąd w mniej więcej po spaleniu 2/3 baku a przez ten czas problemów nie było (czy może to być jednak np kwestia skroplenia wody w zbiorniku?).
Nie mam pomysłu co z tym fantem zrobić i czuję się bezradny, proszę o wskazówki co należałoby sprawdzić w jak by nie było świeżym aucie - wiedziałbym czego powinienem oczekiwać w ASO...
Pojazd:
Skoda Fabia II
benzyna (bez gazu!) 1.4 16V (86KM)
produkcja V/2011
przebieg ca.12kkm