Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kierowca UE pierwsza trasa

suzuki.gsx 01 Sty 2013 20:04 8574 32
  • #1 01 Sty 2013 20:04
    suzuki.gsx
    Poziom 24  

    Witam.
    Po polsce latam jakieś 10 lat, no i przyszedł czas na UE.
    Pytam kierowców, co najlepiej ze sobą zabrać, nie chodzi o jedzenie czy jakieś pierdoły.
    Jakieś rady, na co uważać, co warto mieć przy sobie.
    Dodam, że będę latał busem, dotychczas ciężarówki.

    1 29
  • #2 01 Sty 2013 20:56
    unitral
    Użytkownik obserwowany

    Dobrą mapę, nawigację, pieniądze na ew. nocleg i naprawy, tel., łańcuchy i dokumenty.

    0
  • #3 01 Sty 2013 22:21
    operatoronwy
    Poziom 17  

    Podnośnik hydrauliczny ,rurka, latarka

    0
  • #4 02 Sty 2013 08:35
    suzuki.gsx
    Poziom 24  

    Jasna sprawa, dziś jeszcze do głowy mi przyszło klapki pod pryśnic.
    Co by czegoś nie przywieść. :)

    0
  • #5 06 Sty 2013 14:56
    kaczor4011
    Poziom 14  

    Proponowałbym jeszcze zestaw podstawowych kluczy i sprawdzenie koła zapasowego ( kiedyś latałem z kuzynem po auta do Niemiec i za pomoc drogową grubo się płaci, a jak będzie drobnostka, to naprawisz sam, ewentulanie ,,zadrutujesz'' i podjedziesz na serwis)

    0
  • #6 21 Sty 2013 08:01
    box.mann
    Poziom 23  

    CB radio w samochodach prywatnych w Austrii kończy się w 90% konfiskatą sprzętu i mandatem na kwotę 200euro. Brak prezerwatyw, koszulki, apteczki i winiety na szybie w Czechach - szykuj równowartość 500-1000zł. We włoszech prędkość na autostradach liczona jest elektronicznie po wjeździe i wyjeździe z bramek. Mandacik za szybki przejazd wyjdzie Ci z biletem podczas zjazdu z autostrady. Austrię przejedziesz osobowym bez przyczepki za 12-15euro. We włoszech za 1500km zapłacisz do 75euro. W Niemczech opady deszczu automatycznie zamykają BRAK OGRANICZENIA NA AUTOSTRADACH i jeśli pada deszcz wszędzie obowiązuje 130km/h. Wiem, bo zapłaciłem 80euro! Brudne tablice rejestracyjne w Austrii to 60euro w plecy. Wiem - bo zapłaciłem :-) Włochy, Austria, Szwajcaria - będziesz miał problemy jeśli jedziesz autem i nie widniejesz w dowodzie rejestracyjnym (auto nieprzerejestrowane). Jakikolwiek nadmiar tranzytowy alkoholu i tytoniu w Austrii to cło od paczki fajek. Wyjdzie drożej jak kupić w automacie :-) Wiem, bo... już paliłem fajki po 14euro za paczkę :-) Powodzonka

    0
  • #7 21 Sty 2013 17:59
    unitral
    Użytkownik obserwowany

    box.mann napisał:
    CB radio w samochodach prywatnych w Austrii kończy się w 90% konfiskatą sprzętu i mandatem na kwotę 200euro. Brak prezerwatyw, koszulki, apteczki i winiety na szybie w Czechach - szykuj równowartość 500-1000zł.


    Co za bzdury kolego pleciesz...

    0
  • #8 21 Sty 2013 18:54
    box.mann
    Poziom 23  

    A skąd Ty wiesz że to bzdury?? Zapraszam do lektury. Nie tylko Ja niby plotę:

    http://www.auto-swiat.pl/wydania/artykul.asp?Artykul=20215&Strona=5
    (na dole!)

    a tu świeży real: przetłumacz sobie proszę od A do Z i dopiero zawracaj głowę!

    http://www.bmvit.gv.at/telekommunikation/funk/funkzeugnis/index.html

    Wszystko jak na dłoni! Radyjko Ci zawiną jeśli będzie miało emisję CW (Alany 87, Jacksony, Grandy, Lincolny i masę innych). Skąd ty chcesz wytrzasnąć Austriacką homologację w polskim radyjku - pracującym często z mocą 4W a nie 1W i to w AM a nie FM?? Nie bój żaby - żaba nie bodzie w wodzie a Ostereich Polizei ponoć tak

    0
  • #9 21 Sty 2013 20:48
    unitral
    Użytkownik obserwowany

    Mieszkam w Austrii prawie 10 lat i takich bzdur nie słyszałem.
    Jeśli radio masz w aucie na obcych blachach, to mogą Ci naskakać.
    Do do wyposażenia apteczki, to poczytaj o Traktacie Wiedeńskim - szczególnie o wyposażeniu pojazdów i warunkach dopuszczenia do ruchu.
    Ten artykuł pisał baran, który nigdy poza warszafke nie wyjechał.

    Dodano po 4 [minuty]:

    Cytat:
    Problemy w związku z używaniem CB-Radia mogą nas spotkać m.in. w Austrii. Wjeżdżając do tego kraju, należy radio odłączyć, trzeba także zdemontować antenę, aby nie prowokować miejscowej policji.


    Nie wiem, czy się śmiać, czy płakać :)
    Zważywszy, że ponad połowa pojazdów z zagranicy posiada baty na dachu i nie zdjęte haki, które można zdjąć :)

    Rada na przyszłość:
    Nie czytaj bzdur z głupich magazynów motoryzacyjnych.

    Jak znajdziesz kogoś kto dostał mandat w Austrii za posiadanie CB, to wyślę Ci litr dobrej wódki :D

    Dodano po 12 [minuty]:

    Cytat:
    Nawigacja GPS Superprzydatne urządzenie w wyjazdach zagranicznych, ale nie wszędzie działa tak samo. Najlepiej GPS sprawdza się w Niemczech, w Austrii i w krajach Beneluksu, nieźle we Włoszech i we Francji. W Czechach wiele nawigacji ma spore problemy na odcinkach, gdzie wybudowane są nowe drogi, a na Słowacji nawigacje działają nawet gorzej niż w Polsce. Szczególnie mogą wystąpić problemy na odcinkach, które są wielkim placem budowy, a tych nie brakuje.


    Kolejna bzdura. Ważna jest jakość mapy a nie samej nawigacji.


    Cytat:
    Obowiązkowe za granicą: trójkąt ostrzegawczy i apteczka. Jadąc na Białoruś, włóżmy do niej... prezerwatywy.


    Do tego jeszcze słoik dżemu i kilogram bananów :)

    Obowiązkowy jest jedynie trójkąt, a apteczka tylko jeśli w kraju gdzie zarejestrowano pojazd jest wymagana.

    Cytat:
    Organizowane są pułapki na kierowców: z wnętrza zaparkowanego auta rejestruje się wykroczenia, aby na kolejnym skrzyżowaniu zatrzymywać sprawców. Fotoradary umieszcza się nie tylko na słupach, lecz także są ukrywane np. w atrapach śmietników.


    Autor sam jest atrapa :) W Austrii radary to standardowo duża szara skrzynia przy drodze.
    Nie można ukrywać radarów, do tego każde zdjęcie skorelowanie jest z 2 silnymi błyskami.
    Fakt, że mają sporo atrap i czasami zdarzają się kontrole kaskadowe, czy lotne.

    Cytat:
    Na wypadek spotkania z policjantem służbistą miejmy w aucie zapasowe żarówki (po jednej z każdego rodzaju występującego w samochodzie), koło zapasowe, klucz do kół, kilka bezpieczników. W niektórych krajach policja sprawdza, czy wszystko mamy, a w innych otrzymamy mandat wtedy, gdy na drodze nie możemy np. wymienić żarówki, bo jej nie posiadamy.

    Tą kwestię reguluję Traktat Wiedeński - bzdury....[/code]

    0
  • #10 21 Sty 2013 20:56
    kwantor
    Poziom 38  

    Nie zapomnij o butli z gazem.

    0
  • #11 21 Sty 2013 20:57
    box.mann
    Poziom 23  

    Jasne... a Amerykanin posiadający zezwolenie na broń w U.S.A. może z nią wjechać do Eu ot tak sobie. Mieszka w Austrii a IP ma z polski i to we wszystkich 1230 postach. Kończę debatę. Pozdrawiam

    Moderowany przez Przemo9826:

    Chodzę ja sobie po tematach, czytam, a tu znowu Kolega podpada, i takie dyrdymały wypisuje....

    Proszę mi powiedzieć skąd wiesz o IP, jakie ono jest?

    0
  • #12 21 Sty 2013 21:49
    unitral
    Użytkownik obserwowany

    Gdzie znalazłeś moje IP?
    Bardzo chętnie dowiem się jakie mam według Ciebie :)

    Traktat Wiedeński reguluje praktycznie wszystkie przepisy obowiązujące pomiędzy krajami Europejskimi, do których póki co USA się nie zalicza...

    ps.a moje Ip to 62.178.183.xxx dla ciekawskich

    0
  • #13 22 Sty 2013 06:48
    box.mann
    Poziom 23  

    Dobra, darujmy sobie bo temat zjechał z drogi. Każdy, nawet początkujący HAK wie, że w IP można wybierać, przebierać. 90% polskich HAKów ma IP z Rosji, USA, Brazylii i wielu, wielu innych choć prawdziwe QTH :-) to np. Gdańsk. Kończę bo to nie na temat.
    ---------------------------------------
    Co do Eu to tak jak wspomniano wcześniej. Możesz mieć problem z wjazdem na prom z instalacją gazową o ile nie miałeś rezerwacji. Przytrafiło mi się to w Gdynii w Stenaline gdy podjechałem bez rezerwacji z doskoku. Pracownik mi wyjaśnił że na prom może wjechać określona liczba samochodów z LPG. Rezerwacja pomaga rozplanować miejsce pod pokładem. Pomimo wolnego miejsca - nie wjechałem. Gdybym nie miał LPG nie było by problemu. Myślę że jeśli StenaLine ma taki schemat - ma go i reszta. Piszę o tym bo do np. Irlandii masz taniej promem już z Belgii (Europort) do Hull jak jechać przez Eurotunel i całą Anglię. Później i tak musisz raz jeszcze wbijać się na prom w Liverpoolu i stamtąd do Belfastu lub Dublina. Na promach jaki w Eurotunelu jest większa cena za bilecik jeśli masz lpg. Najlepiej trzymać się zasad (wymiary auta): dł:400, szer. 200, wys.180 (z bagażnikiem dachowym). Jeśli diesel lub sama benzyna a wymiary nie przekraczają podanych wartości bilet bedzie najtańszy. Jeśli chodzi o samą Austrię zimą - to kolega mieszkający tam od 10lat powinien :-) wspomnieć o łańcuchach na koła zimą, małym worku piasku z solą (40-50kg), łopacie no chyba że nigdy zimą gdzieś poza Autobahnem nie jeździł :-) Sunąc na południe - należy wspomnieć o Italii. W miarę możliwości tankuj na stacjach firmowych np. Agip. Omijaj małe stacyjki bezimienne. Dlaczego? Gdzieś na uboczach chrzczą jak mogą. Gorzej jak u Nas. Kilka razy mi sie przytrafiło że musiałem otworzyć zawór z tyłu i puścić LPG w powietrze bo samochód w ogóle nie chciał mi na tym jechać! Dusił się, przerywał itp. Gdy tankowałem na Esso, Agip itp. było ok. Aha, we włoszech stacje paliw (95% stacji) czynne jest do godz. 20 a później lejesz z automatu jak u Nas na bezobsługowych. Na małych stacyjkach trzeba uważać z dużymi banknotami ot. by 50 czy 100euro. Zawsze wkładaj tyle - za ile masz zamiar tankować. Często bywa tak - że automat nie ma kasy by wydać Ci resztę! Wkładasz 100, tankujesz za 50, i jest tak że 5,10,20,50 wydaje (nie wszystkie ale takie są). Gdy nie będzie miał kasy - wyjedzie Ci bilecik z informacją że masz czekać do otwarcia i iść z biletem do kasjera. On wyda Ci resztę. Wiem, bo kuźwa :-) dwa razy juz na stacji spałem (podarował byś 50eu??).
    Jeśli chodzi o bezpieczeństwo to nie śpij na parkingach. Rumunia, Tunezja, Albania - czeka :-) i wcale nie będą się czaić tak jak Nasi w PL :-)

    Trzeba też zwracać uwagę na kumpli premiera. Mam tu na myśli ciągle bezrobotną i leniwą exPolonię senza Casa :-) czyli z Polskiego - na nasze - bezdomnych Polaków. Mówię - kumpli Premiera bo Oni tak jak On. Dużo mówią, mało robią i do wszystkiego dwie lewe łapy :-) Jak juz Cię exPolonia wyczai gdzieś w sklepie (podjedziesz na polskich blachach do np. Eurospina) to szykuj dżingi na winko boś ziomal, swój :-) Szykuj, szykuj, bo jak wnerwisz elitę exPracowników to zastaniesz autko w szlaczkach i z karoserii przeczytasz jaki z ciebie UJ.... :-) A tak ogólnie - Europa jest fajna :-)

    0
  • #14 22 Sty 2013 18:17
    unitral
    Użytkownik obserwowany

    Teraz konkretnie opisałeś kolego box.mann :)
    Co do opon w Austrii, to zasada jest prosta, jak w większości krajów EU, opony zimowe albo łańcuchy i tyle.
    Nic Więcej nie jest wymagane, czasem, ale to bardzo sporadycznie podczas zimy policja spyta podczas kontroli, czy masz pieniądze na ew. hotel i jedzenie, jakieś jedzenie w aucie i działającą komórkę.
    To na wypadek kiedy zamykana jest autostrada z powodu wypadku czy nadmiernego opadu śniegu. Kiedyś dostałem od nich czekoladę :)

    Na wszelki wypadek warto zawsze mieś w aucie spory zapas słodyczy (czekolady, batoniki) i napojów, najlepiej typu Cola. Naprawdę się przydają, kiedy stoisz w korku nawet kilka godzin. W 2006 staliśmy na autostradzie przed Wiedniem 8 godzin, bo spaliła się cysterna z jakimiś chemikaliami...
    Co do ex Poloni, to nie spotkałem się z opisywanym przypadkiem, ale jest to bardzo prawdopodobne, choć raczej nie na autostradach.
    Co do jakości paliwa... Powiem, tak zwykle tankuję na małych rodzinnych stacjach, bardzo często w wioskach na "krańcu świata" i paliwo u nich sprzedawane zawsze jest najlepszej jakości. Nikt przy zdrowych zmysłach nie sprzeda w Austrii kiepskiego paliwa, bo by z torbami poszedł, wraz z cała rodziną. Tu praktycznie każdy ma opłacaną ochronę prawną :)
    Aha, w Austrii ciężko jest zatankować LPG, na parking podziemny z taką instalacją też nie wjedziesz.
    W Czechach unikaj jak ognia nieznanych stacji, raczej tankuj w miastach.
    We Francji i Włoszech nie tankuj na autostradach, jest nawet 25% drożej. Lepiej zjechać do jakiejkolwiek wioski czy miasteczka.
    W Hiszpanii ceny paliw są raczej wszędzie jednakowe, tylko w Barcelonie jest drożej.
    W Liechtenstein, lepiej się nie zatrzymywać...

    A z policją najlepiej w ogóle nie dyskutować, tylko bardzo grzecznie prosić o wyrozumiałość i wykonywać absolutnie wszystkie polecenia.

    1
  • #15 22 Sty 2013 18:35
    box.mann
    Poziom 23  

    unitral napisał:
    nie tankuj na autostradach, jest nawet 25% drożej.

    Tyle że zjazd i wjazd np. z A14 we Włoszech gdy masz zamiar jechać jeszcze 800-1000km całkowicie zje Ci różnicę w cenie paliwa. Fakt, przyznam, drożej jest i to czasami nawet o 25-35ct! exPolonia nie grasuje po autostradach. Ledwo mają siłę przez dworzec się przetoczyć :-) a Ty mówisz o spacerku do autostrady :-)

    Ja właśnie czytam o polakach w Pescarze (środkowe Włochy). Bywałem tak kilkaset razy i sporo pomieszkałem. A tu dowód moich powyższych słów :-)
    MOSTO-MOTELE by POLAND! Takich miejsc wieczorami trzeba najlepiej unikać lub przejść nie mówić nic głośno po polsku. Zaraz przykleją się młode - gniewne

    Kierowca UE pierwsza trasa Kierowca UE pierwsza trasa Kierowca UE pierwsza trasa

    0
  • #16 22 Sty 2013 18:39
    unitral
    Użytkownik obserwowany

    box.mann napisał:
    Takich miejsc wieczorami trzeba najlepiej unikać lub przejść nie mówić nic głośno po polsku.

    Dokładnie tak samo jest we Wiedniu na słynnym Praterze, zobaczysz menela - na 99% to polak :)
    W innych dużych miastach jest odrobinę lepiej, za to dominują rumuny...

    0
  • #17 22 Sty 2013 18:59
    box.mann
    Poziom 23  

    unitral napisał:
    dominują rumuny...
    w Warszawie też już - zwłaszcza w i pod / Biedronkami :-) :-) :-)

    A do Wiednia raz się wpakowałem! Dziękuję :-)
    Przy takich korkach w szczycie jak Tam to nawet Nasza narodowa stolica wysiada
    No i :-)
    głupio jakoś - tak nie u siebie - brać ich wszystkich lewym pasem :-)

    no i jak już w Italii jesteśmy, to zapomniałem wspomnieć o kulturze jazdy:
    Kultura w Italii is Dead! Auto parkujące przed Tabbachino (kafeteria) na awaryjnych (auto lub kilka aut!) to norma! Można i koniec! Jadący lewym pasem na autostradzie dziadzio w swoim Punto - jadący 90km/h - nic złego nie robi! Trzeba uważać też na skuterki! Tam jest dozwolone 0.5 w baniaku więc po winku przy obiadku spokojnie można myśleć o powrocie do np. pracy autem!

    Nie zdziwcie się gdy lecicie autostradą 160km/h a z wjazdu pakuje sie dziadziunio nie na prawy pas tylko od razu na lewy! A co? Italia!

    0
  • #18 12 Lut 2013 08:54
    suzuki.gsx
    Poziom 24  

    No panowie ten wyjazd okazał się jedynym.
    Nie dogadałem się z gościem co do kasy,
    ale doświadczenie jakieś złapałem.
    Zabrał bym w zasadzie to samo,
    natomiast co do Francji dodam iż, strasza bieda z prysznicami.
    Trzeba kombinować gdzieś po firmach, to nie Niemcy.

    0
  • #19 12 Lut 2013 13:48
    wedsew
    Poziom 15  

    box.mann napisał:
    Brak prezerwatyw, koszulki, apteczki szykuj równowartość 500-1000zł.

    Bzdura. Obowiązkowe wyposażenie jakie musisz mieć w samochodzie na polskich tablicach to trójkąt i gaśnica. Każde inne stwierdzenie jest nieprawdą. Nie musisz mieć apteczki, kamizelki, łańcuchów, żarówek, koła zapasowego, kluczy i setek innych "obowiązkowych" rzeczy, które można wyczytać w poradnikach stworzonych przez ludzi, którzy chyba nigdy samodzielnie z domu nie wyszli.

    0
  • #20 12 Lut 2013 13:50
    suzuki.gsx
    Poziom 24  

    Nie wiem na 100% ale czy na autobanie podczas awarii, czy wymiany koła nie trzeba latać w kamizelce.

    0
  • #21 12 Lut 2013 15:54
    wedsew
    Poziom 15  

    suzuki.gsx napisał:
    Nie wiem na 100% ale czy na autobanie podczas awarii, czy wymiany koła nie trzeba latać w kamizelce.

    Nie. Oczywiście warto mieć dla własnego bezpieczeństwa, ale nie ma takiego obowiązku.

    0
  • #22 12 Lut 2013 18:55
    suzuki.gsx
    Poziom 24  

    A czy Niemiec przyjeżdżający do Polski musi zaopatrzyć się w np. gaśnicę, bo mi wydaje się, że tak.

    0
  • Pomocny post
    #23 12 Lut 2013 19:06
    unitral
    Użytkownik obserwowany

    suzuki.gsx napisał:
    A czy Niemiec przyjeżdżający do Polski musi zaopatrzyć się w np. gaśnicę, bo mi wydaje się, że tak.

    Absolutnie nie musi.
    I nikt z kraju w którym takie wyposażenie nie jest obowiązkowe.

    Wyposażenie samochodu musi być zgodne z przepisami kraju gdzie pojazd jest zarejestrowany.

    Stanowi o tym Traktat Wiedeński.

    0
  • #24 12 Lut 2013 22:57
    suzuki.gsx
    Poziom 24  

    Podziękował i szerokości.

    0
  • #25 13 Lut 2013 09:27
    box.mann
    Poziom 23  

    unitral napisał:
    Wyposażenie samochodu musi być zgodne z przepisami kraju gdzie pojazd jest zarejestrowany.

    To dlaczego w Czechach zarobiłem mandacik za brak prezerwatyw i apteczki (niby nie obowiązkowej w Polsce)???

    0
  • #26 13 Lut 2013 18:29
    unitral
    Użytkownik obserwowany

    box.mann napisał:
    To dlaczego w Czechach zarobiłem mandacik za brak prezerwatyw i apteczki (niby nie obowiązkowej w Polsce)???


    Boś naiwny :)

    0
  • #27 13 Lut 2013 18:42
    box.mann
    Poziom 23  

    Dziennikarze z Auto Świata też??

    0
  • #28 13 Lut 2013 18:59
    kwantor
    Poziom 38  

    Prezewrwatywy w Czechach zawsze trzeba mieć, nawet zużyte!

    0
  • #29 13 Lut 2013 19:02
    box.mann
    Poziom 23  

    A o apteczce nawet na granicy gdy winietę kupujesz trąbią

    0
  • Pomocny post
    #30 13 Lut 2013 20:04
    unitral
    Użytkownik obserwowany

    Miałem kolka kontroli w Czechach i nawet o apteczkę się nie pytali.
    Koledze kazali pokazać nożyczki i prezerwatywę, to powiedział że tylko kobietom pokazuje :)
    Zaśmiali się i kazali jechać.
    Innemu koledze chcieli wlepić mandat za brak nożyczek, kondoma miał w schowku (nawet całą paczkę), odmówił przyjęcia mandatu i spytał od kiedy trzeba mieć nożyczki i kondomy, to mu powiedzieli (byłem przy tym), że w sumie nie trzeba.

    Przeczytajcie http://polskalokalna.pl/news/nie-podpisuj-mandatu,1068777 a potem polemizujcie, niejednokrotnie po usłyszeniu "Konwencja Wiedeńska" czy "traktat Wiedeński", policja kończyła kontrole i życzyła szerokiej drogi.

    Dodano po 17 [minuty]:

    Wszystkie europejskie kraje (a także większość państw na innych kontynentach) są sygnatariuszami stworzonej w 1968 roku Konwencji Wiedeńskiej o Ruchu Drogowym. Ten traktat opracowany dla ułatwienia międzynarodowego ruchu drogowego reguluje m.in. kwestie obowiązkowego wyposażenia pojazdu. Z jego zapisów wynika, że policjant nie ma prawa ukarać mandatem obcokrajowca, którego pojazd wyposażony jest zgodnie z wymogami obowiązującymi w kraju zarejestrowania auta.

    Co ważne, ratyfikowanie Konwencji Wiedeńskiej jest dobrowolne, ale gdy kraj zdecyduje się na taki krok, jej zapisy traktowane muszą być w sposób nadrzędny nad prawem lokalnym. Oznacza to więc, że karanie Polaków za brak wymaganego w Niemczech czy na Słowacji wyposażenia (ale również np. karanie przez polską drogówkę Niemców za brak obowiązkowej w Polsce gaśnicy) jest nielegalne.

    0