Zastanawiam się czy warto?
Generalnie sztuka kręci się do 2,8Ghz bez ruszania napięć, i na box'owym (wysoki z miedzianym rdzeniem) chłodzeniu z silikonową termopastą ma 75'C w Orthosie po 10min.
Podniesienie zegara do 3GHz wymagało podbicia napięć o 0.05V, ale po paru godzinach używania się restartował, prawdopodobnie ze wg. na temperatury.
Liczę, że po jego zdjęciu i zmianie pasty na mx-2 zjadę o 20'C i podkręcę do 3,2Ghz choć wolał bym okolicę 3,4Ghz...
Na pewno będę musiał przykręcić cooler na śrubki, ale główne pytanie to jak duże jest ryzyko, że wyrwę rdzeń(podobno nie jest lutowany, ale często się zdarza urwać)?
Generalnie sztuka kręci się do 2,8Ghz bez ruszania napięć, i na box'owym (wysoki z miedzianym rdzeniem) chłodzeniu z silikonową termopastą ma 75'C w Orthosie po 10min.
Podniesienie zegara do 3GHz wymagało podbicia napięć o 0.05V, ale po paru godzinach używania się restartował, prawdopodobnie ze wg. na temperatury.
Liczę, że po jego zdjęciu i zmianie pasty na mx-2 zjadę o 20'C i podkręcę do 3,2Ghz choć wolał bym okolicę 3,4Ghz...
Na pewno będę musiał przykręcić cooler na śrubki, ale główne pytanie to jak duże jest ryzyko, że wyrwę rdzeń(podobno nie jest lutowany, ale często się zdarza urwać)?