Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
BotlandBotland
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Z pliku audio na płytę winylową dzięki drukarce 3D

exti 02 Sty 2013 10:16 5124 16
  • Z pliku audio na płytę winylową dzięki drukarce 3DW erze przenośnych odtwarzaczy muzyki i miniaturowych nośników danych wciąż nie brakuje miłośników "antycznych" płyt winylowych. Są tacy, którzy twierdzą, że dźwięk z czarnych krążków brzmi lepiej niż ze źródeł cyfrowych, inni po prostu darzą je sentymentem. Technologia druku 3D daje teraz każdemu, kto ma dostęp do odpowiedniej drukarki, możliwość wytworzenia własnej płyty winylowej z dowolnymi utworami.

    Amanda Ghassaei stworzyła narzędzie pozwalające przekształcić pliki audio w plik STL zawierający trójwymiarowy, gotowy do wydrukowania model 12-calowej płyty 33 obr./min. Taki krążek można odtworzyć na zwykłym gramofonie. Jakość nagrania jest niestety dosyć marna - wykonane przez autorkę prototypy są ekwiwalentem zapisu cyfrowego z częstotliwością próbkowania 11 kHz i rozdzielczością 5-6 bit. Ponadto, aby stworzyć taką płytę, potrzebna jest profesjonalna drukarka 3D o wysokiej rozdzielczości. Ghassaei użyła urządzenia Objet Connex500 drukującego z rozdzielczością 600 dpi oraz 16 mikrometrów wzdłuż osi z. Napisała też własny program konwertujący plik audio na model 3D, ponieważ tradycyjne metody modelowania CAD nie były w stanie obsłużyć tak złożonego zadania.

    Szczegółowy opis i przewodnik krok po kroku:
    http://www.instructables.com/id/3D-Printed-Record/?ALLSTEPS

    Źródła:
    http://www.ohgizmo.com/2013/01/02/turn-your-mp3-files-into-a-low-fi-vinyl/
    http://www.amandaghassaei.com/3D_printed_record.html

    Fajne! Ranking DIY
    O autorze
    exti
    Poziom 32  
    Offline 
    exti napisał 2384 postów o ocenie 115, pomógł 6 razy. Mieszka w mieście Gliwice. Jest z nami od 2008 roku.
  • BotlandBotland
  • #2
    Karol634
    Poziom 11  
    Wszystko ładnie, pięknie.. tylko po co komuś vinyl ze słabą jakością dźwięku? ;)
  • #4
    KJ
    Poziom 31  
    Pomysł sam w sobie naprawdę ciekawy, wręcz rewelacyjny. Szkoda tylko że jakość nagrania marna :( Niemniej jednak udowodniono że się da i może za jakiś czas będzie się dało uzyskać tym sposobem jakość porównywalną z innymi metodami "nagrywania" płyt winylowych
  • BotlandBotland
  • #5
    elektryku5
    Poziom 38  
    Też czytając pomyślałem sobie o CNC.

    Swoją drogą ludzie szaleją za niby super jakością vinyli, no dobra, tylko co to da skoro i tak w większości dzisiejszych studiów nagraniowych używa się cyfrowego sprzętu?
  • #6
    Hucul
    Poziom 39  
    elektryku5 napisał:
    ...tylko co to da skoro i tak w większości dzisiejszych studiów nagraniowych używa się cyfrowego sprzętu?

    Cyfrowy sprzęt to nie tylko mp3 :D
  • #7
    KJ
    Poziom 31  
    Patrząc na te zdjęcia dochodzę do wniosku ze można by poprawić jakość konstruując poprawnie rowek. Na stereofonicznym typowym winylu zapis nie jest wgłębny jak zrobił autor tylko wboczny pod kątem 45 stopni w jednej i w drugiej ścianie rowka - po jednej stronie lewy po drugiej prawy kanał audio.
  • #8
    elektryku5
    Poziom 38  
    Hucul napisał:
    elektryku5 napisał:
    ...tylko co to da skoro i tak w większości dzisiejszych studiów nagraniowych używa się cyfrowego sprzętu?

    Cyfrowy sprzęt to nie tylko mp3 :D



    Jeśli jakieś utwory zostaną nagrane cyfrowo (załóżmy że bez kompresji, w kodowaniu PCM), następnie rozprowadzane na CD i winylach, to czym ma się to różnić?
  • #9
    KJ
    Poziom 31  
    Przede wszystkim tym że standardem w studio jest 192kHz/24bit a nie 44.1kHz/16bit jak na CD ;)
  • #10
    kremien
    Poziom 10  
    elektryku5 napisał:
    Hucul napisał:
    elektryku5 napisał:
    ...tylko co to da skoro i tak w większości dzisiejszych studiów nagraniowych używa się cyfrowego sprzętu?

    Cyfrowy sprzęt to nie tylko mp3 :D



    Jeśli jakieś utwory zostaną nagrane cyfrowo (załóżmy że bez kompresji, w kodowaniu PCM), następnie rozprowadzane na CD i winylach, to czym ma się to różnić?


    Tym, że nie trzeba przetwornika cyfrowo analogowego w torze audio?

    A to, że trzeba mieć przedwzmacniacz, czyścić płyty, kalibrować gramofon, przejmować się zakłóceniami i kilka innych kwiatków, to są tak naprawdę pomijalne niedogodności ;)

    A tak serio to Ci powiem - Mam gramofon w domu i choć jest to dobry jakościowo sprzęt to i tak w moim systemie słychać wyraźną różnicę na korzyść dźwięku cyfrowego. A i tak słucham 90% muzyki z winyli, bo miło popatrzeć jak się płyta kręci no i duuuuuuuużo dobrej muzyki nie znajdziesz nigdzie w formie cyfrowej :)
  • #11
    elektryku5
    Poziom 38  
    To jest sprawa oczywista, chodziło mi o to, że w gruncie rzeczy CD jest bardziej audiofilskie, a przetwornik i tak zawsze się gdzieś znajdzie, i będzie trzeba przetwarzać z analogu na cyfrę (nagranie) i z cyfry na analog (odtwarzacz CD, lub jeszcze wcześniej przed zgrywaniem na winyla).


    W sumie cyfrowego dźwięku się nie uniknie, chyba że znaleźć jakieś nieliczne studia nagraniowe, gdzie używa się analogowych mikserów i magnetofonów szpulowych.
    Tylko jakoś wątpię, że dźwięk będzie doskonalszy, cała zabawa polega na wprowadzaniu przyjemnych zniekształceń i "magii", właśnie tak to jest między innymi z lampami elektronowymi.
    Można byle jakie padło poskładać na oko, z użyciem jakiejś starej lampki i transformatora nawet zasilającego na głośniku, z audiofilskiego punktu widzenia będzie to istna masakra, ale będzie wprowadzało przyjemne dla ucha zniekształcenia, jak i będzie czarować wyglądem żarzącej się lampy. (Coś o tym wiem, bo troszeczkę się bawiłem i mimo nie do końca przemyślanej konstrukcji wzmacniacz po prostu czarował.)
  • #12
    mobor
    Poziom 22  
    W dobie odtwarzaczy sieciowych DOBREJKLASY (Marantz NA7004 minimum) - takie pomysły są po prostu głupotą. Też wychowałem się na gramofonach ale teraz już bym do tego nie wrócił. Żal mi za to dobrej klasy elektroniki którą zastąpił plastik i chinski szmelc.
    Wystarczy pooglądać sobie katalogi AUDIO zpoczątku lat 90-ych i porównać z tym co dzisiaj stoi na półkach...Aż się ryczeć chce
  • #14
    basstec
    Poziom 34  
    Gramofon ma coś magicznego w sobie tak jak stare amplitunery vintage, włączasz i świeci się lampka stroboskopu, płyta się kręci a w amplitunerze ciepło promieniuje podświetlenie skali. Opuszczasz igłę, najpierw kilka trzasków, lekki szmerek i płynie muzyka :)
    Kocham to mimo, że nie mam już ani starego amplitunera ani gramofonu ale kiedyś znowu zdobędę :)
  • #15
    KJ
    Poziom 31  
    Podobnie jak i magnetofon szpulowy ;) Kiedyś sprzęt projektowało się inaczej pod względem tak technicznym jak estetycznym. Miał nie tylko służyć właścicielowi przez lata ale też być ozdobą mieszkania samą w sobie. A teraz ? same plastiki, do tego jakiś badziewny LCD bo VFD to już luksus i byle tylko przetrwało okres gwarancji ...
  • #16
    Kazor
    Poziom 17  
    Poejrzewam że jakość tych płyt jest niezła :D, skoro drukarka ma dokładność ~45/16um, a igła gramofonu około 15um średnicy :D
  • #17
    sundayman
    Poziom 24  
    No cóż, pomysł jest kolejnym z cyklu "co by to zrobić żeby było bez sensu ale za to ciekawie"... Ja tam nie jestem "audiofilem", ale drukowanie płyt w 3D to naprawdę przejaw desperacji. Sama idea "analogowości" jest już dziś mocno dyskusyjna (przez 10 lat pracowałem jako realizator studyjny. coś więc wiem o temacie), a jakoś płytowa by "drukarka 3D" to już zupełny żart... Ot, taki kandydat do "najbardziej bezużyteczne wynalazki".