Witam..
Posiadam Opla Astre II 1.6 , 101KM z 1998r z najprostszą mieszalnikową instalacją gazową..
Zaprowadziłem do mechanika w celu wymianu rozrządu, po odbiorze zauwazyłem ze poza skasowanym zegarkiem z datą (zapewne po odłączeniu akumulatora) silnik całkowicie stracił kulture swojej pracy.. Otóz..
Po odpaleniu wszystko sprawuje się idealnie.. Dopuki nie dodam gazu , gdy obroty się zwiekszą tak do ok 2.5 tys obrotów włacza się pomarańczowa ikona check engine, silnik przez sekundę "krzytusi się" i obroty na biegu jałowym utrzymują się na poziomie 3 tys obrotów..
Po przełączeniu na gaz efekt jest podobny, puki nie dodam gazu do 2.5 tys obrotów kiedy to zapali się kontrolka wszystko jest okey.. Po przekroczeniu bariery 2500 obrotów zapala się check i na biegu jałowym obroty falują 500-2500 obrotów - co juz jest dosyć niepokojące..
Dodatkowo drastycznie wzrosło spalanie ( z 8 na 14 litrów gazu w trasie ) oraz niewielki ale odczuwalny spadek mocy..
Są to najczęstsze przypadłości po wymianie rozrządu - sporadycznie silnik wogóle nie utrzymuje obrotów bądź raz mi się zdarzyło ze na gazie przez około 3min utrzymywał idealnie..
Oczywiście w weekend jadę złozyć reklamację - jednak wolałbym wiedzieć na czym stoję by mechanik nie usiłował mi wcisnąc , że jest to zupełnie inna usterka lub usterka spowodowana przez moją osobę..
Raczej nie wydaje mi się by mógł być to źle ustawiony rozrząd, ale czy poprzez odłaczenie akumulatora mógł spowodowac jakieś błedu które skutkowały by powyzszymi usterkami? Bardzo proszę o opinnię i wszelką pomoc..
Posiadam Opla Astre II 1.6 , 101KM z 1998r z najprostszą mieszalnikową instalacją gazową..
Zaprowadziłem do mechanika w celu wymianu rozrządu, po odbiorze zauwazyłem ze poza skasowanym zegarkiem z datą (zapewne po odłączeniu akumulatora) silnik całkowicie stracił kulture swojej pracy.. Otóz..
Po odpaleniu wszystko sprawuje się idealnie.. Dopuki nie dodam gazu , gdy obroty się zwiekszą tak do ok 2.5 tys obrotów włacza się pomarańczowa ikona check engine, silnik przez sekundę "krzytusi się" i obroty na biegu jałowym utrzymują się na poziomie 3 tys obrotów..
Po przełączeniu na gaz efekt jest podobny, puki nie dodam gazu do 2.5 tys obrotów kiedy to zapali się kontrolka wszystko jest okey.. Po przekroczeniu bariery 2500 obrotów zapala się check i na biegu jałowym obroty falują 500-2500 obrotów - co juz jest dosyć niepokojące..
Dodatkowo drastycznie wzrosło spalanie ( z 8 na 14 litrów gazu w trasie ) oraz niewielki ale odczuwalny spadek mocy..
Są to najczęstsze przypadłości po wymianie rozrządu - sporadycznie silnik wogóle nie utrzymuje obrotów bądź raz mi się zdarzyło ze na gazie przez około 3min utrzymywał idealnie..
Oczywiście w weekend jadę złozyć reklamację - jednak wolałbym wiedzieć na czym stoję by mechanik nie usiłował mi wcisnąc , że jest to zupełnie inna usterka lub usterka spowodowana przez moją osobę..
Raczej nie wydaje mi się by mógł być to źle ustawiony rozrząd, ale czy poprzez odłaczenie akumulatora mógł spowodowac jakieś błedu które skutkowały by powyzszymi usterkami? Bardzo proszę o opinnię i wszelką pomoc..