Witam, Panowie proszę o pomoc w rozwiązaniu problemu z moim nieszczęsnym VW Passatem, 1,8 z 1997roku. Autko sprawowało sie super , ale od kilku miesiecy nie sposób nim jeździć. Mam sekwencyjną instalację LPG. Od pewnego czasu auto dusi się i dławi, obroty falują , nie da się wyprzedzic, ani przyspieszyć. Ciągle wychodzi błąd przepływomierza. Wybaczcie jeśli cos pomylę (nie znam się) ale z tego co pamietam to wymienione były świece, przewody, silnik krokowy, sonda lambda, przepływomierz 3 razy, przepustnica, jakaś cewka, czyszczone było wszystko, rozbity katalizator...itd Ciągle nie dawało to rezultatów.Gdy jeździł ok na banzynie to gaz mieszał mapę paliwową benzyny i znow po 100 km się zaczynało...kasowano go i znow na 100 km był ok(masakra). Gazownik wymienił parownik, wtryskiwacze gazu 4 szt. filtry itd i nic.
Przed świetami auto zamarło, nie było ciśnienia na tłokach, silnik trzeba było wymienic. Auto mam 3 dzien i dzieje się to samo, wymieniony silnik, rozrząd i znow...nie da sie jechac. Znów występuje błąd przepływomierza. Co moge jeszcze zrobic?Pomocy bo juz nie mam siły i koszty przerosły jego wartość.
Przed świetami auto zamarło, nie było ciśnienia na tłokach, silnik trzeba było wymienic. Auto mam 3 dzien i dzieje się to samo, wymieniony silnik, rozrząd i znow...nie da sie jechac. Znów występuje błąd przepływomierza. Co moge jeszcze zrobic?Pomocy bo juz nie mam siły i koszty przerosły jego wartość.