Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Alternator - Upalające się przewody wirnika.

07 Sty 2013 19:50 4983 23
  • Poziom 26  
    Alternator zregenerowany (nowe łożyska, komutator, regulator).
    Po kilkudziesięciu kilometrach przepala się drut wirnika przy komutatorze.
    Jak rozebrałem go za pierwszym razem, to upalone były obydwa druty.
    Diody sprawdzone.

    Alternator ma ładowanie 14,2 - 14,5 do momentu kiedy nie padnie.
    Czy winny może być sam wirnik czy może sam akumulator lub instalacja powoduje przeciążenie?.
    Dziękuję!
  • Pomocny post
    Poziom 18  
    Akumulator kolega czym kontrolował?
  • Pomocny post
    Poziom 34  
    Wygląda na to, ze źle pracuje regulator napięcia. Napięcie na wirnik jest najwidoczniej podawane w sposób ciągły i to powoduje palenie przewodów, jedynie dziwne, że przepaliły się dwa przewody, po przepaleniu jednego obwód wirnika powinien zostać przerwany.
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 26  
    Gacopiesz, akumulator klient ma kiepski i sugerowałem mu wymianę. Bez alternatora wytrzyma mu na 15km jazdy.

    Motronic zgadzam się z nazewnictwem "pierścienie ślizgowe", jednak używam ostatnio nazwy komutator, bo na hurtowni mnie ciągle poprawiają przy zakupach pierścieni ślizgowych, że to komutator. Tak z resztą mają to katalogowane :)
    Alternator to Valeo 125A z Nissana.
    Dziwi mnie fakt, że za pierwszym razem odpaliło obydwa druty przy pierścieniach. Teraz odpala jeden.
    Od pierścieni wypuściłem drut miedziany 1,5mm i dowiązałem do nich drut wirnika i zalutowałem to. Spróbuje mu sekcję zrobić, to wrzucę fotki jak to wygląda na tym łączeniu.
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 26  
    To zrozumiałe, że odśrodkowa jest spora, ale raczej nie na tyle, żeby urwać drut, który jest kilka razy zawinięty na drucie 1,5mm. Jak za drugim razem padł, to zawinięty drut z wirnika pozostał na miejscu. Posprawdzam wszystkie Wasze uwagi, zrobię fotki i dam znać co mu jest.Na ten moment dzięki piękne!.
  • Pomocny post
    Poziom 38  
    Różne są te koszyczki i różnie jest to wyprowadzane- w alternatorze Scania jest to akurat lutowane (przygrzewane) w okolicy wentylatora do tych wąsów które biegną wewnątrz tworzywa i jest to dość daleko od pierścieni i temperatur- koszyczki się wymienia, lutuje wyprowadzenia i to nawet trzyma. Są tam dwa punkty mocowania- jeden, który miałem na myśli to wyprowadzenie łączące się z 1 pierścieniem od strony wirnika, 2- ie połączenie 2-go pierścienia jest ukryte wewnątrz.
    Nie znam tego alternatora i może być że nie wiem, jednak prawa fizyki są te same wszędzie i zasady postępowania dość uniwersalne. Foto wiele by zmieniło.
    Jeśli jest luz koszyczka, to wiadomo.
  • Pomocny post
    Poziom 17  
    Wirniki Valeo 120A to kicha,często tracą obwód.W zamienniku nie jest taki drogi.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Pomocny post
    Poziom 40  
    W tych Valeo lecą tylko wirniki.
    Nie naprawiaj bo nigdy nie naprawisz.
    Nówka sztuka wirnik 120 zł - i zapominasz o problemie.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 40  
    Do Motronic - mnie się przynajmniej jeszcze nie udało (tzn nie wytrzymał gwarancji 6-cio miesięcznej). Moi koledzy którzy prowadzą zakłady ho ho ho albo i dłużej też się poddali - jeżeli robisz to dla pieniędzy to się naprawiać nie opłaca.
    Jak dla siebie możesz próbować.

    Robiłem różne cuda, poxipol + dratwa, lub jeszcze jakieś sztuczki i zawsze puszczało, jak nie w tym samym miejscu to obok.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Pomocny post
    Poziom 11  
    Miałem podobne problemy z alternatorem- urywały się przewody.Pomogło owinięcie tych przewodów wraz z osią wirnika /wcześniej zaizolowanych koszulką/ mocną nicią i zalanie distalem. Niszczyły je drgania i siła odśrodkowa.
  • Poziom 40  
    Motronic napisał:
    Przecież pisałem-przewijać.


    Masz na myśli rozpoławianie wirnika ?
    Jeżeli tak to mnie na to nie namówisz - wolę klientowi fundnąć nówkę (za jego kasę i jeszcze mój narzut) - a w tym czasie co będę przewijał zrobię ze dwie sztuki, jakby nie liczyć nie ma kalkulacji.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Pomocny post
    Poziom 40  
    Tak to wszystko jasne.
  • Poziom 26  
    No, koledzy mieli rację, faktycznie cała szpula się obraca i zrywa drut (nie upala go).
    Fotki zrobiłem, ale chyba bez sensu je wrzucać skoro wszystko jasne.
    Dzięki Panowie za konkretne odpowiedzi!.

    Przy okazji, czym to zalać? (jaki tani środek), bo klient to straszny buc :)
  • Pomocny post
    Moderator Samochody
    Jak luźna to będzie zrywać cały czas, klej się wykruszy. Trzeba by to w wiadrze zanurzyć, żeby dobrze naciągnęło. Nawet zwykłego lakieru elektroizolacyjnego. Wymień - w końcu albo zwarcia dostanie do masy, albo urwie drut w szpulce.
  • Poziom 14  
    40 zł od wirnika (przewinięcie, nowe pierścienie, wyważenie) to wszystko co wymieniłeś za 40 zł to chyba tylko w CHRL
  • Użytkownik usunął konto  
  • Pomocny post
    Moderator Samochody
    Drut z odzysku. Pierścienie w detalu w okolicach dychy, to w hurcie będzie 25-30% taniej. Plus lakier, czyli w sumie ze 20 zł na materiał. Wyważanie, jeśli ma prostą, swoją maszynę za free. Dziennie kilkanaście sztuk bez problemu szło zrobić, tym bardziej z automatyczną nawijarką.
  • Poziom 26  
    The end :)
    Problem jak wyżej.