Witam.
Rover 45 z roku 2000 , 1.4 benzyna.
Auto przyjechało z odłączonym aku.
Po podłączeniu klemy auto cały czas wyje(syrena alarmu) i migaja kierunkowskazy.
Robiona była synchronizacja pilotów i nic.
PO podłączeniu komputera brak połączenia z immo , z silnikiem i np. abs-em jest.
Standardowo spr ,zasilanie i masy , czy rover-y maja jakieś swoje odciecia czy zabezpieczenia ?
miałem tak samo. opis przypadku- Dojechałem do klienta, zaparkowałem auto, zwyczajnie zamknąłem pilotem. Po około pół godziny wróciłem ale juz nie mogłem otworzyć drzwi pilotem, z kazdej strony obszedłem i zbliżałem do dolnej krawedzi szyby i nic... w ręku jeszcze trzymałem kompa i inne a do tego cholerny mróz i kurde wiatr- szlag...- ...no otworzyłem kluczem no i alarm... ( do przewidzenia) porpróbowałem jeszcze pilotem jak juz siedziałem w aucie i nic. wyjałem bezpiecznik żeby wyjec sie uspokoił bo nie dawał mysleć... pomyślałem - pilot? raczej nie , jakies dwa miechy temu wymieniłem baterie, zresztą dobrze dawał z 10 m otwierał. ...może uszkodzenie pilota? ( wykluczyłem to później jak przywiozłem zapasowy) ...tak czy siak auto zacholowałem pod dom. nastepnego dnia znów pisgało, myśleć się nie dało i nic , miałem podejrzenie że padł akumulator ale to nie to w końcu go holowałem kilka kilometrów w nocy to i właczone miła swiatła i żeby odparować szyby -nawiew- to może i padł. kolejny dzień po załadowaniu akumulatora, sprawdzenie bezpieczników ...znalazłem dwa upalone ale to nie to nadal nie mogę wyłączyc immo. Pomyślałem - kurde przecież bezpiecznik od wyjca to musi byc jednocześnie od immo nie da się go wyłączyć immo jak nie działa- włożyłem bezpiecznik od immo , włączył sie alarm wtedy użyłem pilota i zadziałało ! Wnioskuje : podczas poszukiwań w internecie natknąłem sie na artykuł http://forum.roverki.eu/printview.php?t=85061&start=0 (zakłócenia radia pilota na obszarze w którym znajduje sie auto) ...tłumaczę sobie to analogicznie bo nie znalazłem innego wytłumaczenia tym bardziej tak uważam bo roverkach nie ma takich problemów, takie są tylko w reniach:)