Witam. Mam problem z alarmem” Phyton sp2000 rdm.”. Po stłuczce (delikatnej bo tylko zderzak pęknięty i letko jedna z lamp i dobrze że się tylko na tym skończyło) alarm przestał działać. Do dnia kiedy podładowałem akumulator. Po podłączeniu akumulatora do instalacji alarm zaczął wyć. Nie reagował na nic : na pilota oraz na klucz bezpieczeństwa który miał go wyłączyć w razie awarii. Dopiero wporzo gość powiedział mi jak odłączyć alarm (tak żeby nie działał a samochód mógł jeździć) więc go odłączyłem i żółte kabelki zmostkowałem.. Teraz mam pytanie czy to może być wina tego że alarm się w jakiś sposób uszkodził podczas stłuczki (w co wątpię) a może rozkodował gdy ładowałem akumulator ?? Czy w ogóle opłaca się go naprawiać czy kupić jakiś nowy lepszy ??
Za odpowiedź z góry dzięki!!!
Za odpowiedź z góry dzięki!!!