Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
OptexOptex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Miarkownik ciągu Regulus RT3 - Zbyt mała dokładność,działa z opóźnieniem

10 Sty 2013 16:05 25002 13
  • Poziom 13  
    Witam!Posiadam wstawiony w piecu miarkownik ciągu Regulus RT3.Gdy ustawię żądaną temperaturę,np.70 st wszystko jest w porządku miarkownik zamyka klapkę popielnika.Problem jest natomiast z jej otwarciem ponieważ różnica temperatur wynosi 10-15 st,czyli gdy temperatura na piecu spadnie do około 60 st.Czy ma ktoś jakiś pomysł aby zwiększyć dokładność działania miarkownika?Proszę o jakieś sugestie i podpowiedzi
  • OptexOptex
  • Poziom 13  
    A może ktoś ma jeszcze inne rozwiązania aby polepszyć dokładność działania miarkownika?
  • OptexOptex
  • Poziom 25  
    Proszę odesłać ten nieudany produkt z powrotem do firmy. Proszę zakupić miarkownik Honeywell. Histereza miarkownika wnosi 10 oC.
  • Poziom 19  
    No chyba że już masz sterownik to w tedy zamiast dmuchawy można podłączyć coś takiego http://bolecki.pl/miarkownik.php
    Działa płynnie więc efekty w zasadzie są ograniczone sterownikiem.
  • Poziom 25  
    Producenci miarkowników określają dopuszczalny ciężar drzwiczek (klapki). Nie stosowanie się do tych zaleceń powoduje skutki opisywane przez autora postu.
    Można próbować niwelować je przeciwwagą. Za ciężkie drzwiczki powodują nawet uszkodzenie miarkownika (zwłaszcza Regulus). Tak jest np. w przypadku pieców Ogniwo, gdzie klapka jest ciężkim odlewem żeliwnym. Histereza miarkowników wynosi ok. 10 oC, gdyż z takim założeniem zostały zaprojektowane. Jeśli komuś się wydaje, że jest to zbyt dużo może stosować sterowniki elektroniczne z nastawną histerezą. Ze względu jednak na dużą bezwładność cieplną kotłów węglowych stosowanie małych przedziałów regulacyjnych jest mocno utrudnione i w pewnych przypadkach niekorzystne (np. bardzo częste załączanie dmuchawy, pompy itd.)
    p.s. link z poprzedniego postu nie działa.
  • Poziom 19  
    Już działa- kropka się wpisała do linku.
    Fakt że kotły są bezwładne ale dziś spokojnie da się uzyskać +/-2st C, a przy odrobinie chęci i poświęconego czasu nawet błąd=0 w czasie kilku, kilkunastu minut. Tyczy się to też cieczowych miarkowników.
    Natomiast nie wiem co jest niekorzystnego częstym załączaniu dmuchawy, ale eśli komuś często załącza się pompa to jest źle ustawiona i na pewno nie pogorszy to stabilność temperatury
  • Poziom 25  
    A to, że dmuchawa pobiera prąd i czym dłużej pracuje tym więcej ciepła wydmuchuje do komina. Częste załączanie i wyłączanie dmuchawy i pompy jest związane ze stratami rozruchowymi. Nowoczesny sterownik dba nie tylko o właściwe od strony cieplnej prowadzenie pieca, ale również o oszczędne gospodarowanie energią urządzeń współpracujących. W kotłach węglowych próba ustabilizowania temperatury pracy jest trudna i możliwa jedynie w okresie środkowym tzn. jak piec jest rozpalony i nie brakuje opału. W pozostałych etapach utrzymanie wąskiej histerezy ( np. +- 3 oC) jest praktycznie niemożliwe.
  • Poziom 19  
    Powiem ci że wcześniej miałem dmuchawe, teraz mam ten MCI. Obydwa sterowane z SPR11.

    Przy dmuchawie ustawiłem na tzw modulacje czasu pracy- sterownik co ok 2min załącza nadmuch na wyliczony czas. Jest o wiele lepiej niż przy liniowej pracy. Gdy piec miał opał czas załączenia był na poziomie sekund, niekiedy w ogóle się nie włączała bo wystarczyły nieszczelności kotła. Gdy opał się wypalał czas załączenia dmuchawy sukcesywnie się zwiększał. Ale tak czy siak temperatura na piecu była stała i taka jak chciałem. No chyba że faktycznie opał się wypalił to temperatura zaczęła spadać, ale sterownik to wykrywał i odłączał nadmuch po kilkunastu minutach.

    Teraz tak dmuchawa była o mocy 30W, myślę że jak w sumie działała 40% czasu to świat. Ilość powietrza jaki dawała nie powodował że z komina leciało jak z lokomotywy, ale było to na pewno więcej niż to co piec potrzebował. Wg mnie są to koszta na naprawdę niskim poziomie, tym bardziej że efekt był naprawdę OK. Teraz mam miarkownik który pracuje stale z różnym otwarciem. Pobiera ok 10W, czyli ciut mniej. Temperatura jest raczej z błędem na minus (zwłaszcza na koniec), częściej piecem trzeba "poruszać", ale zaryzykował bym że pali się nieco dłużej. Opał mam raczej kiepski i chyba taka dmuchawa była lepszym rozwiązaniem. Natomiast przy dobrym opale, drzewie miarkownik cycuś sprawa.

    Czyli da się. Trzeba tylko świadomie podejść do tematu, bo z budżetowym sterownikiem i dmuchawie 80W bym tego w życiu nie osiągnął.
  • Poziom 13  
    Postawię chyba jednak na tuning miarkownika,a potem zdecyduję co i jak.
  • Poziom 25  
    Najlepszym sterowaniem cieplnym zwykłych pieców węglowych (nie retortowych) są miarkowniki ciągu. Sterowanie dmuchawą - najpowszechniej stosowane ma wiele wad. Dlatego też Bolecki wymyślił miarkownik elektroniczny. Osobiście jestem zwolennikiem miarkownika tradycyjnego w połączeniu ze sterownikiem elektronicznym. W takim sposobie sterowania dmuchawa działa praktycznie tylko podczas etapu rozpalania i etapu dopalania opału (do wyłączenia pieca). Etapem właściwego palenia zajmuje prawie wyłącznie miarkownik. Jest to najbardziej efektywny i ekonomiczny sposób kontroli zwykłych pieców węglowych. Sterowniki takie produkowałem przez kilkanaście lat i doskonale się sprawdziły. Jak zauważył mój poprzednik miarkownik oszczędniej gospodaruje węglem, ale może nie dopalać i tym zajmuje się dmuchawa. Miarkownik MCI jest pewną alternatywą współpracy ze sterownikiem, ale nie zastąpi nadmuchu, który w pewnych momentach jest mile widziany.
  • Poziom 13  
    Po tuningu miarkownika histereza wynosi 5 st.C i chyba przy tym zostanę.A może jeszcze jakieś pomysły?
  • Poziom 25  
    Miarkownik RT-3 będzie działał do pierwszego zagotowania wody, zwłaszcza z przeciwwagą (zawieszenie klapki), dlatego pilnuj aby tak się nie stało. Docelowo wymień go na Honeywell FR 123.
  • Poziom 13  
    To chyba wszystko w tym temacie i dziękuję za wszystkie podpowiedzi.Temat zamykam.