Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAOIGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Podzielniki ciepła, kosztów - dlaczego nikt ich nie chce

zenon.kowalski111 06 Gru 2016 15:57 174015 1829
  • #511
    Dżemix
    Poziom 16  
    wnoto napisał:
    Dżemix napisał:
    ZA SAME ODCZYTY PODZIELNIKÓW PŁACIMY KILKA TYSIĘCY ZŁOTYCH BEZ SENSU A TE PIENIĄDZE MOŻNA BY BYŁO PRZEZNACZYĆ NA COŚ INNEGO, ZAMIAST WYRZUCAĆ W BŁOTO!


    Według mnie tylko to zdanie nadaje się na ulotkę. W innym przypadku chyba większość potraktuje Cię jak pieniacza.
    Ludziom trzeba wyjaśnić problem a nie grać na emocjach.


    wiem, ale niestety 80% mieszkańców mojego bloku to lekko już otępiali wiekiem ludzie po 80-tce. Dlatego też są ciężko rżnięci na kasę przez spółdzielnię.
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #512
    wnoto
    Poziom 32  
    Jako spółdzielnia płacicie przykładowo 100 000 zł za ciepło do MPEC-u.
    Te 100 000 jest dzielone na mieszkańców. Spółdzielnia z tego nic nie ma. Tylko te kilka tysięcy złotych zarabia firma rozliczająca.
    Jeśli jedni dopłacają za dużo to inni (czy sprytniejsi ?) mniej dopłacają - mają taniej.
    Zapewne nie siedzą w kurtkach że tak lepiej tylko dlatego że nie mają kasy na ciepło.

    Może lepiej wezwać eksperta aby ocenił czy warto zrobić modernizację ciepła w budynku.
  • #513
    Adamcyn
    Poziom 36  
    YanBi napisał:

    1. nie wiem gdzie to sprawdzić. (Moc i GJ - tylko w fakturach za dany sezon grzewczy).

    Spółdzielnie mieszkaniowe mają tutaj możliwość do przekrętu.

    Należy sprawdzić kwoty zapłacone do zakładu ciepłowniczego przez S.M z kwotą podaną na rozliczeniu rocznym dla właścicieli lokali.
  • #514
    Dżemix
    Poziom 16  
    YanBI
    2. podzielniki mamy elektroniczne (Tym bardziej dziwi uzyskana niska stawka za jednostkę)
    - stawka za jednostkę wychodzi prosto z rachunku za ciepło, nikt jej nie ustala !!!! jak już mówiłem stawka może być nawet 100 tysięcy za 1 jednostkę jeśli nikt nie włączy grania a pan włączy na chwilę !!

    Dodano po 2 [minuty]:

    7. Wszystkie mieszkania mają tą samą powierzchnię i mają podzielniki. (Czy także w łazienkach?)
    - tak, również w łazienkach.
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #515
    wnoto
    Poziom 32  
    @Adamcyn ..... Jeśli tak by było (spółdzielnia zabrała pieniądze dla siebie) - to sprawa dla prokuratury by była. Chyba że tak byłoby zapisane w ogólnych papierach (regulaminach) spółdzielni.
  • #516
    Dżemix
    Poziom 16  
    wnoto napisał:
    Jeśli tak by było - to sprawa dla prokuratury by była.


    nie wiem czy to odpowiedź do mnie ale jeśli tak to przecież ludzie dopłacają po 8-10 tysięcy złodziejom co roku i jakoś nigdy nie słyszałem żeby ktoś wygrał w sądzie.
    a dla babci co ma 500 zł emerytury to 10 tysięcy czy 100 to tak samo dużo do spłacenia złodziejom.
  • #517
    YanBi
    Poziom 12  
    azylybyly napisał:
    używamy wszystkiego tak samo, wymieniłem drzwi balkonowe bo miały przedmuchy, a już widze, ze jednostek będzie dużo więcej, aPodzielniki ciepła, kosztów - dlaczego nikt ich nie chce


    Witaj. Potwierdzam obserwację. W 2014 przy starych oknach już 5 listopada było 190 jednostek na grzejniku o mocy 2500 W. Pokój został wyłączony z użytku (generował koszt na poziomie 3500 zł za pokój). W 2015 zostały zamontowane okna 3-szybowe, łacznie z drzwiami balkonowymi. 5 listopada odczyt - 420 jednostek.
    Gdybyś mial dostęp do odczytów u sąsiadów może okazałoby się, że w mieszkaniach przyległych grzejniki są wyłączone.
    Taka sytuacja, wg opracowań naukowców, to 40 % start ciepła więcej w mieszkaniu normalnie ogrzewanym (to ta ucieczka przez stropy i przegrody).

    Poniżej rozważania na chłopski rozum. Oczekuję uwag od znawców sieci c.o. i podzielników

    Kwestia pierwsza.
    Jeżeli mieszkasz na 4 kondygnacji i poniżej w mieszkaniach zakręcono grzejniki - może wtedy na górne kondygnacje woda dociera o temperaturze wyższej, niż przy poprawnej eksploatacji. W takiej sytuacji rośnie moc cieplna grzejników i przyspiesza nabijanie jednostek.
    Druga kwestia.
    Kiedy okna były nieszczelnie, zimne powietrze wychładzało grzejnik od góry - zatem oba czujniki podzielnika także. Rejestrator "zapamiętywał" niższe temperatury na grzejniku.
    Po wymianie okien podzielnik rejestrował temperatury faktycznie wynikające z temp. czynnika grzewczego.
    I już wiadomo, że jak ktoś dmucha na podzielnik - wychodzi na swoje ;)

    Trzecia kwestia.
    Nie jest wiadome, kiedy podzielnik wskakuje w tryb jednoczujnikowy i jaki to ma wpływ na szybkość nabijania jednostek.
    W tym trybie czujnik nie dokonuje pomiaru temperatury od strony pokoju.
    Normalnie ta temperatura (odległość m. czujnikami, to kilka cm) może być kilka stopni niższa od temp. grzejnika,
    zatem różnica temperatur wyjdzie mała, np. 5 C.
    W trybie jednoczujnikowym algorytm przyjmuje temp. bazową 20 C dla pokoju, czyli różnica temperatur wypadnie np. 60C-20C=40C.
    Zużycie ciepła, to powierzchnia (całka) pod krzywą wyznaczoną różnicami temperatur w czasie.
    Żeby nie wchodzić w ogrzewanie elektryczne (wiele osób tak robi, bo rachunki nie dość, że niższe, to przewidywalne)
    trzeba kupić termostat programowalny i sterować dopływem wody w cyklach włącz/wyłącz.
    Chodzi o uzyskanie takiego stanu, żeby po napełnieniu grzejnika gorącą wodą nastąpiło jego całkowite wyłączenie.
    Żadnych ustawień na 2, 3, 4 a tym bardziej na 1.
    Jaki rytm włączania wystarczy do podtrzymania znośnej temperatury w pokoju - trzeba sprawdzić na własnej skórze.
    Grzejnik konwektorowy stygnie 25 minut. Temperatura w pokoju spada o stopień np. po 2 godzinach.
    Grzejnik żeliwny stygnie prawie 50 minut, zatem może wystarczy włączyć raz na 3 godziny.
    Dla grzejnika o mocy 2500 W, który pracuje przy temp. zasilania 50-60 C, podzielnik nabija 24 jednostki na dobę (pracuje z mocą 1000-1200 W). Włączając taki grzejnik 8 razy na dobę mamy 16 jednostek (na dużym grzejniku dobija jednostkę nawet po zakręceniu zaworu - czyli płacimy także za ciepło skumulowane).
    Ale zawsze, to jakaś oszczędność.
    W każdym razie warto szukać legalnego sposobu, żeby uniknąć dopłat.
    Mam nadzieję, że niektóre uwagi okażą się pomocne.
    Jednak generalnie trzeba szukać sprzymierzeńców i domagać się zmiany regulaminu.
    W tym proporcji podziału kosztów na wspólne i indywisualne, określenia widełek zużycia minimalnego-maksymalnego (jak mają Czesi), ustalania po każdym sezonie poprawnej ilości ciepła poza kontrola podzielników, m.in. z pionów i
    z grzejników łazienkowych, żeby za te ciepło także płacili ci, co pozakręcali grzejniki. Do określenia, jaki % ciepła dla c.o.
    zarejestrowały podzielniki służy metoda VDI.

    Oczywiście najlepiej dostać obliczony, poprawny LAF i zejść z opłatami do realnego poziomu (max 25% ponad koszt średni -to granica poprawności określona przez niemieckich inżynierów.)
    Pozdrawiam, YB

    Dodano po 1 [godziny] 13 [minuty]:

    Dżemix napisał:
    wnoto napisał:
    Dżemix napisał:
    ZA SAME ODCZYTY PODZIELNIKÓW PŁACIMY KILKA TYSIĘCY ZŁOTYCH BEZ SENSU A TE PIENIĄDZE MOŻNA BY BYŁO PRZEZNACZYĆ NA COŚ INNEGO, ZAMIAST WYRZUCAĆ W BŁOTO!

    Według mnie tylko to zdanie nadaje się na ulotkę. W innym przypadku chyba większość potraktuje Cię jak pieniacza.
    Ludziom trzeba wyjaśnić problem a nie grać na emocjach.

    wiem, ale niestety 80% mieszkańców mojego bloku to lekko już otępiali wiekiem ludzie po 80-tce. Dlatego też są ciężko rżnięci na kasę przez spółdzielnię.


    Proponuję inny chwyt. Policzyć średni koszt (stwka = koszt z rozliczenia / powierzchnię budynku)
    np. dla mieszkania 50 m2 lub 60 m2 (jakich jest więcej) dodać 25 % i zadać w ulotce pytanie:

    Sprawdż czy nie jesteś okradany ? Koszt za twoje mieszkanie nie powinien być większy od NNN.MMM zł

    Może w ten sposób ujawnią się ludzie, którzy przepłacili, ale o tym nie wiedzą.
    Bo apelowanie do tych, co mają zwroty jest skazane na porażkę.

    Jeżeli to spółdzielnia radzę sprawdzić rzecz podstawową- czy do kosztów c.o. nie wrzucono kosztu wody
    (jeżeli też jest ogrzewana z miejskiej sieci).
    Na 90 % przerzucany jest koszt mocy (brak w czynszu pozycji "opłata stała za podgrzanie wody") . Koszt wody też, jeżeli stawka za ogrzanie 1 m3 jest mniejsza od ceny 0,3 GJ (w starych węzłach szacuje się nawet 0,4 GJ - 0,5 GJ energii do ogrzania m3 wody). Bywa, że stawka za wodę jest zaniżona i braki wrzucają do c.o.
    Wiadomo, z jakim skutkiem. Przy niskim udziale kosztu stałego wg podzielników płacimy też za wodę, którą zużyli sąsiedzi.
    YB
  • #518
    vodiczka
    Poziom 43  
    YanBi napisał:
    Może w ten sposób ujawnią się ludzie, którzy przepłacili, ale o tym nie wiedzą.
    Bo apelowanie do tych, co mają zwroty jest skazane na porażkę.

    Problem jest wtedy gdy np. 80% lokatorów ma zwroty a 20% nadpłaty. Demokratycznie ich nie przegłosujesz, trzeba udowodnić błędne rozliczenie lub błędne założenie do rozliczeń.

    Upraszczając: 16 osób dostaje zwrot średnio 150zł każda co daje łącznie 2400zł
    4 osoby dopłacają średnio 600 zł każda co daje łącznie 2400 zł
    "Pero, pero, bilans musi wyjść na zero" jak śpiewał Jan Kaczmarek :)

    YanBi napisał:
    Na 90 % przerzucany jest koszt mocy (brak w czynszu pozycji "opłata stała za podgrzanie wody") .
    Może być też nadmiernie wysoka moc zamówiona. Pamiętam, gdy nasz budynek był własnością gminy, ta zamawiała moc czterokrotnie wyższą niż teraz zamawia nasza wspólnota. Poza wymianą okien na klatce schodowej (na podwójne szyby) nie przeprowadziliśmy docieplenia budynku.
  • #519
    wnoto
    Poziom 32  
    Moc zamawiana to dosyć spore koszty.
    Jak dla znajomego sprawdzałem koszty podpięcia w do MPEC w Krakowie to połowę opłat rocznych (!) stanowić miała opłata za moc (gwarantowaną). (potrzebował 100 -120kW według MPEC)
  • #520
    vodiczka
    Poziom 43  
    wnoto napisał:
    (potrzebował 100 -120kW według MPEC)
    Sprzedawca, zawsze będzie wciskał, że potrzeba dużo bo przy -20°C dom nie będzie dogrzany. Nam też jak mogli, utrudniali zmniejszenie mocy zamówionej.

    Sam kontrolowałem w 2014r licznik ciepła w węźle i przy ujemnej temperaturze zewnętrznej -10/-15°C (dzień/noc) maksymalna moc chwilowa wynosiła 67kW.
    Była to łączna moc na potrzeby CO i CWU. Budynek przedwojenny (cegła) czteropiętrowy o powierzchni użytkowej ok. 1100 m2.
    Średnie zużycie ciepła wyniosło wtedy ok. 5,4 GJ/dobę
    Dla porównania - średnie zużycie ciepła przy temperaturze dodatniej +8/+5°C (dzień/noc) wyniosło 2,3 GJ/dobę.

    Ze względu na działanie automatyki z jednej strony i promieni słońca z drugiej paradoksalnie w mieszkaniach jest ciepłej przy -10°C w słoneczny dzień niż przy +8°C w pochmurny.
  • #521
    Adamcyn
    Poziom 36  
    Adamcyn napisał:
    Spółdzielnie mieszkaniowe mają tutaj możliwość do przekrętu.

    Należy sprawdzić kwoty zapłacone do zakładu ciepłowniczego przez S.M z kwotą podaną na rozliczeniu rocznym dla właścicieli lokali.
    Dżemix napisał:
    Chyba że tak byłoby zapisane w ogólnych papierach (regulaminach) spółdzielni.

    Refakturowanie, marże, VAT za media dla lokali użytkowych i mieszkalnych - szeroki temat.
    W konkretnym przypadku kwota na rozliczeniu rocznym była o 25 tys. wyższa, niż na 12 fakturach zapłaconych do zakładu ciepłowniczego.
    Sprawdźcie jak jest u Was.
  • #522
    vodiczka
    Poziom 43  
    Adamcyn napisał:
    W konkretnym przypadku kwota na rozliczeniu rocznym była o 25 tys. wyższa, niż na 12 fakturach zapłaconych do zakładu ciepłowniczego.
    Konkretnie, ile zapłacono zakładowi ciepłowniczemu za calu rok?
    Czym uzasadniono różnicę?
  • #523
    Adamcyn
    Poziom 36  
    vodiczka napisał:
    Konkretnie, ile zapłacono zakładowi ciepłowniczemu za calu rok?

    Ok. 170 tys. zł a właścicielom lokali naliczono na rozliczeniu rocznym ok. 195 tys.
    vodiczka napisał:
    Czym uzasadniono różnicę?

    Na razie S.M. wszystko neguje.
    Jest to stosunkowa mała kwota w stosunku do meritum sprawy (wielomilionowe remonty).
    Sprawę prowadzą nasi prawnicy.
  • #524
    YanBi
    Poziom 12  
    vodiczka napisał:
    Może być też nadmiernie wysoka moc zamówiona.

    Nie w tym problem. Moc zamówiona jest, jaka jest. Obliczona dla grzejników pracujących w temp. 90/70/20 i zewnętrznej -18C. Problem w tym, że wg umowy część tej mocy jest związana z ogrzaniem ciepłej wody użytkowej. Naczęściej spotykam udział 25 %. Zatem do kosztów centralnego ogrzewania powinien być wzięty koszt 75% zamówionej mocy a nie 100%. Drugie przekłamanie dotyczy kosztu ciepła zużytego na podgrzanie wody. Jeżeli został źle obliczony (brak ciepłomierza i za mała stawka wzięta z sufitu) , to brakująca kwotę dodają do kosztu c.o.
    W ten sposób wg wskazań podzielników rozliczane są koszty, które nie mają nic wspólnego z ciepłem zarejestrowanym przez podzielniki, ale podnoszą cenę jednostki zużycia.
    YB
    Dodano po 14 [minuty]:
    Adamcyn napisał:
    vodiczka napisał:
    Konkretnie, ile zapłacono zakładowi ciepłowniczemu za calu rok?

    Ok. 170 tys. zł a właścicielom lokali naliczono na rozliczeniu rocznym ok. 195 tys.
    vodiczka napisał:
    Czym uzasadniono różnicę?

    Na razie S.M. wszystko neguje.
    [...]
    Sprawę prowadzą nasi prawnicy.


    To ciekawe Adamcyn. Jakiś pozew zbiorowy?
    Vodiczka - nikt nawet nie próbuje uzasadnić różnicy. Najpierw pomówiono mnie o rozmijanie się z prawdą.
    Następnie "przymuszono" niejako do podania, z jakich faktur zostały wzięte kwoty (data, numer, kwota) - robota głupiego, bo sumowanie dotyczyło kwot brutto z zakupionych kopii faktur. Ale dostali taką tabelkę.
    Odpowiedź cytuję:
    "Nasze wyliczenie jest dokładniejsze - bo wynika z przemnożenia wielkości mocy zamówionej na cele ogrzewania i obowiązujących taryf."
    Wygląda na to, że mają prywatne taryfy i inne moce, niż mi podali do wiadomości.
    Tym sposobem można coś udowodnić?

    Pytanko. Jak w Waszych nieruchomościach rozliczana jest różnica pomiędzy wskazaniem wodomierza głównego a sumą wskazań wodomierzy lokalowych?
    I czy macie pojęcie o sposobie liczenia kosztów wód opadowych?
    Możliwości nadużyć aż nadto.
    Dodano po 14 [minuty]:
    zenon.kowalski111 napisał:
    Dodatkowo:
    - nie uwzględnianie ciepła z pionów jak i również z nieopomiarowanych łazienek WC (patrz analiza -> wszystko da się POLICZYĆ a nie szacować na "oko" jak to w Polandii) jest karygodnym błędem.

    1) Szwajcaria podaje jak przeliczać i szacować ciepło z pionów na jednostki użycia
    https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=...=9JG0CsDp76ZqPnW9gKKezw&bvm=bv.41018144,d.Yms
    Tam przyjmują, że przeliczenie jednostek zużycia na ciepło powinno zostać dostarczone przez firmę produkującą podzielniki.
    Domyslnie 1 unit = 1,1 kWh
    2) Ista w Niemczech również podaje jak zbilansować ciepło z pionów
    http://www.hv-schiller.de/docs/ista_spezial_Rohrwaerme.pdf
    Jeśli nie da się określić ile ciepła to 1 unit, przyjmuje się zgodnie z norma VDI 2077, że 1 unit = 1KWh
    3) Metrona w Niemczech podaje jak bilansować ciepło z pionów:
    http://www.mayr-hausverwaltungen.de/BRUNATA_I...tion_zur_Berucksichtigung_Rohrwarmeabgabe.pdf
    1 unit = 1,144 kWh (identycznie jak w Analizie !!!)

    Wynika z tego, że te filie firm w Polandii albo są nieprzeszkolone i nie wiedzą jak rozliczać ciepło według podzielników albo robią to całkowicie świadomie. Jak uważacie?
    Dodano po 2 [godziny] 23 [minuty]:

    Robią to świadomie. A na proste pytanie o współczynnik proporcjonalności między zarejestrowanym ciepłem a jednostką zużycia (tzw. czułość bazowa, która w uproszczeniu przyjmowanym do testu VDI wynosi , jak napisałeś, 1 unit = 1 kWh dla podzielników produkcji Techem, Ista ) odpowiadają, ze ich nie obowiązuje ten współczynnik a poprawność działania podzielnika określa minimalna ilość jednostek na dobę = 10 - dla grzejnika o mocy 1 kW.
    Biorąc pod uwagę ile podzielników ma odczyty zerowe lub absurdalnie niskie - można postawić wniosek, że te urządzonka nie działają prawidłowo! Na taki zarzut mają inną odpowiedź - podzielnik jest nowy zatem jest dobry.
    Chyba że pojawi się na ekraniku ERROR.
    Paragraf 22!

    .
  • #525
    vodiczka
    Poziom 43  
    YanBi napisał:
    Drugie przekłamanie dotyczy kosztu ciepła zużytego na podgrzanie wody. Jeżeli został źle obliczony (brak ciepłomierza i za mała stawka wzięta z sufitu) , to brakująca kwotę dodają do kosztu c.o. W ten sposób wg wskazań podzielników rozliczane są koszty, które nie mają nic wspólnego z ciepłem zarejestrowanym przez podzielniki, ale podnoszą cenę jednostki zużycia.
    Tu masz rację, u nas stawka za podgrzanie ciepłej wody nie jest zmieniona od piętnastu lat a stawki za dostarczone ciepło wzrosły w tym czasie dwukrotnie lub więcej. Co ciekawe, nikomu to nie przeszkadza. Mnie też :)

    Jako ciekawostka:
    Roczne opłaty za ---CO--- i ---CWU---- (cała wspólnota)
    2001r ------- 22 844zł ------- 6 394zł
    2015r ------- 31 889 zł ------ 7 001zł

    Paradoksalnie, nie tak duża różnica pomiędzy kosztami CO w 2001 i w 2016 roku wiąże się z kilkakrotnym zmniejszaniem przez nas mocy zamówionej. Zakład Sieci cieplnej wymyślił, że jednorazowe zmniejszenie mocy nie może być większe niż 10% w stosunku do poprzedniego sezonu grzewczego o ile nie zachodzi zmniejszenie ogrzewanych powierzchni.
  • #526
    azylybyly
    Poziom 9  
    Witam ponownie, w bloku mam 16 mieszkań, kaloryfery każdy ma inne, ja kupiłem mieszkanie z tymi nowszymi, ale każdy taloryfer ma taki sam wymiar. Mieszkam na parterze.
    700 jednostek tyczyło się kuchni, a nie całkowitego zużycia za tamtem okres grzewczy. poniżej rozliczenie za tamta zime. Dopłata 69zł.. grzejniki używane w taki sam sposób zgodnie z zasadami. Tereaz mamy początek grudnia a na dwóch kaloryferach ilość jednostek jest już podobna do tego co było w poprzednim roku za cały okres! to mnie najbardziej dziwi i wkurza, ze wtedy się dało, a teraz znowu już czuje masakrę i nie da się nad tym zapanować. Najgorszy jest pokoj "dziecięcy" nabija najwięcej jednostek, a jest najzimniejszy. Na pewno nie wszyscy grzeją bo jak słysze ze maja po 600 albo 1000 zł zwrotu i jeszcze się szyderczo smieja ze jak to możliwe ze my taki zwrot mamy i musimy grzać jak oni musza okna otwierac bo tak ciepło to mnie szlag trafia.. Ale mam podobnie jak dżemix.. Wiekszosc sąsiadów jest powyżej 60 roku życia..Podzielniki ciepła, kosztów - dlaczego nikt ich nie chce

    Rozliczenie za poprzedni okres grxewczy. Tata fotografia to za dwa lata wstecz
  • #527
    YanBi
    Poziom 12  
    vodiczka napisał:

    Tu masz rację, u nas stawka za podgrzanie ciepłej wody nie jest zmieniona od piętnastu lat a stawki za dostarczone ciepło wzrosły w tym czasie dwukrotnie lub więcej. Co ciekawe, nikomu to nie przeszkadza. Mnie też :)

    Proszę podaj cenę 1 GJ i stawkę. Dla porównania nasz 1 GJ kosztuje 58 zł a stawka za ogrzanie 1 m3 - 19 zł.
    Mnie przeszkadza błędny podział kosztów. Przy kilku tysiącach jednostek zużycia w skrajnym mieszkaniu z LAF=1
    płacę za kąpiele sasiadom z wewnętrznych mieszkań oraz tym, co pozakręcali grzejniki i nie mają wskazań.
    Bez ciepłomierza dla wody już na wstępie podział kosztów jest błędny.

    Dodano po 13 [minuty]:

    vodiczka napisał:

    Jako ciekawostka:
    Roczne opłaty za ---CO--- i ---CWU---- (cała wspólnota)
    2001r ------- 22 844zł ------- 6 394zł
    2015r ------- 31 889 zł ------ 7 001zł
    Paradoksalnie, nie tak duża różnica pomiędzy kosztami CO w 2001 i w 2016 roku wiąże się z kilkakrotnym zmniejszaniem przez nas mocy zamówionej. Zakład Sieci cieplnej wymyślił, że jednorazowe zmniejszenie mocy nie może być większe niż 10% w stosunku do poprzedniego sezonu grzewczego o ile nie zachodzi zmniejszenie ogrzewanych powierzchni.


    Wg naszej stawki 19 zł/m3 to byłoby zużycie 368 m3. Malutki dom z 15 rodzinami. W małych węzłach rozpiętość opłat za c.o. może być niezauważalna.

    Po ociepleniu moc została nieco zmniejszona, ale zwiększono opłatę wyrównawczą, zatem kwotowo na jedno wyszło.
    Firmy nie dadzą sobie wyrwać kasy. Oszczędzanie też jest pozorne. Wskazania są mniejsze o 60 % a zuzycie cipła uległo zmniejszeniu na przestrzeni 10 lat zaledwie kilkanaście %. I nie wtedy, kiedy kolejni mieszkańcy wyłączyli kolejne mieszkania z uzytkowania c.o. - tylko dopiero po założeniu zaworów na grzejniki Faviera (ok. 3 kW albo więcej), które grzały z maksymalna mocą wynikającą z temp. wody.
    Za te ciepło, z założenia wspólne, koszty ponieśli tylko nieliczni, co mieli wskazania na podzielnikach.
  • #528
    vodiczka
    Poziom 43  
    Nasz 1 GJ (z uwzględnieniem opłat za moc zamówioną) kosztował w 2015 r - 39 zł.
    Przyjęliśmy zaliczkę na ogrzanie wody w wysokości 20 zł od osoby/mc. Jak wygląda rozliczenie muszę przyznać, że nie wiem. Wystąpię do administracji z pytaniem według jakiego algorytmu rozliczają. Różnice pomiędzy zaliczkami a naliczeniem nigdy nie były większe niż +/-15%.

    Dodano po 2 [minuty]:

    YanBi napisał:
    Malutki dom z 15 rodzinami.
    Nie taki malutki, u nas 14 rodzin, bez podzielników ciepła, płacimy od m2 powierzchni mieszkania.
    W porównaniu z blokowiskami - zgoda, jesteśmy malutcy :)
  • #529
    wnoto
    Poziom 32  
    [quote="YanBi"]Za te ciepło, z założenia wspólne, koszty ponieśli tylko nieliczni, co mieli wskazania na podzielnikach.[/quot

    Nie do końca. Przecież cześć opłat jest stała rozliczana za mieszkania lub metraż. Pozostała część jest rozliczana według podzielników.
    Aby móc to do końca ocenić przydałyby liczby.
    Większość z Was pisze o problemie dopłat. A dopłata to tylko złe oszacowanie. Jeśli podniosą Wam zaliczki o 300 zł miesięcznie to nie będziecie mieli dopłat. Wtedy będzie dla Was OK ?

    Druga sprawa Ciepła woda. Według jakiej stawki jest płacona (ile kosztuje zimna). Zużycie ciepła na CW jest zdecydowanie mniejsze niż na CO.
  • #530
    YanBi
    Poziom 12  
    azylybyly napisał:
    Witam ponownie, w bloku mam 16 mieszkań, kaloryfery każdy ma inne, ja kupiłem mieszkanie z tymi nowszymi, ale każdy taloryfer ma taki sam wymiar. Mieszkam na parterze.
    700 jednostek tyczyło się kuchni, a nie całkowitego zużycia za tamtem okres grzewczy. poniżej rozliczenie za tamta zime. Dopłata 69zł.. grzejniki używane w taki sam sposób zgodnie z zasadami. Tereaz mamy początek grudnia a na dwóch kaloryferach ilość jednostek.

    Witaj. Nie bierz tego do siebie - ale zapytam, od kiedy analizujesz rozliczenia?
    Bo głupio zaczynać od zera, jeżeli ktoś zna temat.
    Patrzysz na swój blok z 16 mieszkaniami a na rozliczeniu powierzchnia ogrzewana to 5271 m2.
    Zatem gdyby każdy miał mieszkanie 60 m2, to powierzchni by wystarczyło na 88 mieszkań.
    Węzeł cieplny obsługuje raczej 5-6 domów i problemy z rozliczeniem jak u wszystkich.
    Współczynnik LAF dla parteru jest dużo niższy od 0,9. Kolejne źródło błędu oprócz proporcji kosztów.

    Nie wiem, który wydruk, za który rok jest, ale nastąpiła zmiana proporcji 78:22 (korzystna) na 64:36 (zła).
    W sezonie z korzystnym podziałem jednostek zużycia tylko 804
    a w sezonie z proporcjami 64:36 jednostek 2446 (pokój 2 ma 5 x większe zużycie).
    Zapewne, to jakiś duży grzejnik.
    Mimo takiego zużycia - gdyby zastosowano proporcje 78:22 - to wyjdzie 5043 zł a nie 6600 zł.

    Takie sprawy często trafiają do sądu - po prostu ludzie nie płacą zawyżonych rachunków
    i czekają na pozew. W sprzeciwie piszą, że zmiana opłat jest nieuzasadniona i świadczenie nienależne (w podanej wysokości).
    Teoretycznie spółdzielnia musi udowodnić, że roszczenie jest zasadne.
    Praktycznie różnie bywa.
    Niektórym sądom wystarczy, że "matematycznie" policzono zgodnie z regulaminem.
    Ale są takie perełki, że sąd nie uzna za wystarczające zeznania spółdzielni i przyzna rację poszkodowanym nawet nie wzywając biegłego, bo nie ma potrzeby.

    Wyroki, to dobra lektura. Mogą też zweryfikować wiarę w wymiar tzw. sprawiedliwości.
  • #531
    wnoto
    Poziom 32  
    vodiczka napisał:
    Jako ciekawostka:
    Roczne opłaty za ---CO--- i ---CWU---- (cała wspólnota)
    2001r ------- 22 844zł ------- 6 394zł
    2015r ------- 31 889 zł ------ 7 001zł


    Czy masz info ile w cenie za CO jest kwota za moc (gwarantowaną) a ile za odebrane rzeczywiście ciepło. Czy są jeszcze jakieś pozycje (istotne) na fakturze MPEC ?
  • #532
    YanBi
    Poziom 12  
    vodiczka napisał:
    Nasz 1 GJ (z uwzględnieniem opłat za moc zamówioną) kosztował w 2015 r - 39 zł.
    Przyjęliśmy zaliczkę na ogrzanie wody w wysokości 20 zł od osoby/mc. Jak wygląda rozliczenie muszę przyznać, że nie wiem. Wystąpię do administracji z pytaniem według jakiego algorytmu rozliczają. Różnice pomiędzy zaliczkami a naliczeniem nigdy nie były większe niż +/-15%.

    Dodano po 2 [minuty]:

    YanBi napisał:
    Malutki dom z 15 rodzinami.
    Nie taki malutki, u nas 14 rodzin, bez podzielników ciepła, płacimy od m2 powierzchni mieszkania.
    W porównaniu z blokowiskami - zgoda, jesteśmy malutcy :)


    Bez podzielników ! Szczęśliwcy! To co robisz w tej grupie straceńców ;)
    Nie mam za wielu okazji do oglądania faktur, ale sformułowanie "Nasz 1 GJ (z uwzględnieniem opłat za moc zamówioną) kosztował w 2015 r - 39 zł." jest niezrozumiałe. Może macie prywatną kotłownię ?
    Bo na fakturach jest oddzielnie wysokość zamówionej mocy [w MW] i stawka wg taryfy zatwierdzonej przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. Raty miesięczne w jednakowej (prawie) wysokości przez cały rok.
    Odrębną pozycją jest ciepło [w GJ] - wielkośc zużycia za mc i stawka - też wg ww. taryfy.
    Na pewno w różnych miastach GJ ma inną cenę, np. w Szczecinie 65 zł, we Wrocławiu 58 zł a w Zabrzu... znajdę to dopiszę kiedyś.
    Bez faktur, zużycia wody i zużycia ciepła na ogrzanie wody - nie dojdzie się, na ile rozliczenie c.o. jest błędne.

    Ale mam na myśli rozliczenie podzielnikowe, gdzie podstawowym problemem (i źródłem błędu) jest nieumiejętność obliczenia, jaki koszt powinien być rozliczony wg m2 - a jaki wg podzielników.
    Tam gdzie ludzie nie dali sobie wcisnąć podzielników albo szybko z nich zrezygnowali nie ma problemu, ani z normalną temperaturą w mieszkaniu, ani z absurdalnymi opłatami.
    I tak powinno być, bo ciepła nie da się zmierzyć i hasło, że "każdy płaci za swoje zużycie", to tylko socjotechnika - haczyk, na który Polacy dali się złapać.

    Wg Stowarzyszenia Inżynierów Niemieckich przekroczenie kosztu średniego o 25 % kwalifikuje rozliczenie do poprawy.
    A polscy zarządcy (czy Rady Nadzorcze) wprowadzili podzielniki, ale nie zapoznali się ani z wymaganiami technicznymi dla budynków, ani z zasadami kontroli rozliczeń (odsyła do nich Polska Norma PL-EN 834, ale wytyczne VDI 2077 nie zostały przetłumaczone).
    I tak wciskają ludziom (jak kolega, co tu z nami dyskutuje) rozliczenia na 6600 zł i współczynniki 0,9 dla parteru.
    A na reklamację odpisują, ze podzielniki są dobre a regulaminu nikt nie zaskarżył.
    Gdyby tak zrobić ankietę, ile osób otrzymało taką odpowiedź na reklamację? Pewnie wszyscy poszkodowani.
    Tu powinien wejść prokurator i ukrócić te oszustwo na masową skalę i krzywdzenie ludzi nieświadomych problemu,
    ale wszyscy umyli ręce, bo spółdzielnie i wspólnoty są samorządne.
  • #533
    vodiczka
    Poziom 43  
    YanBi napisał:
    Nie mam za wielu okazji do oglądania faktur ale sformułowanie "Nasz 1 GJ (z uwzględnieniem opłat za moc zamówioną) kosztował w 2015 r - 39 zł." jest niezrozumiałe. Może macie prywatną kotłownię ?
    Wyjaśniam. Podzieliłem roczne koszty wszystkich faktur w 2015 r (38890zł) przez roczne zużycie ciepła wykazane przez licznik ciepła zainstalowany w węźle (994 GJ) Wyszło 39,12 zł za 1 GJ.
    Te koszty administracja podzieliła na CO - 31889zł i CWU - 7001zł czyli przyjęła, że koszt podgrzania wody to 18% kosztów całego ciepła. Dlaczego tyle a nie 15 lub 20% nie wiem ale sprawdzę skąd taki algorytm.
    wnoto napisał:
    Czy masz info ile w cenie za CO jest kwota za moc (gwarantowaną) a ile za odebrane rzeczywiście ciepło.
    W cenie całkowitej czyli CO+CWU > Moc około 650 zł/mc x 12mcy = 7800 zł. Ciepło odebrane 38890zł - 7800zł = 31090zł.
    W przybliżeniu, stosunek ceny za ciepło do ceny mocy wynosi 4:1 albo jak wolisz cena za moc zamówioną to 20% kosztów.
  • #534
    YanBi
    Poziom 12  
    vodiczka napisał:
    YanBi napisał:
    Nie mam za wielu okazji do oglądania faktur ale sformułowanie "Nasz 1 GJ (z uwzględnieniem opłat za moc zamówioną) kosztował w 2015 r - 39 zł." jest niezrozumiałe. Może macie prywatną kotłownię ?
    Wyjaśniam. Podzieliłem roczne koszty wszystkich faktur w 2015 r (38890zł) przez roczne zużycie ciepła wykazane przez licznik ciepła zainstalowany w węźle (994 GJ) Wyszło 39,12 zł za 1 GJ.
    Te koszty administracja podzieliła na CO - 31889zł i CWU - 7001zł czyli przyjęła, że koszt podgrzania wody to 18% kosztów całego ciepła. Dlaczego tyle a nie 15 lub 20% nie wiem ale sprawdzę skąd taki algorytm.
    wnoto napisał:
    Czy masz info ile w cenie za CO jest kwota za moc (gwarantowaną) a ile za odebrane rzeczywiście ciepło.
    W cenie całkowitej czyli CO+CWU > Moc około 650 zł/mc x 12mcy = 7800 zł. Ciepło odebrane 38890zł - 7800zł = 31090zł.
    W przybliżeniu, stosunek ceny za ciepło do ceny mocy wynosi 4:1 albo jak wolisz cena za moc zamówioną to 20% kosztów.

    To u nas ten stosunek to 2:1 a cena za moc to 33 % kosztów całkowitych.
    Takie karkołomne obliczenie:
    7800 zł to 28 % naszych kosztów za moc (globalnych z faktur bez podziału na wodę i c.o.)
    Gdyby budynki miały podobne zapotrzebowanie na moc ( u nas po ociepleniu, to 75 W/m2), to wypada, że macie zamówione 0,0533 MW i powierzchnia ogrzewana wynosi ok. 735 m2. Pasuje?

    Zużycie ciepła (w cenie 39 zł/GJ, gdyby ta stawka nie obejmowała mocy, jak pisałeś ), to 31090:39 = 797 GJ .
    I tu problem. Dlaczego obiekt o pow. stanowiącej 28 % naszej zużywa aż 70 % "naszego" ciepła.
    Trudno teoretyzować, bo jeżeli używacie c.o. normalnie a w naszym węźle wyścig szczurów po zwrot zaliczki trwa od lat
    i od 2013 roku grzejniki na korytarzach też ledwo grzeją, zatem w końcu te kilkanaście procent zużycie spadło.

    Żeby mieć wiedzę o sytuacji w węźle - głównie do analiz dla posiadaczy podzielników Techemu lub Isty, trzeba zapytać zarządcę o:
    1. wysokość zamówionej mocy, w tym: ile na wodę, ile na c.o.
    2. stawkę brutto za moc (stawka składa się z kilku elementów, jeżeli jest producent ciepła i dystrybutor, jak u nas)
    i koszt poniesiony za sezon,
    3. zużycie ciepła w GJ, z podziałem na wodę i na c.o.
    4. stawkę brutto za GJ (też kilka składników - każda firma ma swoje ceny) i koszt poniesiony za sezon.
    4. roczne zużycie ciepłej wody w m3
    5. stawkę zmienną za ogrzanie 1 m3 i stawkę stałą (od osoby lub od m2).
    6. powierzchnię użytkową nieruchomości w m2
    7. moc nominalną grzejników w pomieszczeniach wspólnych
    8. moc nominalną grzejników w łazienkach
    9. moc nominalną grzejników lokalowych.
    KOnia z rzędem zarządcy, który udzieli poszkodowanemu powyższych informacji!

    Ale jak już będziesz w biurze, to też zpytaj. Będziemy porównywać "normalny dom" z opodzielnikowanym ;)
    Bo najważniejsze, to pomóc poszkodowanym zrozumieć przekręt i wiedziec , o jakie zmiany zabiegać.
    Chociaż trudno o sprzymierzeńców, skoro nie zna się rozliczeń sąsiadów.
  • #535
    Dżemix
    Poziom 16  
    wnoto napisał:

    Nie do końca. Przecież cześć opłat jest stała rozliczana za mieszkania lub metraż. Pozostała część jest rozliczana według podzielników.
    Aby móc to do końca ocenić przydałyby liczby.
    Większość z Was pisze o problemie dopłat. A dopłata to tylko złe oszacowanie. Jeśli podniosą Wam zaliczki o 300 zł miesięcznie to nie będziecie mieli dopłat. Wtedy będzie dla Was OK ?



    No nie do końca - to nie tylko ''złe oszacowanie''! - to bardzo złe oszacowanie!! Bo obliczyłem że gdybym w zimę grzał w każdym pokoju ledwo na '2' to bym zapłacił około 8 tysięcy za ogrzewanie!
    A z metra niecałe 3 tysiące i to grzejąc na 5!

    Zgodziłbym się z tobą jeśli sprawiedliwie by rozliczano podzielniki i jeśli by wyszło za normalne grzanie (w zaliczkach lub z dopłatą ) nie więcej niż 3 tysiące (około 5 zł z metra jak u moich znajomych bez podzielników) to bym był zadowolony, a tak to przez te złodziejskie podzielniki płaci się 3 x tyle. (lub siedzi w mrozie z obawy przed bankructwem). :(
  • #536
    YanBi
    Poziom 12  
    Dżemix napisał:
    wnoto napisał:

    Większość z Was pisze o problemie dopłat. A dopłata to tylko złe oszacowanie. Jeśli podniosą Wam zaliczki o 300 zł miesięcznie to nie będziecie mieli dopłat. Wtedy będzie dla Was OK ?

    No nie do końca - to nie tylko ''złe oszacowanie''! - to bardzo złe oszacowanie!! Bo obliczyłem że gdybym w zimę grzał w każdym pokoju ledwo na '2' to bym zapłacił około 8 tysięcy za ogrzewanie!
    A z metra niecałe 3 tysiące i to grzejąc na 5!
    Zgodziłbym się z tobą jeśli sprawiedliwie by rozliczano podzielniki i jeśli by wyszło za normalne grzanie (w zaliczkach lub z dopłatą ) nie więcej niż 3 tysiące (około 5 zł z metra jak u moich znajomych bez podzielników) to bym był zadowolony, a tak to przez te złodziejskie podzielniki płaci się 3 x tyle. (lub siedzi w mrozie z obawy przed bankructwem). :(

    Do wnoto:
    Zaliczki są zawyżane o 25-50% przez to spora grupa ludzi nie wie, że została obciążona błędną opłatą.
    Do Dżemix:
    Twoje wnioski są słuszne. Podzielniki rejestrują od kilku do kilkunastu procent ciepła (tak wynika z opinii biegłych sądowych) zatem tylko w takiej skali mogą być zwroty i to tylko przy założeniu, m.in. że
    1. zastosowano zawory termostatyczne 16+ i nie dochodzi do nadmiernych strat ("wykradania") ciepła z lokali sąsiednich,
    2. piony są izolowane (w mieszkaniach pod dachem piony się kończą, w środkowych dogrzewają pokoje i kuchnie),
    3. na grzejnikach łazienkowych są podzielniki (w niektórych domach nie każdy lokal ma grzejnik w łazience ),
    4. współczynniki korekcyjne położenia lokalu w bryle budynku sa obliczone z zapotrzebowania na ciepło wg dokumentacji technicznej budynku.
    Bez spełnienia powyższych kryteriów nie ma mowy o poprawności podziału kosztów wg wskazań podzielników.
    Obawy przed "bankructwem" (także nadzieja na zwrot zaliczki kosztem sąsiada) spowodowały ucieczkę od korzystania
    z grzejników na rzecz gazu na ryczałcie, ogrzewania elektrycznego, kradzieży ciepła.
    Zadowolona z wyników rozliczeń "większość", to zapewnione poparcie dla prezesa na Walnym Zgromadzeniu przy udzielaniu absolutorium i wyborach.
    Nie znajduję innego uzasadnienia dla braku zainteresowania wyeliminowaniem błędów z rozliczeń.
  • #537
    vodiczka
    Poziom 43  
    YanBi napisał:
    tu problem. Dlaczego obiekt o pow. stanowiącej 28 % naszej zużywa aż 70 % "naszego" ciepła.
    A skąd wziąłeś, że mamy tylko 28% waszej powierzchni? 14 waszych rodzin chyba nie zajmuje 4000m² tylko dużo mniej.
  • #538
    wnoto
    Poziom 32  
    Yanbi - czy na podstawie danych , które posiadasz możesz spróbować wyliczyć ile kosztuje cię ogrzewanie w obecnej chwili (to masz z faktur) a ile by kosztowało gdybyście przeszli na system za m2 mieszkania (wtedy trzeba odjąć koszty zarządzania licznikami).
    Przyjmujemy że wzrost zużycia ciepła w drugim modelu będzie 10 czy może 30% więcej (ludzie nie będą wtedy oszczędzać).
  • #539
    YanBi
    Poziom 12  
    wnoto napisał:
    Yanbi - czy na podstawie danych , które posiadasz możesz spróbować wyliczyć ile kosztuje cię ogrzewanie w obecnej chwili (to masz z faktur) a ile by kosztowało gdybyście przeszli na system za m2 mieszkania (wtedy trzeba odjąć koszty zarządzania licznikami).
    Przyjmujemy że wzrost zużycia ciepła w drugim modelu będzie 10 czy może 30% więcej (ludzie nie będą wtedy oszczędzać).


    Wnoto. W tej chwili też nie oszczędzają - zamienili tanie , "ekologiczne" i niskoemisyjne c.o. na drogą energię elektryczną i gaz na ryczałcie! Bo te koszty SĄ PRZEWIDYWALNE - czego nie można powiedzieć o opłatach naliczanych wg podzielników.
    Unikając używania podzielników doprowadzają do ruiny finansowej mieszkańców, którzy nadal korzystają z grzejników c.o. Przy proporcji 40:60 na 20 % mieszkań spada 60 % kosztów ciepła. I to jest chore.

    Na fakturach za ciepło nie ma rozliczeń z Techem. Koszty obsługi nie są dodane do stawek.
    Przedstawię tylko porównanie stawki średniej z kosztu c.o. wziętego do rozliczeń rocznych
    i stawki naliczonej dla mieszkania.
    Wyliczenie faktycznej stawki za c.o. z faktur (na pewno niższa) może być obarczone błędem.
    W budynku nie ma ciepłomierza dla wody.

    Szacuję, że średnia stawka z rozliczenia rocznego jest zawyżona ok. 3 zł/m2/rok (koszt ogrzania wody jest zaniżany i nie znajduje pokrycia we wpłatach mieszkańców - brakujące kwoty są wrzucane do rozliczeń c.o.).
    Najlepiej to widać na rozliczeniach wspólnot, gdzie plan=wykonanie.
    W spółdzielniach widać, to na karcie "Wymiar opłat" - brakuje pozycji "opłata stała" za podgrzanie .
    Ad rem.
    StawkaR - stawka średnia w zł/m2 (koszt całkowity z rozliczenia rocznego : powierzchnia użytkowa)
    StawkaM - stawka naliczona dla mieszkania wg kwot przyjętych do rozliczeń rocznych i regulaminu (proporcje 40:60).
    Zużycie ciepła wskazane podzielnikami na zbliżonym poziomie - od 3400 do 4200 (moc sumaryczna grzejników 4300 W, zimy łagodne, zatem temp. zasilania na poziomie 40-65C, mieszkanie zewnętrzne, 70 % ścian szczytowych, LAF=1)
    W mieszkaniu poniżej - zużycia prawie nie ma (150 jpko). Powyżej tez małe - nieobecni własciciele.
    Budynek z wielkiej płyty. Lata 90. Nieocieplony.

    Rok : StawkaR - Stawka M
    2008: 24 zł - 53 zł
    2009: 26 zł - 49 zł
    2010: 29 zł - 59 zł
    2011: 29 zł - 52 zł
    2012: 33 zł - 70 zł
    2013: 34 zł - 74 zł
    2014: 31 zł - 100 zł

    Ceny GJ ciepła i MW mocy w ciągu roku zmieniały się ok. 3-5%.

    Jeżeli ktoś chce mieć prawdziwy obraz tego, co się dzieje, radzę zabezpieczać kopie faktur potwierdzone na zgodność z oryginałem i zestawienie zużycia ciepłej wody (tam gdzie brak ciepłomierza). Obowiązek przechowywania faktur, to 5 lat a dochodzenie zwrotu świadczenia nienależnego, to 10 lat.
    Niektórym się udaje. Może będzie ich coraz więcej, chociaż obserwuję uodpornienie się sądów na argument, że opłata nałożona jest nieadekwatna do zużytego ciepła. Nawet wbrew opinii biegłego.
    No i nowelizacja art. 45a jakby umniejszyła znaczenie tego warunku (tzn. żeby metoda zapewniała nakładanie opłat odpowiednio do zużycia ciepła w lokalu) a zagmatwała pozostałe.
    Inną ciekawą oberwacją jest fakt, że gwałtowny spadek zarejestrowanych jednostek, przez 10 lat nie miał wpływu na zauważalny spadek wskazań ciepłomierza - aż do roku, w którym przyblokowano zawory w grzejnikach Faviera na korytarzach.
    To tyle na tę późną chwilę.
    Pozdrawiam. YB

    Dodano po 28 [minuty]:

    vodiczka napisał:
    YanBi napisał:
    tu problem. Dlaczego obiekt o pow. stanowiącej 28 % naszej zużywa aż 70 % "naszego" ciepła.
    A skąd wziąłeś, że mamy tylko 28% waszej powierzchni? 14 waszych rodzin chyba nie zajmuje 4000m² tylko dużo mniej.

    Tak, to było karkołomne liczenie. Punktem startu podana kwota za moc 7800 zł.
    Przyjmując założenie, że wszystko inne jest podobne (tzn. zapotrzebowanie na moc na 1 m2)
    można obliczyć powierzchnię.

    Dodano po 5 [minuty]:

    vodiczka napisał:
    YanBi napisał:
    tu problem. Dlaczego obiekt o pow. stanowiącej 28 % naszej zużywa aż 70 % "naszego" ciepła.
    A skąd wziąłeś, że mamy tylko 28% waszej powierzchni? 14 waszych rodzin chyba nie zajmuje 4000m² tylko dużo mniej.



    Punktem wyjścia była kwota 7800 zł za moc. To 28 % naszego kosztu mocy, zatem przy założeniu, że warunki są podobne można obliczyć powierzchnię.
    Te zdanie o 14 rodzinach, to chyba z innego postu.

    W moim było zdanie:
    "Gdyby budynki miały podobne zapotrzebowanie na moc ( u nas po ociepleniu, to 75 W/m2), to wypada, że macie zamówione 0,0533 MW i powierzchnia ogrzewana wynosi ok. 735 m2. Pasuje? "
  • #540
    vodiczka
    Poziom 43  
    YanBi napisał:
    Te zdanie o 14 rodzinach, to chyba z innego postu.
    YanBi napisał:
    Wg naszej stawki 19 zł/m3 to byłoby zużycie 368 m3. Malutki dom z 15 rodzinami.
    Zrozumiałem, że piszesz o domu w którym mieszkasz. "Obliczanie" powierzchni czy ilości mieszkańców na podstawie zużycia ciepła i wody nie jest karkołomne, jest bez sensu.