Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jaki wybrać przepływowy podgrzewacz wody na gaz

Bigson 21 Sty 2013 21:04 38478 50
  • #31
    Bigson
    Poziom 8  
    biniu292 napisał:
    O.K.
    ...

    A wracając do tematu piecyków , to może w tym Junkersie się trochę iglica przycina wodna , Był kiedyś zespół wodny rozbierany?
    Albo kłopoty z mikrowyłącznikiem się pojawiają czasami.


    Nie wiem co dokładnie było robione, zabrali piecyk na drugi dzień przywieźli, niby gruntownie wyczyszczony sprawdzony itd Po tej operacji działał bardzo dobrze ale z miesiąca na miesiąc znowu to samo. Generalnie ja dla siebie kupuje nowy piecyk a obecny Junkers będą używać nadal rodzice w innym mieszkaniu chociaż tam jest staaary świeczkowy nie wiem jaka nazwa który pali od dotknięcia kurka :-D

    Czyli jakby doszło do reanimacji Junkersa to iglica wodna do sprawdzenia/wyczyszczenia

    Mikrowyłacznik do wymiany?

    Czy w ogóle opłaca się reanimować Junkersa?

    A ja się zdecyduję na Termeta, wcześniej źle popatrzyłem ale w moim mieście jest chyba z 4-6 punktów więc serwisu jest pod dostatkiem :-D

    Pozdrawiam
  • #32
    qwerta4
    Poziom 2  
    Witam, piszę w tej samej sprawie tzn. jaki najlepiej wybrać piecyk na wodę?

    Po pierwsze chciałem nadmienić, że obecnie mam zainstalowany stary, blisko 15-letni piecyk przepływowy gazowy firmy TERMET (model 0089) - model ze świeczką. Ostatnio coś się z nim dzieje niedobrego, choć nie potrafię powiedzieć co dokładnie jest nie tak. Najczęściej podczas użytkowania piecyk "wyje" (choć nie zawsze i powiedziałbym, że z różną intensywnością). A do tego zauważyłem jakby czasem gaz było czuć (choć sam nie wiem, bo mówi się, że gazu jako takiego się nie czuje - więc to może spaliny z piecyka źle odprowadzane?). Z drugiej strony jak się pali świeczka to dość głośno syczy (ta świeczka), tzn. ewidentnie ją słychać jak przy zapalonym palniku na kuchence. Nie wiem może jest nieszczelna (świeczka), albo może płomień jest ustawiony na zbyt dużą ilość przepływu.
    Zresztą z tym piecykiem to bardzo często były jakieś problemy. Od nowości działał może 3-4 lata bez awarii, ale potem co 1,5 roku, co 2 lata, coś trzeba było naprawiać. Choć przyznam, że najczęściej chodziło o to, że albo woda była za zimna, albo za gorąca (przy zbyt małym przepływie z kranu), no i oczywiście standardowo pękała membrana. Nie znam się na nim, a "zaufany" majster wycofał się z zawodu i jest kłopot z jego naprawą. Wprawdzie znalazłem kogoś kto by go sprawdził, ale od razu mówi, że chce 200 zł za usługę, a nie jestem pewien, czy jak coś z tym piecykiem jest nie tak (tak na serio) nie zaśpiewa jeszcze więcej.

    Dlatego zastanawiam się nad wymianą urządzenia na nowszy (inny?)model. W moim miasteczku nie ma zbyt dużego wyboru tych urządzeń (raczej standardowe typy), a ja też nie chcę wydawać nie wiadomo ile, tak by nie przepłacić. Z zebranych informacji jest kilka modeli (w granicach 750-1200 zł):

    A) Junkers WRDP-112B (ok. 1100 zł)
    B) Termet Termaq Electronic (ok. 1000 zł)
    C) Vaillant MAG-19 (ok. 1200 zł)
    D) Ariston Fast 11c (ok. 800 zł)
    E) Saunier Duval Opalia C11E (ok. 750 zł)
    F) Neckar (nie mam zapisanego modelu, ale cena ok. 850 zł)

    Do tego należy doliczyć koszt robocizny, wymiany rury odprowadzającej spaliny (na ten nowszy model atestowany, o który plują się kominiarze), i ewentualnie jakieś podzespoły potrzebne przy montażu (mam na myśli szczegół, że ponoć nie każdy piecyk idealnie pasuje do ściennej instalacji i że czasem trzeba jakieś przejściówki itp.) co wyniesie dodatkowo od 200 do 300 zł.

    Dlatego jak widać wymiana piecyka (tj. podgrzewacza) pochłonie minimum 1000 zł, a może i dużo więcej, w zależności jaki wybierze się model. Dlatego interesuje mnie opinia na temat wymienionych urządzeń, ich (nie)zawodności, gwarancji, kosztów części zamiennych (choć to zapewne wizja odległa o jakieś minimum 3 lata, bo liczę jednak, że przynajmniej tyle powinien każdy z nich pochodzić bez awarii).

    Oczywiście zastanawiam się też, czy nie zawołać tego pana do naprawy starego Termetu (jeśli to się nadal będzie kalkulować), ale wiem też że po 15 latach ryzyko nowych usterek jest coraz większe.

    p.s. Dodam, że mieszkam na 4p w bloku (czyli pod dachem :P) i że kominiarze twierdzą, iż ciąg jest w porządku. Teraz już praktycznie nie produkuję się piecyków ze świeczką, choć one ponoć były lepsze w niektórych rozwiązaniach. Ale to tylko zasłyszana opinia, więc nie wiem czy ma to dużo wspólnego z obecnymi realiami, które prawdę powiedziawszy proponują piecyki z iskrownikiem.

    Za ewentualne rady będę wdzięczny. Pozdrawiam
  • #33
    Zbigniew Rusek
    Poziom 34  
    Junkers. Jeśli moc tego termeta byhła wystarczająca, to wybrać WRDP-112B, a jeżeli zbyt mała, to nieco większego Junkersa WRDP-142B (cena prawie taka sama). Jeśżeli czuć gaz, to jest bardzo źle (grozi wybuchem lub zatruciem gazem). Może to jest nieszczelna świeczka (zużyta uszczelka przy świeczce lub niedokręcona nakrętka) a może być też zużyty zespół gazowy (to już poważniejsza awaria, wymagająca albo wymiany zespołu gazowego, lub jego regeneracji przez wyspecjalizowanego rzemieślnika). Świeczka ma prawdopodobnie zbyt duży płomień (być może dysza została rozwiercona przy czyszczeniu szpilką bądź igłą). Może być ją słychać, jeśli jest dobrze napowietrzony gaz, ale nie powinna być zbyt głośna oraz płomień świeczki powinien mieć wysokość do 2,5 cm. (wystarczy 2 cm.). Wymiana rury spalinowej nie musi być konieczna, jeśli była zastosowana rura karbowana (można ją dogiąć do wysokości nowego piecyka) a w obecnych piecykach doprowadzenie wody do piecyka odbywa się za pomocą elastycznych wężyków, co eliminuje konieczność rozkuwania ścian. Być może będzie trzeba dać jakąś kształtkę na rurze gazowej. Gaz ziemny, chociaż z natury jest bezwonny, ma dodatek substancji nawaniającej, by można było wykryć węchem jego uchodzenie (czyli wonieje).
  • #34
    qwerta4
    Poziom 2  
    Oczywiście zdaję sobie sprawę, że jeśli gaz przepuszcza to jest niedobrze. Dlatego dopóki nie usunie się usterki docelowo jest wyłączony. Włączam go tylko na chwilę dla niezbędnych czynności. Przy czym kontrolowałem go i trudno mi jednoznacznie odpowiedzieć, czy go wtedy "czuć". Może trochę przy tzw. pierwszym odkręceniu wody, bo jak pracuje to nie "czuć" różnicy. Jeśli chodzi o jakiekolwiek uszkodzenia (w środku), to tylko sam z siebie, bo nikt w nim nigdy nie grzebał, oprócz fachowca.
    Dodam, że kilka tygodni temu (przed świętami) po mieszkaniach chodziła ekipa z czujnikami i było wszystko ok. No ale teraz to się zastanawiam, czy nie zadzwonić do spółdzielni by ich raz jeszcze wezwać - to mogłoby ewentualnie dać odpowiedź co do tej kwestii. Co do jakości gazu też się zastanawiałem. Choć trudno odpowiedzieć, bo przecież nie wiem co w nim siedzi. Brałem też pod uwagę tzw. cofkę z komina (no bo to 4 piętro i czasem wiatr mocno zawiewa). I wtedy być może czuć by było spaliny?
    Czy jeśli to wina świeczki (zużyty element, ewentualnie jakieś uszczelki, ewentualnie regulacja przepływu?), naprawa nie powinna być droga jeśli dobrze rozumiem? Ale jeśli to jest to drugie - poważniejsze, to w jakiej kwocie może się to zamknąć. Powrócę jeszcze do kwestii, że ten nowy fachowiec, chce 200 zł, (tak z góry, że się tak wyrażę) i z tego co go zrozumiałem, chce mi go wymontować, zabrać do siebie i tam go sprawdzić. Trochę to jest kuriozalne, bo stary fachowiec zawsze wszystko załatwiał na miejscu. I ewentualnie raz zabrał nagrzewnicę (?) do tzw. odkamienienia, co było i tak niepotrzebne (jak się okazało). Wiem, że to powinien fachowiec przeglądnąć, ale nie chcę dawać się nabijać w butelkę, przy czymś co i tak nie jestem w stanie zweryfikować. Dlatego rozglądam się też za alternatywą nowego piecyka. I nie mam pojęcia (po prostu nie pamiętam) jaka jest teraz rura spalinowa zainstalowana. To było tak dawno temu, a kominiarze zawsze coś tam wytykają (wiem tylko, że ta nowa, atestowana to koszt od 60-90 zł).

    A co do tego wycia. Najwięcej "słychać" gdy staram się uzyskać bardzo ciepłą wodę, przy małym strumieniu wody (tzn. mocno przykręcony kurek). Ale jak podkreślam nie zawsze tak jest.
  • #35
    Zbigniew Rusek
    Poziom 34  
    Bardzo ciepłą wodę uzyskuje się w piecykach poprzez przekręcenie pokrętła wydatku wody (tego na przodzie piecyka) w pozycję małego strumienia (a więc większego przyrostu temperatury). W takiej pozycji każdy piecyk (bez względnu na to, czy to jest archaiczny PG-6, czy nowoczesny Junkers) pracuje głośniej, niż wtedy, gdy pokrętło nastawione jest na duży przepływ wody (mały przyrost temperatury). W piecykach PG-4 (to już prawdziwy zabytek) zamiast tego pokrętła była dźwignia pod piecykiem (jeszcze starsze PG-3 nie miały takiej regulacji - te ostatnie musiałyby mieć już 50 lat lub więcej).
  • #36
    qwerta4
    Poziom 2  
    Tak, zgadza się. Tylko, że w zimie nawet to (przykręcenie do minimum przepływu wody) nie daje satysfakcjonujących temperatur przy kąpieli. Rozwiązaniem jest właśnie "lanie wody" cieniutkim strumieniem. I zgodzę się, że wtedy pracuje głośniej. Ale moim zdaniem jest jednak różnica między "głośnym" a "wyciem" (piszę to w cudzysłowie ponieważ trudno dokładnie oddać sens tych słów).
  • #37
    Zbigniew Rusek
    Poziom 34  
    Jeżeli nawet przy ustawieniu wybieraka temperatury na mały przepływ wody (wyższy przyrost temperatury) woda jest ledwo ciepła, to może być albo bardzo zanieczyszczona nagrzewnica (piecyk wymaga gruntownego czyszczenia - to jest podstawowa czynność z zakresu konserwacji), albo też nagrzewnica jest przepalona. Lamelki (te radiatory, przylutowane do rurek) mogły się odlutować i nie przekazują ciepła wodzie (mogło to się stać na skutek zbyt dużego płomienia, bądź zatarcia iglicy w zespole - gaz się palił bez przepływu wody). Może też palnik ma zbyt mały płomień (po ustawieniu pokrętła gazu na max. zużycie gazu w ciągu minuty powinno być takie, jakie jest w danych technicznych piecyka, taką regulację właściwie powinien robić serwis). Być może trzeba pomyśleć o wymianie piecyka. Wymiana samej nagrzeniwcy zlikwidowałaby niedogrzewanie wody, o ile przyczyną jest przepalenie lamelek nagrzewnicy, ale też trzeba sprawdzić, czy piecyk napewno nie popuszcza gazu. Jeśli popuszcza, to może być konieczna wymiana zespołu gazowego, a to + wymiana nagrzewnicy już się nie opłaca (lepiej wymienić piecyk).
  • #38
    matrix5
    Poziom 14  
    Witam
    Panowie nie chcę zakładać nowego tematu , mam pytanie mieszkanie w bloku 2 pokoje i kuchnia ,blok ma ponad 20 lat wiec nie wiem jaki tam jest junkers od nowosci, ojciec swego czasu zawsze cos tam w nim wymieniał i naprawiał , ale nadszedl czas zeby go wymienic i teraz właśnie nie wiem co wybrać :
    Junkers WRDP14-2 B23
    Junkers WRDP11-2 B23
    lub
    TermaQ electronic G-19-02
    wiem ze ten Junkers WRDP14-2 B23 jest najmocniejszy z tych trzech ale ze nie wiem jaki jest w mieszkaniu bo naklejki na nim juz wyblakły to zastanawiam sie który bedzie dobry. Moze ktos sie orientuje jakie kiedys byly montowane w blokach na osiedlach i jakiej mocy były wtedy te ogrzewacze ?

    Woda w kuchni i w łazience wanna i umywalka ale wanna bedzie wymieniana na prysnic i zastanawiam sie czy te 2 slabsze 19KW ogrzewacze dadza rade?? czy lepiej ten 23KW ??

    Pozdrawiam
  • #42
    matrix5
    Poziom 14  
    No to teraz zostaje mi podjąć decyzje czy kupić firmy junkers czy termet.

    Szkoda ze nie wiem jakiej firmy jest ten oryginalny co jest od początku bo spisywał się bardzo długo bez problemów, ale jak na swoje lata to i tak dobrze.
    Chociaż ponad 20 lat temu nie było chyba zbytnio dużego wyboru , co do marki i montowania w blokach osiedlowych, pewnie montowano hurtowo to samo.
  • #43
    serwo66
    Poziom 25  
    Prawdopodobnie Termet model G-17 lub jego odmiany, jego moc to 17 kW. Na dole na środku ma duże czarne grube pokrętło a pod nim mniejsze, jeśli tak to na 100% to Termet.
  • #44
    matrix5
    Poziom 14  
    No nie mam jak sprawdzic bo od kilkunastu lat juz poza granicami polski jestem , tyle co pamietam to ma on 2 biale pokretla wieksze i mniejsze , mama za bardzo nie wie jaki to model nie te lata juz , ale sasiad jej mowił ze to model PG6 prawdopodobnie to co ledwo udalo mu sie odczytac z naklejki ale nie jest pewny co do tego na 100%. No jesli on ma 17KW to ten 19KW powinien byc w sam raz?

    Przynajmniej wyglada dokladnie tak jak na znalezionym zdjeciu w internecie:
    http://sprzedajemy.pl/piec-gazowy-junkers-pg-6,375283
    .
  • #45
    serwo66
    Poziom 25  
    Zgadza się to jest piecyk Termeta PG6 i ma 17 kW. Jak weźmiesz nowego Termeta 19.02 elektronik to będziesz zadowolony.
  • #46
    matrix5
    Poziom 14  
    Skoro piszecie panowie ze ten 19KW spokojnie starczy to taki kupie :)
    teraz sie zastanawiam czy ma to być:

    Junkers WRDP11-2 B23
    czy
    TermaQ electronic G-19-02

    cenowo nie różnią się zbyt wiele , ale akurat nie jest to problemem w tym przypadku, chodzi mi bardziej o jakość i jeszcze raz jakość, serwis w miescie mam jednego i drugiego, no ale wiadomo ze do serwisu to jak najrzadziej powinno sie chodzic , a ze mama juz starsza kobieta to zalezy mi najbardziej na bezawaryjnosci i jakości działania. Zdaje sie na wasze doswiadczenie panowie , który z tych dwóch modeli wybrać?

    Zastanawiaja mnie jeszcze gabaryty tych nowych ogrzewaczy sa duzo mniejsze od tego starego a bardziej wydajne czy to mozliwe , w tym przypadku.
  • #48
    rewell
    Poziom 1  
    Witam

    Nie chciałem zakładać nowego tematu, ale mam pytanie odnośnie podgrzewaczy wody. Popsuł mi się 20 letni piecyk i planuje zakup nowego. Zastanawiam się nad berettą Fonte 11 AE z gwarancją na 5 lat oraz nad Termet G19-02 z gwarancją na 3 lata.

    Przeglądałem forum i sporo pozytywnych komentarzy było na temat Termet'a ale odnośnie beretty mało co znalazłem.

    Panowie który podgrzewacz byście radzili kupić?
  • #49
    Zbigniew Rusek
    Poziom 34  
    Stanowczo Junkers. WRDP 11-2B jeśli prysznic lub niezbyt duża wanna a gdy wanna jest naprawdę duża, to WRDP 14-2B.
  • #50
    Yaro-9
    Poziom 2  
    Odświeżam temat.
    Czy te JUNKERSY faktycznie takie dobre i niezawodne? Owszem odkąd pamiętam w domu rodzinnym były właśnie one, teraz rozglądam się za czymś do swojego mieszkania, ale sprzedawcy niekoniecznie polecają ową firmę.
    Zwykle rozmowa zaczyna się od Termeta. I tutaj na 'tapecie' był Termet G19-02. Z czasem w oko, w sumie bardziej wizualnie, wpadł ARISTON Ariston Fast Evo 11 Ont B.
    Czy polecacie coś nowoczesnego?
  • #51
    Zbigniew Rusek
    Poziom 34  
    Ja mam Junkersa (WRDP 14-2B) już 5 lat i nie było jak dotąd żadnej usterki. Nawet baterie zapłonowe są niewymieniane (widać dale bardzo dobre - GP, chociaż uważa się, że Duracell są najlepsze). Junkers kupiony nie w Castoramie, ale w firmie Gromgaz.