Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jakie auto - Megane czy Brava?

box.mann 14 Sty 2013 09:12 5358 32
  • #1 14 Sty 2013 09:12
    box.mann
    Poziom 23  

    Poszukuję auta tylko i wyłacznie do pracy. Pracuję w lakiernictwie, nie chcę brudzić i niszczyć auta "domowego". Szukam jakiegoś szrotu w kwocie 2000-3000. Wymagania tylko takie by palił jak najmniej, nie był Cinquecento-podobny i miał LPG. Wybór padł na dwa modele. Renault Megane i Fiat Brava. Nie mylić z Bravo. Chodzi o Brava!!! Rocznik od 1995 do 1998.

    Który wózek może być mniej awaryjny i paliwo żerny?
    Silniki od 1.4 do 1.6 max. z LPG

    Przebiegi jakie chcę tym pokonywać to około 2500km miesięcznie. 30% miasto - reszta A2

    0 29
  • #2 14 Sty 2013 22:14
    tzok
    Moderator Samochody

    Zdecydowanie Brava i raczej 1,6 ew. 1,8 albo 1.9D.

    0
  • #3 15 Sty 2013 21:32
    zed71
    Poziom 22  

    jezeli chcesz tanio jezdzic to lepiej wybierz bravo 1,2 16V+lpg - tanio i dobrze ;-) silniki te sa bardzo dobre do lpg i znosza duze przebiegi ;-) wystarczy poszukac w necie cos na ten temat ;-) co prawda sa wolne ale nie sa zawalidrogami ;-) do predkosci ekonomicznych sa ok ;-)

    0
  • #4 16 Sty 2013 16:30
    2048286
    Użytkownik usunął konto  
  • #5 16 Sty 2013 17:31
    box.mann
    Poziom 23  

    Diesel odpada. Nie ma sensu przy dzisiejszych cenach paliw. 1.9d będzie palił tyle co 1.2 w benzynie a ropa w cenie benzyny. Myślę nad 1.4 minimum, najchętniej 1.6 z LPG.
    Co do niskich pojemności w takich budach to już miałem nauczkę nie jeden raz. Owe 1.2 pali tyle co 1.6! więc nie ma sensu. Mam obecnie pożyczonego Twingola 1.15 z lpg. Rok 1999. Szkoda że nie na sprzedaż. Panowie - to maleństwo ssa 8.5 gazu po Warszawie. Jak go konkretnie adidasem przycisnę to do dyszki. Piękności dosłownie. Szukałem podobnego lecz 5000-6000-7000zł to standard i minimum. Szkoda że nie mam :-)
    A co do Megane i Brava. Brava bardziej mi się podoba. Teraz też zrozumiałem - dlaczego droższa od Meganki o 30-40% (ten sam rok) a czasami nawet o połowę. Serialnie te Meganki takie złe? Ludzie na alleluja oddaja kupTeraz za 1900-2000 roczniki 96,97.. Masakra

    0
  • #6 16 Sty 2013 19:37
    2048286
    Użytkownik usunął konto  
  • #7 17 Sty 2013 06:57
    box.mann
    Poziom 23  

    Szukać... Szukać...
    To jest dopiero wyzwanie. Dobrze że mam zawód mechanika i blacharza z lakiernikiem. Wystarczą dobre fotki na aukcji by sobie odpuścić. Współczuję tym co sie nie znają. Ile to ludzie kasy muszą stracić by wreszcie coś kupić. A opisy w aukcjach to - jak dla mnie już, ubaw po pachy. Widocznie 95% sprzedających żyje teorią że 99% kupujących to deb...le.
    Czy sprzedający naprawdę nie wie że można sobie z internetu pościągac katalogi danego modelu i wiedzieć co dokładnie w danym roczniku było? Choć by gama kolorów tapicerek. Zderzaki siwe a lusterka w kolorze auta. Dobre. Jak dotąd ani jeden nowy model nie wyszedł w takiej konfiguracji. Deska rozdzielcza z elementami drewnopodobnymi a siedzenia w kolorze żółtym z Megane Sporting. Hm... Może to wersja pol-tuning czyli pół z UK, pół z polski? A z drugiej strony to szkoda że aż tyle się znam. Gdyby było inaczej pewnie juz bym jeździł a nie naginał z buta.

    0
  • #8 17 Sty 2013 23:31
    2166074
    Użytkownik usunął konto  
  • #9 18 Sty 2013 07:10
    box.mann
    Poziom 23  

    Ale Ja już mam naprawdę dość spawania podłogi we wszystkich autach które kupię. Fakt, nie jest to drogie bo 200cm x 100cm blachy pod Migomat kosztuje 67zł. Drut 30zł a starcza na 2 auta tyle że dłubaniny z tym po uszy. Partaczem nie jestem więc wszystko co robię - to robię to tak by nie było widać więc o nakładkach i zakładkach nawet mowy nie ma. Demontuj teraz całe wnętrze, spód, bak, przewody. Zdzieraj konserwację. Rób przymiarki, spawaj, szlifuj, konserwuj. Nad jednym spędziłem tydzień od rana do wieczorca. I jeszcze jedno... Korozja lubi wszystkie auta! Zdziwił byś się widząc Meganke z 1996r z całą podłogą a obok Mercedesa W210 z 1999r bez! Mi nie raz oczy wylazły do przodu!

    0
  • #10 18 Sty 2013 09:21
    Dinop
    Poziom 14  

    Brava wbrew pozorom tak strasznie nie gnije, albo może trafiłem dobry egzemplarz. Wiem, że jest ocynkowana i poza dziurą w progu zrobioną poprzez nieumiejętne użycie podnośnika, nie ma żadnej korozii. Podłoga jest cała. Brava jest z 99roku. Nigdy nie była garażowana. Wiec jak dobrze trafisz to nie bedzie potrzeby spawania.
    W porównaniu np. do escorta lub astry z tego samego roku jest bardzo dobrze.

    0
  • #11 19 Sty 2013 10:56
    box.mann
    Poziom 23  

    Nie, nie Panowie. Bądźmy poważni :-) Fordy i Ople to całkowicie odpadają. Zwłaszcza Escorty, Fiesty i Astry. Gorszego złomu blacharskiego to nie ma. Jeśli chodzi o Megane, to dziwna sprawa jest z silnikami. Oglądałem już kilkanaście sztuk z roczników 1996 - 1998 i powiem że te motory jakoś dziwnie głośno pracują. Nie chodzi tu o wydech. Porównuję do Fiata Barvo i Brava. Tam motory są cichsze o 100%. Co do blacharki - za w miarę wyglądającą Bravę trzeba dać 2800-3800. Te na aukcjach z przedziału 1800 - 2500 w Mazowieckim oglądałem już wszystkie. Złom. Tysiące małych parchów jak w Astrze. Bąbel tu, bąbel tam ale winą jest to że nie trafiłem jeszcze na niemalowaną! Wszystkie są pryskane! Mam kilka dobrych mierników wyższej klasy i sprawdzam całą budę. Od tego zaczynam bo malowanego nie kupię. Tylko że - chyba takich juz nie ma :-) Najgorsze jest to że w naszym pięknym kraju nad Wisłą - tylko 1 auto na 33 obejrzane było opisane w uczciwy sposób. Tylko 4 na 33 były zarejestrowane na właściciela i nie pochodziły z rynku tzw. szybkiego zarobkowania. Tylko 5 ludzi na 33 znało historię auta i nie wciskało kitu. Kupić dobre używane auto to jak trafić w totka 4! Możliwe, lecz ciężko. Najgorsze jest to, że człowiek sprzedający wie co piszczy, bo nie pokładam wiary w to że nie czuje stuków i puków zawieszenia a pisze że do jazdy. Jak może być do jazdy jeśli ma luzy, lata od prawe do lewej, ściąga i tłucze cała belka ze wszystkim po drodze. Kolejna rzecz to opony. Wszyscy mają dobre z małym minusem. Minusem jest pozostałe 3-4mm bieżnika.

    0
  • #12 19 Sty 2013 11:36
    psilos1
    Poziom 31  

    box.mann napisał:
    Nie, nie Panowie. Bądźmy poważni :-)

    Witam,kolega chce kupić za 2000-3000 samochód w idealnym stanie
    box.mann napisał:
    bo nie pokładam wiary w to że nie czuje stuków i puków zawieszenia.

    nie malowany(tutaj odjechałeś)
    box.mann napisał:
    Mam kilka dobrych mierników wyższej klasy i sprawdzam całą budę. Od tego zaczynam bo malowanego nie kupię

    z nowymi oponami
    box.mann napisał:
    Kolejna rzecz to opony. Wszyscy mają dobre z małym minusem. Minusem jest pozostałe 3-4mm bieżnika.

    Powodzenia!

    0
  • #13 19 Sty 2013 11:47
    box.mann
    Poziom 23  

    Tak, i wiem że kupię. Nie dziś, nie jutro ale kupię. Muszę tylko znaleźć człowieka który żyje w Unii Europejskiej i wie, że 15-18letne auto to już dziadek i nie będzie chciał za niego w przeliczeniu 2 tys. euro. Sugeruję się cenami zza zachodniej granicy. Bravo, 1.4, 1998, nie malowany (jest teraz we frankfurcie nad Odrą, oglądałem 2 tyg. temu) za 350euro. W ostateczności - jeśli nie znajdę tu, pojadę - tam. Sprzedający muszą nauczyć się powagi. Jak można chcieć 8000zł za bravę z 1998r gdy to samo kosztuje 350 euro? Doliczając opłaty, rejestrację, dojazdy - jest 3000zł. Mam na oku 3 sztuki. 5800, 4800 i 4350zł. 1998,1997 i 1996. Poczekam miesiąc na dobrą cenę. Sprzedający muszą zrozumieć że nikt a nikt nie da 1500-1800 euro za to samo auto które kosztuje 350-450. Mamy 21wiek, google tłumaczy maile i języki, mamy praktycznie tanie połaczenia międzynarodowe. Autobus z Warszawy do Berlina kosztuje 115zł. Po angielsku rozmawiają wszyscy. Mam Bravę, ładna, oryginałek, zadbana, od dziadka pod Olsztynem. Chce około 4350. Daję 3000 i więcej nie! Dziadek sprzedaje już 4 miesiąc i nic. Bardzo dobrze że tak jest. Wreszcie ceny zrobią się normalne bo jak widać, tylko tu, w Polsce, 15-18-21 letnie samochody kosztują tyle co na zachodzie 8-9latek! To jest już zbyt duża przesada.

    0
  • #14 19 Sty 2013 14:00
    zed71
    Poziom 22  

    kolego- nie przesadzaj ;-) nikt dobrego samochodu nie sprzeda za 350euro ;-) w Pl ceny kształtuje rynek i kazdy sprzeda samochod za odpowiednia cene ;-) jest tylko kwestia znalezienia "zlotego" srodka ;-) kupujący chce wydac jak namniej, sprzedajacy- zarobić jak najwiecej ;-) sam chciałem sprzedać fiata uno- chcialem dostac 1200zl (do oddania) samochod byl (i jest) w dobrym stanie- jednynie progi byly do naprawy (jak to w unach) i tlumik do wymiany reszts byla ok. przyjechal gośc i od razu daje cene 500zl. jak powiedzialem ze za taka cene nie sprzedam to podniosl cene do 600zl i powiedzial za to ostatnia cena ;-) usmialem sie do lez ;-) wymienilem progi za 200zeta i tlumik za 70 i mam dalej dobry samochod. sluzy mi do ciagniecia przyczepki i wychodzi taniej niz taniej niz wynajecie transportu ;-) bede go trzymal az jak zerdzewieje calkowicie a potem zwyczajnie oddam na zlom ;-) (za 700zl- w chwili obecnej tyle placą) a wracajac do dziadka- to ze daje dalej ogloszenie nie oznacza ze chce oddac go za wszelka cene ;-) chce tylko sprzedac go za odpowiednia cene ;-)

    0
  • #15 19 Sty 2013 17:03
    box.mann
    Poziom 23  

    Rynek kształtuje ceny. No może i prawda lecz nie do końca. Często bywa tak że gorsze auto jest droższe od lepszego. Nie przesadzam. Przekopałem cała Warszawę szukając auta. Całą Warszawę i dalej. Róznice cenowe w tym samym modelu, roczniku i wyposażeniu czasami to nawet 200%. Sprzedający ustalają cenę ot tak sobie, nie biorąc np. wartości w/g EuroTaxu. Wartość modelu w/g TAXu to 5000, a na rynku to samo jest za 8500. 10 ulic dalej młodszy, bardziej zadbany za 3900. Ustalić cenę auta jest w prawdzie nie możliwe. Auto z Frankfurtu jest w bdb stanie. Jeśli do wtorku, środy nic nie znajdę to po nie jadę. Właśnie wróciłem z oględzin pomarańczowej w metalicu Bravy za 1900zł. Serce mi padło! Oglądałem też wrak Laguny za 7500 z podłogą spawaną w ćwiartce i pękającą szybą. Nie ma sensu. Nadmienić jeszcze idzie to że 85% samochodów to złom na handel. Auta kupione po wypadku, klepane, szpachlowane by pchnąć dalej z zyskiem.

    0
  • #16 19 Sty 2013 20:37
    zed71
    Poziom 22  

    cen wg np eurotax nikt (oprócz ubezpieczani ;-) ) nie bierze pod rachubę bo nie odzwierciedlaja stanu faktycznego auta np: jak sprzedawałem punciaka to wg nich moj stary punciak byl warty 12000zl ;-) w salonie dawali 10 000 zl a sprzedalem go za 15000 (wiec o 25% wiecej) zeby bylo ciekawiej- mialem 2 kupcow co podbijali cene ;-) ale wiedzieli co kupują. nawet nie przeszkadzal im brak podbijanej ksiazki serwisowej (bo sam wszystko robilem przy aucie) teraz tez sie pytaja czy bede sprzedawal samochod (bo bede sprzedawal na wiosne)
    a wracajac do tematu- Kolego- popytaj sie znajomych- moze beda sprzedawac dobry samochod . moze nie bedzie w idealnym stanie ale zawsze mozesz dowiedziec sie co go boli i co w najblizszym czasie trzeba wymienic ;-) to jest najpewniejszy sposob do kupna dobrego samochodu (tylko nie miej pozniej pretensji ze cos przed Toba utajnini - bo moga tego nie wiedziec)

    0
  • #17 20 Sty 2013 10:27
    box.mann
    Poziom 23  

    zed, Ja nie mam znajomych którzy mają takie auta :-) Jestem jedyny :-) czyli, sprawdza się to że szewc chodzi w podartych buciorach. Cała rodzina już dawno temu nie raz się przejechała na używkach i naprawdę wszyscy od A do Q mają wozy nie starsze jak 3lata. To samo znajomi. Myślałem chwilę lecz najstarszą maszyną jest Ceed kumpla z pracy. Ceed ma jakieś 7lat i jeszcze długo nie pójdzie na giełdę. Sam posiadam W203 a drugiego chcę kupić bo mi szkoda pierwszego gdy usmolony smarami czy w kurzu po lakierni wracam do domu. Szukam czegoś czego nie będę musiał sprzątać :-) stąd ten przedział cenowy bo po 2,3 latach i tak oddam za 500-700zł lub puszczę na złom. Nie chcę też przez owe 3 lata łatać progów i doklejać nadkol dlatego szukam czegoś w miarę normalnego. Wczoraj dostałem na maila propozycję od prawie sąsiadów. Z ciekawości poszedłem zobaczyć co to. Starszy człowieczek ma na opindolonko Cinquecento 900 z gazem. Bardzo ładne. I co dziwne - ma trochę zaprawek lecz kolor w oryginale. Przyznam - że jak dotąd nie wiedziałem że 900 może tak ładnie jeździć. Ogrzewanie działa normalnie ale było przerabiane od UNO 1.1. Człowieczek wyciszał sobie drzwi, podłogę itp. matą. Cichuteńko w środku. Fakt, ta skrzynia 4 biegowa to masakra ale zbiera się bardzo ładnie. Jak na kilkanaście km do pracy to by pasował. Małe, lekkie, zwinne. Cena z deka odstraszająca bo wyjściowa 2500zł lecz jest komplet ładnych zimówek, komplet nawet ładnych letnich, jest na alusach, opony niestandardowe bo 155/r14. Zawieszenie nie tłucze, zero luzów, silniczek cichy i suchy. Kurdę. Wkręcił mi teraz i się zastanawiam. Z tego co gość opowiada - Fiat pali mu w mieście około 7.5-8.0 gazu ze spokojną nogą. Nie wiem. Musze się z tym jeszcze raz przespać.

    0
  • #18 20 Sty 2013 12:10
    zed71
    Poziom 22  

    jeeli ma dobra podloge to warto to wziasc ;-) nawet za te 2500 ;-) bo : odlicz zimowki- minus ok 400zl (i tak bedziesz musial kupic na zime lub letnie) ;-) minus alusy- tez 400-500 zl (ktore mozesz pozniej sprzedac oddzielnie ;-) wychodzi juz 1500-1600zl za sam samochod ;-) a to juz w miare rozszadna cena ;-) tym bardziej ze ma silnik 900- odpada koszt wymiany paska rozrzadu i regulacji zaworow ( tez ok 600-800zl- np koszt w silniku 1,1 fiata) ;-) wiec wychodzi nawet taniej niz 1000zeta ;-) ale chyba (o ile pamietam) silnik 900 miał skrzynie 5 - 700 miały skrzynie 4 ;-) ale to jest do sprawdzenia ;-)

    0
  • #19 20 Sty 2013 12:25
    box.mann
    Poziom 23  

    :-)
    Dobre zed. Serio...
    Koszt remontu całego silnika w CC900 jak by co u Mnie to kwota 350zł. Połowa za free z warsztatu - maszyny i usługi ze szlifem też za free. Jak się wyrobię to i sprzęgło by doszło.
    O to się nie martwię. Chyba jednak wezmę tego CC. Właśnie rozmawialiśmy przez telefon i jest chętny oddać za 2100. Jeszcze jedna kawka i chyba pójdę bo mam 400m. Byłem z rańca - z niespodzianką - chciałem zobaczyć jak odpali po nocy na mrozie. Odpalił na raz, wszystko ładnie i cacy. Ogólnie mówiąc, jak bym go wziął dziś za 2100 a przeznaczyłem 3500-4000 to jutro jadę po komplet nowych amorków, komplet zawieszenia, płyny, oleje i wszystko co uznam za słuszne. OC mam do 12.2013 a przegląd do 10.2013. Atest na butlę do 2015.08. Kurdę, myślę że się skuszę. Ten maleniec do 100km.h ma w moment. Jeszcze to spalanie 8.5L lpg. Do samej pracy w sam raz. No ale tak jak powiedziałem. Jeszcze jedna kawa, ze trzy fajeczki i na spokojnie. Nigdy nie chciałem CC bo miałem ich 3 sztuki tyle że z silnikiem 700. Jak wiadomo 700setka ma mało wspólnego z normalnym samochodem i raczej jest to motor w budzie. CC900 zachowuje się normalnie! Jak Matiz czy małe Uno. Na tych szerszych laczkach nawet tak mocno nie tłucze.

    0
  • #20 20 Sty 2013 13:03
    tzok
    Moderator Samochody

    Ta 900'ka jest na gaźniku czy na wtrysku?

    0
  • #21 20 Sty 2013 14:54
    box.mann
    Poziom 23  

    Nie zwróciłem uwagi ale to nie 1.1 :-)

    0
  • #22 20 Sty 2013 15:18
    tzok
    Moderator Samochody

    Wiem, że nie 1.1 ale w 0.9 był ten sam wtrysk co w 1.1 albo gaźnik i elektroniczny zapłon Digiplex. Dodatkowo były dwa różne silniki 0.9 - 899 i 903.

    0
  • #23 20 Sty 2013 15:36
    box.mann
    Poziom 23  

    Już kupiony. W dowodzie jest 899cm3. Kupiony za 1900zł!! Zabrał radio, głośniki i centralke od alarmu. Tego to mam w garażu 5 ton więc dobre i 200zł w dół. Ładnie idzie. Teścik zrobiony. Dziś już za późno by grzebać. Małe pudło ale jakie zrywne kurcze. Teraz juz wiem dlaczego 7setki na aukcjach są po 700-800zł. Nikt tego nie chce. Tyle że butla zawala mi cały bagażnik. Powiedzcie mi tylko jedną rzecz. Gdybym chciał wywalić siedzenia z tyłu, wstawić własnej roboty kratkę zaraz za przednie siedzenia, okleic szyby - to muszę mieć jakieś papiery na te kratkę? Butla serio ma 60kg i zawala cały bagażnik. Dwa siedzenia mi wystarczą. No i bedę szukał skrzyni 5biegowej.

    0
  • #24 20 Sty 2013 16:11
    zed71
    Poziom 22  

    gratuluje zakupu ;-)
    co do kratki- chcesz odliczac vat od paliwa?
    jesli tak to czeka Cie "droga przez meke" ;-) musisz zrobic badania techniczne i oczywiscie homologacje na samochod ciezarowy ;-) jesli nie- to wystarczy kupic jakas kratke i samemu wstawic (tylko nie wiem jak z badaniami technicznymi- diagnosci roznie patrza)

    0
  • #25 20 Sty 2013 17:25
    box.mann
    Poziom 23  

    Badania to pryszcz. Chodzi o to by skrzynki z narzędziami, czasami migomat itp. wozić na tyle i by mi nie wleciało cos przy hamowaniu do przodu. Podręcznych śmieci mam sporo. Żaby, lewarki, narzędzia, mierniki, pierdołki. Takie małe pogotowie DOJAZDOWO-ROZRUCHOWE :-)
    Vatu nie chcę odliczać. No i ta butla jakaś przy wielka. 60kg jak na CC to sporo za duże. Już myślę by zamiast baku zamontować jakąś puszkę 5-7L a tam gdzie bak dać butlę 20-30kg. Na miasto wystarczy. Zapas też gdzieś trzeba wozić. Jutro nad tym pomyślę.

    0
  • #26 20 Sty 2013 17:34
    zed71
    Poziom 22  

    ;-) fakt- 60l butla to za duzo jak na cc ;-) sam w aveo mam 42l i wystarczy ;-) lub tez poczekaj jak sie skonczy homologacja na butle (10lat od produkcji) i wtedy zamontuj nowa - mniejsza ;-) po co wydawac kase (koszt nowej ok 350zeta)
    a co do kratki - mozesz skombinować jakas uzywaną lub sam zrobic - i bedziesz mial zabezpieczenie ;-)

    0
  • #27 27 Sty 2013 17:39
    box.mann
    Poziom 23  

    Cinquecento sprzedane :-(
    czyli, nadal szukam - i nadal obstaję przy Megane (kombi) i Brava dodając Palio Kombi.
    I ostatni raz w życiu Cinquecento! Brak słów z tym ogrzewaniem dlatego nic nie napiszę. Przedwczoraj o mało nie zamarzłem :-( Nie ma nawet szans by szyby przy takich mrozach choć bu lekko puściły (odcinek 7-10km)! Tymczasem kolega jadący ten sam odcinek w starym BMW E36 może sobie praktycznie w sweterku śmigać. Jeśli chodzi o poszukiwania to szukam kombiaka. W sedanach jak jest lpg to już bagażnika nie ma. Zapas trzeba wozić a do dojazdówek jakoś nie przywykłem.

    0
  • #28 27 Sty 2013 18:31
    zed71
    Poziom 22  

    palio to prawie to samo co uno ;-) czyli silniki bravo/a i i zawieszenie uno ;-) byle miał dobrą podłogę ;-) poszukaj może jekieś daewoo nubiry w kombiaku czesci tanie i niekoniecznie czesto potrzebne (ale 1,6 bo 2,0 to smok na paliwo ) ;-)

    0
  • #29 28 Sty 2013 12:30
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    Możesz rozważyć cytrynę ZX-a (jest i kombi) z silnikiem 1,4 , ale lepiej z 1,6 , jest ich sporo z gazem , żadne cudo to nie jest, a jak umiesz coś zrobić przy aucie to przeżyjesz.

    0
  • #30 04 Lut 2013 19:54
    DjMapet
    Poziom 43  

    Sprawdź ofertę na Allegro/OtoMoto, ofertę pod tytułem: "Renault Megane z GAZEM!!!LPG!!! STAN BDB". Wygodne autko, wystarczające do Twoich zastosowań. Po złożeniu kanapy, zmieścisz połowę warsztatowego bajzlu :-).

    Pozdrawiam.

    0