Witam
Zamontowałem powyższe radio do istniejącej instalacji głośnikowej którą stworzyłem jakiś czas temu - bez wodotrysków (Hertz z tyłu dwudrożne z przodu separowane - przód był ekstra) , ale fajnie dla mnie grało:
w poprzednich radiach ( JVC, Kenwood, Pioneer - wszystkie z procesorami dźwięku) głównie scena była z przodu, bas ładnie schodził w głośnikach zamontowanych w przednich drzwiach, nogawki mi przewiewało w czasie grania - tylne głośniki były tylko jako uzupełnienie. Na świeżo zamontowanym Alpine całość przeniosła mi się na tylne głośniki ( nawet nie wiedziałem, że mogą dawać tyle basu ) ale przód jest bezbarwny, bas zniknął.
Co może by tego przyczyną?
Oczywiście zgodność fazy, filtry oraz korekcje czasowe "przewałkowane", - bez zadowalającego skutku.
Pytanie - czy jest możliwość, że poprzedni właściciel podpiął zewnętrzny procesor dźwięku i coś poprzestawiał, co nie kasuje się po odłączeniu zasilania radia - jakieś zwrotnice czy coś?
Proszę o poradę.
Zamontowałem powyższe radio do istniejącej instalacji głośnikowej którą stworzyłem jakiś czas temu - bez wodotrysków (Hertz z tyłu dwudrożne z przodu separowane - przód był ekstra) , ale fajnie dla mnie grało:
w poprzednich radiach ( JVC, Kenwood, Pioneer - wszystkie z procesorami dźwięku) głównie scena była z przodu, bas ładnie schodził w głośnikach zamontowanych w przednich drzwiach, nogawki mi przewiewało w czasie grania - tylne głośniki były tylko jako uzupełnienie. Na świeżo zamontowanym Alpine całość przeniosła mi się na tylne głośniki ( nawet nie wiedziałem, że mogą dawać tyle basu ) ale przód jest bezbarwny, bas zniknął.
Co może by tego przyczyną?
Oczywiście zgodność fazy, filtry oraz korekcje czasowe "przewałkowane", - bez zadowalającego skutku.
Pytanie - czy jest możliwość, że poprzedni właściciel podpiął zewnętrzny procesor dźwięku i coś poprzestawiał, co nie kasuje się po odłączeniu zasilania radia - jakieś zwrotnice czy coś?
Proszę o poradę.