Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Stacja lutownicza zd-931 czy zd-937, a może PENSOL-SL30E-N

14 Sty 2013 14:58 5340 20
  • Poziom 15  
    Witam. Przymierzam się do zakupu stacji lutowniczej w granicach rozsądnej kwoty 200zł, dodam tylko, że interesuje mnie nowa. Zastanawiałem się na stacjami typu ZD-931 i ZD-937. Obie sa cenowo podobne tylko jedna ma wiecej bajerów i ładniej wygląda, ale o wygląd się tutaj nie rozchodzi. Chodzi mi o awaryjność, żeby nie było tak, że kupie stacje, a grzałka padnie mi po 6miesiącach bądź temperatura zacznie skakać lub inne tego typu historie. Mile widziane byłby wypowiedzi właścicieli obu modeli, również nie pogardzę innymi propozycjami ale do mojej kwoty maksimum. Pozdrawiam.

    Edit: Przeglądając neta natknałem się na stacje PENSOL-SL30E-N cena troszke wyzsza, ale mozna dozbierac a firma chyba lepsza.
  • Poziom 39  
    b2d napisał:
    Edit: Przeglądając neta natknałem się na stacje PENSOL-SL30E-N cena troszke wyzsza, ale mozna dozbierac a firma chyba lepsza.

    W pracy i w domu używam PENSOLA SL-20. Jest to bliźniacza wersja z linijką diodową i potencjometrem analogowym.
    Jeśli chodzi o awarie to gdzieś po czterech latach użytkowania firmowej - stacja pracuje po 8-9 godzin dziennie non-stop - uszkodził się termoelement w grzałce, i stacja szalała z temperaturą. Nowa, kompletna kolba do tej stacji kosztuje ok. dwudziestu paru złotych więc nie są to żadne pieniądze.
  • Poziom 15  
    Właśnie chyba, się skusze na coś z analogu, cyfrowe jak czytałem lubia, się popsuć, a w stacja typu Pensol SL-20 nie ma co się popsuć bo jest tak prosta budowa jak kontrukcja cepa. Ja znalazłem takie http://www.tme.eu/pl/details/pensol-sl20c/stacje-lutownicze/sorny-roong-industrial/#
    i taka
    http://www.tme.eu/pl/details/pensol-sl20-n/stacje-lutownicze/sorny-roong-industrial/# i czym one się różnia to nie mam pojecia.
  • Admin grupy audio
    b2d napisał:
    Zastanawiałem się na stacjami typu ZD-931 i ZD-937

    Tej drugiej nie znam, tą pierwszą znam bardzo dobrze. Złom jakich mało, przez rok wymieniłem chyba 5 kolb, bo się grzałka przepaliła (zresztą nie bez powodu w komplecie dodawana jest zapasowa kolba). Ponadto nie da się nimi lutować inaczej jak tylko przy max ustawionej temperaturze, bo nie dość że badziewny grot, to jeszcze na dodatek badziewna konstrukcja samej kolby. O dostępności grotów nie wspomnę, dostępny jest chyba tylko jeden typ - razem z kolbą...
  • Poziom 17  
    Z ostatnim się nie zgodzę. Grotów do wyboru jest 4 lub 5 rodzajów a sprzedawców zatrzęsienie. Wystarczy luknąć na allegro. PRZYKŁAD
  • Admin grupy audio
    doman18 napisał:
    Z ostatnim się nie zgodzę. Grotów do wyboru jest 4 lub 5 rodzajów a sprzedawców zatrzęsienie.

    No, sprzedawców zatrzęsienie, to prawda ale na tym koniec.
    Kupiłeś kiedyś taki grot i lutowałeś coś nim? Ja tak i zapewniam, że tym nie da się lutować! A nie da się, ponieważ grot jest zbyt zimny, nawet przy ustawieniu temperatury grzałki ma max (zresztą przy innym ustawieniu nie da się w ogóle lutować, nawet grotem dołączonym w komplecie).
    Poza tym faktycznie... 4-5 typów grotów powala. Do normalnych stacji jest dostępne przynajmniej 3x tyle...
  • Poziom 17  
    Bardzo podobne groty (tylko ciut dłuższe) używałem do TAKIEJ lutownicy z przełącznikiem i źle nie było. Co prawda lutownicę mam od niedawna i jak narazie polutowałem nim tylko jeden rezystor 0402 więc tutaj wielkich temperatur nie trzeba było - 20W z tym grotem było w sam raz. Niestety nie dane mi było mi próbować sił z 931.

    Hmm co do ilości to masz rację. W sumie to miałem argumentować że do zastosowań amatorskich i tak wystarczają 3 groty (dłuto, ostry szpikulec i ewentualnie ścięty) ale patrząc na cenę stacji to w tej samej już można mieć Xytronici których bez wstydu można używać w serwisie. A one mają grotów sporo.
    Ogólnie jeżeli chodzi o firmę ZD to nie wychodziłbym z kwotą powyżej modelu 932 za te 100zł. Za większą kasę chyba lepiej dołożyć do Xytroniców.
  • Admin grupy audio
    doman18 napisał:
    Co prawda lutownicę mam od niedawna i jak narazie polutowałem nim tylko jeden rezystor 0402 więc tutaj wielkich temperatur nie trzeba było - 20W z tym grotem było w sam raz.

    Zdecydowanie za mało lutowałeś, żeby móc się rzeczowo wypowiadać w takich kwestiach. :)

    doman18 napisał:
    Za większą kasę chyba lepiej dołożyć do Xytroniców.

    Za większą tzn za jaką?
    Ja mam wstręt do wszelkich marek z "tronic" i podobnymi w nazwie. Jeszcze chyba nie spotkałem urządzenia z końcówką nazwy marki "tronic", które nie jest tandetą.
    A jeśli chodzi o dokładnie - ja od wielu lat używam w domu stacji Solomon-a, która obecnie kosztuje nieco ponad 200zł:
    http://www.piekarz.pl/?page=offer&item=9616
    Tę stację mogę śmiało polecić każdemu. Z ZD nie ma żadnego porównania.
  • Poziom 15  
    I solomon ma najlepsze lutownice. Co prawda ja nie kupilem stacij, ale kupilem tej firmy zwykla kolbe na 230 i jest to poezja w lutowaniu, latwo sie trzyma, przyejmna nie to co no-name. A dodam, ze kolega z klasy kupil sl-20 i sobie bardzo chwali.
  • Admin grupy audio
    Solomony mają za to jedną wadę - sztywny kabel, co czasami przeszkadza. Najlepszy jak na razie (mowa oczywiście o produktach z dolnej półki cenowej) przewód spotkałem w Elwikach, ale te są droższe (najtańsza stacja ponad 300zł) i niestety mają dość kiepskie groty (ja w ciągu roku już trzeci wymieniam). No ale coś za coś - Elwikiem lutuje mi się bardzo dobrze, poza tym bardzo duży wybór grotów (13 typów):
    http://www.elwik.com.pl/page.php?pid=45
  • Poziom 15  
    Ale elwiki maja mocowanie grota wadliwe strasznie. Wiem bo w szkole jest ich pełno i te groty same wypadaja czasamie, te spręzynki takie liche sa...
  • Poziom 17  
    Ale przewód chyba nie jest wielkim problemem bo można go wymienić. Mylę się?
  • Admin grupy audio
    b2d napisał:
    Ale elwiki maja mocowanie grota wadliwe strasznie. Wiem bo w szkole jest ich pełno i te groty same wypadaja czasamie, te spręzynki takie liche sa...

    Patrz, a ja używam Elwika od dość długiego czasu, lutownica pracuje w warsztacie min 8h dziennie i jeszcze nigdy się nie zdarzyło żeby grot wypadł. Jedyne do czego można się przyczepić to trwałość grota. To wszytko, nic więcej zarzucić nie można.
    Widocznie uczeń wszystko potrafi i na wszystko potrafi winę zwalić... tylko nie na siebie.

    doman18 napisał:
    Ale przewód chyba nie jest wielkim problemem bo można go wymienić. Mylę się?

    To wymień i pokaż jak się to robi!
  • Poziom 9  
    A koniecznie musi to być stacja ?
  • Poziom 15  
    Artur k. nie wiem ile lat ma twoja lutownica, ale te szkolne podobno kolo 16. Co do tego, ze uczen wszystko zwali na cos innego, zmartwie cie ja zawsze przynosze swoja gdzy lepiej mi sie nia lutuje. Kolejny dowod ze uczen nie znaczy gorszy...
  • Admin grupy audio
    Ja jak byłem w technikum tez przynosiłem swoją lutownicę na warsztaty, a to z prostego powodu - szkolne były po prostu zniszczone, ponieważ uczniowie o nie nie dbali. Po co miałem się męczyć lutownicą, w której nie wiadomo jakim cudem grot się rusza - czubek grota ruszał się o ok. +/-2mm od pozycji normalnej.
    Mój warsztatowy Elwik jest dość nowy, ma niecałe 2 lata, ale mój kolega ma taką samą kolbę już ponad 10 lat i nic z niej nie wypada ani nie odpada.

    Dlatego właśnie twierdzę, że uczniowie są w stanie wszystko zniszczyć, nie dbają o to, bo to nie ich i nie kupili tego za własne ciężko zarobione pieniądze.
  • Poziom 15  
    Nie do konca zgodze się z teza, że nie kupili to nie dbają i w ogole . Trzeba też dodać, ze nie wszyscy tak jak ja lub kolega interesowali sie elektronika wczesniej, maja juz jakis droby sprzecik w domowym zaciszu i umia sie nim poslugiwac. Okolo 3/4 mojej klasy nigdy wczesniej nie trzymalo lutownicy w reku więc na czyms musza sie nauczyc. A jest bardzo madre przyslowie "Czlowiek uczy sie na bledach".
  • Admin grupy audio
    Wytłumacz mi co trzeba robić z lutownicą, żeby grot się telepał o prawie 5mm? Bo chyba nie lutować, a używać jako dłuta. Z nauką to nie ma nic wspólnego, raczej ze skrajną głupotą.
  • Poziom 15  
    Powiem tak, w srode mam praktyki, na dowod tego jak lutuja koledzy ktorzy nie mieli z tym z stycznosci zrobie zdjecia ich plytke. A na potwierdzenie dowodu mam fakt,ze mamy tez na ocene odsysanie. I ci ktorzy nie znaja jakis mykow, np odizolowany przewod, prosta odsysarka i tym podobne, wypychaja duze elementy np diody prostownicze na duzy prad maja one dos grube druty, a wiec do wypchniecia ich trzeba uzyc sily.
  • Admin grupy audio
    Zatem potwierdza się to co przypuszczałem:
    Artur k. napisał:
    raczej ze skrajną głupotą.

    Widzisz, ja miałem z 10 lat jak dostałem pod choinkę pierwszą w życiu lutownicę i nie przyszło mi do głowy żeby wypychać elementy grotem. Zawsze łatwiej było mi je podważyć lekko śrubokrętem, albo ciągnąć (np. kondensatory) z drugiej strony.
    Przecież logika tak nakazuje.
  • Poziom 15  
    No nie wszystkim, ale juz chyba pora skonczyc ta dyskusje, bo schodzi na tor gdzie po prostu cisniemy uczniow technikum, a nie wszyscy sa tacy sami...