Witam,
przeglądałem forum, jest kilka podobnych tematów ale one nie rozwiązują mojego problemu.
Wyjaśnię najprościej jak się da.
Kupiłem auto z jakimś polutowanym pilotem, ktoś tam sporo namieszał, jakieś kabelki na stałe zamiast przycisków, etc. - no kurna koszmar.
Mam też drugi pilot, wygląda na dobry ale nie da się go zsynchronizować z odbiornikiem w aucie - ściągnąłem kilkanaście opisów, polskich i amerykańskich - i przysłowiowa dupa.
Jakiś kretyn wymyślił sobie, że bez pilota nie pojedziesz czyli jak padnie ci na pustyni bateria to jesteś martwy - nigdy tego nie pojmę ale cóż.
Dziś pilot padł, do tej pory kupowałem ogromną ilość baterii, bo aby odpalić musiałem je wymieniać dosłownie co 2 dni, a czasem przestawał pilot działać już po 2 kliknięciach - nie rozumiem czemu. Mam miernik i baterie są OK.
Na "starej" pilot nie działa (mimo, że ma dobre napięcie 3v circa) wsadzam nową - działa! A za kilka godzin lub na drugi dzień ta "nowa" też już nie działa, wsadzam kolejną - działa! Cyrk!
Tak czy inaczej - chciałbym dezaktywować ten cholerny immobilizer, bo nie daje już rady z nerwami i jest to BARDZO uciążliwe i stresujące.
Czy ktoś umie, wie czy pomoże co z tym zrobić?
Najgorsze jest to, że jutro mam daleką trasę a jestem obecnie w Giżycku, gdzie nie bardzo znam warsztaty, itp. gdzie ktokolwiek poradziłby sobie z tym cholerstwem.
Nie mam pojęcia co zrobić - jak zaprogramować ten drugi pilot? Jak wywalić ten cholerny immobilizer w ogóle? jak mam jeździć z takim cyrkiem[?]
Dane auta:
Jeep Grand Cherokee - Orvis
Rok: 1998
Poj.: 3964 cm3 / 135 kW
Ktokolwiek ma jakiekolwiek rozwiązanie będę bardzo wdzięczny.
Pozdrawiam
przeglądałem forum, jest kilka podobnych tematów ale one nie rozwiązują mojego problemu.
Wyjaśnię najprościej jak się da.
Kupiłem auto z jakimś polutowanym pilotem, ktoś tam sporo namieszał, jakieś kabelki na stałe zamiast przycisków, etc. - no kurna koszmar.
Mam też drugi pilot, wygląda na dobry ale nie da się go zsynchronizować z odbiornikiem w aucie - ściągnąłem kilkanaście opisów, polskich i amerykańskich - i przysłowiowa dupa.
Jakiś kretyn wymyślił sobie, że bez pilota nie pojedziesz czyli jak padnie ci na pustyni bateria to jesteś martwy - nigdy tego nie pojmę ale cóż.
Dziś pilot padł, do tej pory kupowałem ogromną ilość baterii, bo aby odpalić musiałem je wymieniać dosłownie co 2 dni, a czasem przestawał pilot działać już po 2 kliknięciach - nie rozumiem czemu. Mam miernik i baterie są OK.
Na "starej" pilot nie działa (mimo, że ma dobre napięcie 3v circa) wsadzam nową - działa! A za kilka godzin lub na drugi dzień ta "nowa" też już nie działa, wsadzam kolejną - działa! Cyrk!
Tak czy inaczej - chciałbym dezaktywować ten cholerny immobilizer, bo nie daje już rady z nerwami i jest to BARDZO uciążliwe i stresujące.
Czy ktoś umie, wie czy pomoże co z tym zrobić?
Najgorsze jest to, że jutro mam daleką trasę a jestem obecnie w Giżycku, gdzie nie bardzo znam warsztaty, itp. gdzie ktokolwiek poradziłby sobie z tym cholerstwem.
Nie mam pojęcia co zrobić - jak zaprogramować ten drugi pilot? Jak wywalić ten cholerny immobilizer w ogóle? jak mam jeździć z takim cyrkiem[?]
Dane auta:
Jeep Grand Cherokee - Orvis
Rok: 1998
Poj.: 3964 cm3 / 135 kW
Ktokolwiek ma jakiekolwiek rozwiązanie będę bardzo wdzięczny.
Pozdrawiam