Witam,
mam problem z oplem astrą 1,4 Hatchback w benzynie z 95 roku. Nie wiem czy ktoś może się z tym już spotkał, ale kiedy jadę gdzieś i silnik się zagrzeje, a potem zgaszę samochód i np po chwili chcę go znowu odpalić to samochód gaśnie i w zasadzie jest taki efekt jakbym nie miała benzyny i nie mogła odpalić. Po przekręceniu kluczka i próbie odpalenia, silnik kręci, ale nie zapala. Co jest nie tak?Ostatnio musiałam go odpalić na popych, bo już prawie akumulator mi wysiadł przez te próby odpalenia. Natomiast jeśli silnik zdąży wystygnąć to odpala bez problemu.
mam problem z oplem astrą 1,4 Hatchback w benzynie z 95 roku. Nie wiem czy ktoś może się z tym już spotkał, ale kiedy jadę gdzieś i silnik się zagrzeje, a potem zgaszę samochód i np po chwili chcę go znowu odpalić to samochód gaśnie i w zasadzie jest taki efekt jakbym nie miała benzyny i nie mogła odpalić. Po przekręceniu kluczka i próbie odpalenia, silnik kręci, ale nie zapala. Co jest nie tak?Ostatnio musiałam go odpalić na popych, bo już prawie akumulator mi wysiadł przez te próby odpalenia. Natomiast jeśli silnik zdąży wystygnąć to odpala bez problemu.