Witam od niedawna posiadam wzmacniacz Alpine 3555. Pod wzmacniacz podlączone są głośniki Hertz HSK 165 na mostkach. Dzisiaj wsiadam sobie do samochodu włączam radio i wszystko gra, odpalam silnik wyjezdzam z podworka i głosniki przestaly grac. Zajzalem do wzmacniacza okazalo sie ze poszly bezpieczniki 2x20A. Włożylem nowe bezpieczniki, przy zgaszonym silniku na wzmacniaczu mruga lekko zielona dioda i pyka raz szybciej raz wolniej, po odpaleniu silnika po okolo 5 sekundach znowu pali bezpieczniki. Po odlaczeniu glosnikow od wzmacniacz i pozostawieniu tylko zasilania to samo. Bezpiecznik przy aku 60A caly, kable zasilajace cale. Dodam ze wzmacniacz strasznie sie grzeje przy zgaszonym silniku podczas mrugania diody. Co moze byc przyczyna takiego zachowania sie wzmacniacza?