Przeczytałem ostatnio post o legalności oprogramowania CDP. Sprawa prosta jak dwa razy dwa. Sprowadziłem oczywiście z Chin interfejs uniwersalny nie wymienię teraz nazwy. Cały soft jest w jego wnętrzu. Aplikacja waży ze 2M i służy do wybrania kontynentu, potem marki. Następnie trzeba odczekać około dwudziestu sekund aż załaduje do pamięci wirtualnej kompa. Urządzenie nie jest kulawe, bo w Vagu zczytuje pin z trzech lokalizacji, reguluje obroty w Nissanie itp. Na obudowie jest made in Korea. Jak myslicie czy to można uznać za legal? W końcu jakiś ręczny skaner też można podpiąć do kompa i nikt nie pyta o jego soft.