Witam
Dziś rano po odpaleniu a jest pogoda mokra śnieżna. Standardowo dałem mu kilka minut na zagrzanie się (odśnieżanie). Na gaz przełączam przy około 70C. I tutaj moje zaskoczenie strasznie mi strzelał nie dało się jechać. Benzyna też była nie lepsza bo nie miał mocy i szarpał. Nie zauważyłem tych objawów przed przełączeniem na gaz, ponieważ nie mam w zwyczaju jakoś cisnąć gazu na zimnym silniku. Dodam tylko że wcześniej jakieś 3 tygodnie temu strzelał mi na gazie to wymieniłem świece i było potem OK.
Podejrzewam wilgoć w okolicach świec lub cewki.
pozdrawiam i dzięki za wszelkie rady
Dziś rano po odpaleniu a jest pogoda mokra śnieżna. Standardowo dałem mu kilka minut na zagrzanie się (odśnieżanie). Na gaz przełączam przy około 70C. I tutaj moje zaskoczenie strasznie mi strzelał nie dało się jechać. Benzyna też była nie lepsza bo nie miał mocy i szarpał. Nie zauważyłem tych objawów przed przełączeniem na gaz, ponieważ nie mam w zwyczaju jakoś cisnąć gazu na zimnym silniku. Dodam tylko że wcześniej jakieś 3 tygodnie temu strzelał mi na gazie to wymieniłem świece i było potem OK.
Podejrzewam wilgoć w okolicach świec lub cewki.
pozdrawiam i dzięki za wszelkie rady